Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Wychowawcy przedszkolni bez podwyżek. Wina rady czy prezydenta?

Jakub DOROSZ-KRUCZYŃSKI
Wojewoda uchylił uchwałę rady miasta. Nie będzie zwiększonego dodatku za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkolnych.

Wojewoda uchylił uchwałę rady miasta. Nie będzie zwiększonego dodatku za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkolnych. 

Wojewoda mazowiecki uchylił uchwałę Rady Miasta Pruszkowa o zasadach przyznawania nagród i dodatków dla nauczycieli. Zgodnie z rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody, wyższy dodatek za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkolnych wprowadzony poprawką radnych jest nieważny.

Orzekając o nieważności przepisu wprowadzającego wyższy dodatek wojewoda dopatrzył się naruszenia przepisów Karty Nauczyciela. Powód? Treść poprawki wprowadzonej do uchwały przez radnych nie została uzgodniona ze związkami zawodowymi. O kontrowersjach z nią związanych pisaliśmy już na zpruszkowa.pl (m.in. tutaj i tutaj).

Stwierdzenie tego uchybienia nie byłoby jednak możliwe, gdyby wojewoda nie otrzymał odpowiednich informacji. Brak uzgodnienia treści przepisu jest wadą proceduralną – dotyczy okoliczności uchwalenia prawa, a nie jego treści. Oznacza to, że organ nadzoru nie mógł stwierdzić naruszenia mając do dyspozycji jedynie treść uchwały. Musiał uzyskać dodatkowe informacje, (np. protokół z sesji). Te z kolei – jak wynika z uzasadnienia rozstrzygnięcia – dostarczył mu z własnej inicjatywy Prezydent Paweł Makuch.

Problemy z legalnością uchwały o wynagrodzeniach nauczycieli były możliwe do przewidzenia. Ostrzegał przed nimi Prezydent Paweł Makuch oraz miejscy radni PiS, zaś problemowi uchwały poświęcono wiele artykułów na portalu zpruszkowa.pl (m.in. tutaj i tutaj). Dlaczego nie dało się ich uniknąć i kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy?

Lektura rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody może prowadzić do wniosku, że za uchylenie podwyżek odpowiedzialni są radni. W końcu to oni wprowadzili zmiany, które nie zostały uzgodnione ze związkami zawodowymi. W tym miejscu trzeba jednak zauważyć, że radni, komisje rady, ani cała rada nie dysponuje narzędziami do przeprowadzenia uzgodnienia. Dysponuje nimi urząd miasta, który zapewnia obsługę Rady. Kierownikiem urzędu jest zaś Prezydent.

Poprawka powstała jeszcze przed feralną sesją. Była efektem pracy komisji oświaty, a o jej istnieniu wiedziała wiceprezydent Beata Czyżewska, która uczestniczyła w posiedzeniu. Czemu więc urząd nie przystąpił do konsultowania poprawek w brzmieniu przygotowanym przez radnych? Tego nie wiemy.

Wiemy natomiast, że kolejną szansą do uratowania sytuacji była sesja rady miasta, na której Prezydent powiadomił radnych o uchybieniu jakiego mogą się dopuścić i poprosił o wyjaśnienie sprawy urzędowych prawników. Ci jednak nie byli w stanie w przekonujący sposób wyjaśnić radnym problematycznego zagadnienia prawnego. Nie byli w stanie wskazać nawet odpowiedniej podstawy prawnej – przepisu który miałby zostać naruszony przez radę. Wprost domagał się tego Józef Moczuło (SPP), który dopytywał panią mecenas o to „jakie podstawy prawne będzie miał Wojewoda, aby uchylić uchwalony regulamin?”. Pytanie to pozostało bez odpowiedzi. Tym bardziej na sali nie wybrzmiało sformułowanie: „Panie Radny, chodzi o art. 30 ust. 6 Karty Nauczyciela.”.

Smaczku tej sytuacji dodaje fakt, iż sprawy oświatowe w Pruszkowie objęte są opieką prawną mec. Bożeny Zawadzkiej – byłej współpracowniczki Pawła Makucha z czasów gdy ten wykonywał zawód prawnika. Na kancelarię koleżanki prezydenta miasto nie szczędzi pieniędzy. Co ciekawe – pierwotny projekt regulaminu został podpisany przez mecenas Zawadzką. Ta jednak nie nie uczestniczyła w sesji na której regulamin był głosowany.

Ostatnia możliwość „uratowania” podwyżek dla nauczycieli przedszkolnych była prosta – wystarczyło by prezydent nie informował wojewody o uchybieniu rady miasta. Żaden przepis prawa nie nakłada na organ wykonawczy obowiązku raportowania wszystkich uchybień prawnych popełnionych przez radę. Taka sytuacja jest bezprecedensowa i stwarza wrażenie, że prezydent „doniósł na radnych”.

Pewnym szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że rozstrzygnięcie wojewody zostało wydane jeszcze przed wejściem w życie nowego regulaminu. Oznacza to, że dodatki za wychowawstwo wypłacane na nowych zasadach nie zostały jeszcze wypłacone nauczycielom. Tym samym stwierdzenie nieważności podstawy prawnej do takiej wypłaty nie zdążyło wywołać skutków w świecie rzeczywistym.

Co dalej? Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody może zostać zaskarżone przez radę miasta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tak się jednak najprawdopodobniej nie stanie. Droga sądowa jest długa i kosztowna. Jak na razie radna Małgorzata Widera (KO) zapowiedziała, że w najbliższym możliwym terminie zwoła posiedzenie komisji oświaty na którym zostanie przygotowany projekt nowej uchwały wprowadzającej podwyżkę dla nauczycieli przedszkolnych. Przewodnicząca podkreśliła, że zależy jej na czasie – chciałaby projekt został przyjęty już na najbliższej sesji tak, by zainteresowani jak najszybciej mogli otrzymać zwiększone wypłaty. Ze swojej strony zapewniła, że dołoży starań by tym razem podwyżka została uzgodniona ze związkami zawodowymi.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować: