
Milczenie i omijanie, czyli jak władze Pruszkowa (nie) odpowiadają na pytania
Sławomir BUKOWSKI
W teorii to proste: redakcja wysyła pytania, prezydent albo rzecznik odsyła odpowiedzi. W Pruszkowie od wielu miesięcy ta zasada nie działa. Część maili mamy wrażenie, że wpada w czarną dziurę, na inne przychodzą odpowiedzi, ale… nie na temat. To zabawa w kotka i myszkę, czy przejaw arogancji władzy?


.jpg?key=thumbnail-jpg)


.jpg?key=thumbnail-jpg)


.jpg?key=thumbnail-jpg)





