Starostwo: Lekarze zapewniali, że nie odejdą

(18)

“Lekarze jeszcze kilka miesięcy wcześniej utwierdzali Dyrektora w przekonaniu, że nie wrócą do Szpitala Kolejowego” – czytamy w odpowiedzi Zarządu Powiatu Pruszkowskiego na 8 pytań o sytuację Szpitala na Wrzesinie – “zmienili zdanie, wiedząc, że to może mieć wpływ na bezpieczeństwo pacjentów szpitala powiatowego.”

Przypominamy, że z dniem 31 maja, z Oddziału Wewnętrznego Szpitala na Wrzesinie odeszli wszyscy lekarze. Wobec braku zgody wojewody na tymczasowe zamknięcie oddziału, jego funkcjonowanie zostało mocno ograniczone. Według pogłosek krążących po Internecie, dyrektor szpitala odwołał się od decyzji wojewody do Ministra Zdrowia. Wniosek dyrektora wyraźnie wsparł starosta pruszkowski podczas sesji rady powiatu, która odbyła się 28 maja, mówiąc o “tymczasowym kryzysie związanym z zatrudnieniem”. Informacja o sytuacji w szpitalu przedostała się do opinii publicznej za sprawą powiatowych radnych Prawa i Sprawiedliwości, na których wniosek zwołano sesję rady powiatu.

Wobec braku głębszej i wyczerpującej informacji na temat sytuacji w szpitalu, 27 maja opublikowaliśmy listę pytań do starosty, zamkniętą w ośmiu punktach. Odpowiedź otrzymaliśmy 6 czerwca, tj. już po wejściu w życie wypowiedzeń.

Czytając otrzymane odpowiedzi trudno oprzeć się wrażeniu, że źródła problemów szpitala powiat dopatruje się w postawie lekarzy. Na pytanie o przyczyny odejść lekarzy otrzymujemy lakoniczną odpowiedź: “Powodem jest podjęcie przez lekarzy nagłej decyzji o zmianie miejsca pracy.” Zdanie to – jakkolwiek logicznie prawdziwe – nie wyjaśnia jednak faktycznych przyczyn zajścia. Po blisko dwóch tygodniach od wejścia w życie wypowiedzeń lekarzy, nadal niewiele wiemy o tym, co skłoniło ich do podjęcia tak stanowczych kroków.

Ciężko byłoby dać wiarę twierdzeniom, jakoby motywował ich zwykły, irracjonalny kaprys. Daje do myślenia sam fakt, że wypowiedzenia zostały złożone jednocześnie przez cały zespół. Następnie ten sam zespół natychmiast znalazł zatrudnienie w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie (zarządzanym przez spółkę STOCER).

Ciekawy wątek sprawy otwierają również napływające do nas informacje, jakoby zespoły lekarskie kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat “migrowały” między szpitalem powiatowym, a kolejowym w związku ze zmieniającą się sytuacją polityczną oraz sytuacją w samych szpitalach.

Sprawa jest więc szersza niż jeden szpital, choć nadal obejmuje tylko jeden powiat – z tego powodu będzie nadal przedmiotem naszego zainteresowania, a o wszystkim, czego uda nam się dowiedzieć, będziecie Państwo informowani na bieżąco. Jednocześnie chciałbym zwrócić się z apelem do wszystkich osób, które mogą udzielić wiarygodnych informacji o sytuacji wewnątrz Szpitala na Wrzesinie oraz Szpitala Kolejowego w Pruszkowie o kontakt mailowy na adres redakcja@zpruszkowa.pl Każdemu informatorowi (na życzenie) zapewnimy pełną anonimowość.  

Z pełnym tekstem wiadomości nadesłanej do nas w imieniu Zarządu Powiatu Pruszkowskiego możecie Państwo zapoznać się poniżej.  

1. Jaki jest powód odejścia ze szpitala całego zespołu lekarskiego z Oddziału Wewnętrznego?

Powodem tego jest podjęcie przez lekarzy nagłej decyzji o zmianie miejsca pracy. Z informacji uzyskanych od nich wiemy, że przechodzą do Szpitala Kolejowego w Pruszkowie, znajdującego się w strukturach spółki STOCER.

2. Kiedy po raz pierwszy dowiedział się Pan o kłopotach z kadrą medyczną na tym oddziale?

Informacja o kłopotach mogących zaistnieć z powodu odejścia lekarzy Zarząd uzyskał pod koniec kwietnia. Dyrektor szpitala poinformował, że wszyscy lekarze oddziału wewnętrznego, jednocześnie, jednego dnia złożą wypowiedzenie ze skutkiem na koniec maja. Dyrektor szpitala poinformował wówczas Zarząd Powiatu, że zintensyfikował poszukiwania nowej kadry. Dotychczasowe działania prowadziły do poszukiwań lekarzy do pracy na Izbie Przyjęć. Rynek pracy jest bardzo bogaty w oferty dla lekarzy. Stawki są konkurencyjne, sięgają już 120 zł za godzinę dyżuru.

Lekarze oddziału wewnętrznego jeszcze kilka miesięcy wcześniej utwierdzali Dyrektora, że nie wrócą do Szpitala Kolejowego, pozostaną na stanowiskach i nie podejmą współpracy z dr. Olendrzyńskim. Niestety zmienili zdanie, wiedząc, że to może mieć wpływ na bezpieczeństwo pacjentów szpitala powiatowego.

3. Czy dyrekcja szpitala próbowała porozumieć się z lekarzami przed ich odejściem? Czy w jakiejkolwiek formie uczestniczył Pan w tych rozmowach?

Oczywiście, Dyrektor wspólnie ze swoim Zastępcą prowadził wiele rozmów i odbył szereg spotkań. Decyzja lekarzy nie podlegała negocjacjom, była ostateczna. W rozmowach uczestniczył Członek Zarządu Grzegorz Kamiński.

4. Czy lekarze przedstawili jakiekolwiek żądania? Jeśli tak, to jakie? Czy zostały one spełnione (jeśli nie, to dlaczego)?

Lekarze nie sformułowali żadnych żądań. Propozycje dyrektora dotyczące zwiększenia wynagrodzeń nie wpłynęły na zmianę decyzji lekarzy.

5. Czy Oddział Wewnętrzny zostanie zlikwidowany czy czasowo zamknięty? Jeśli czasowo zamknięty, to na jaki okres?

Oddział nie zostanie zamknięty. Dyrektor wystąpił tylko o czasowe wstrzymanie przyjęć na okres 2 miesięcy do momentu zrekrutowania nowej kadry. Zgody na takie rozwiązanie nie wyraził Wojewoda i NFZ.

6. Jakie kroki podejmuje Pan, aby uniknąć zamknięcia oddziału bądź złagodzić skutki jego zamknięcia?

Poszukujemy nieustanie nowych lekarzy, prowadzimy rozmowy. Do tej pory nie udało się nam pozyskać nowego zespołu ze względu na zbyt małą liczbę lekarzy tej specjalności na rynku pracy.

7. Dlaczego powiat nie informuje mieszkańców i pacjentów szpitala o zaistniałej sytuacji?

Sytuacja była bardzo dynamiczna. Trwały rozmowy z odchodzącymi lekarkami i kandydatami do pracy. W sytuacji, gdy rozmowy nie przynosiły pozytywnych rezultatów poinformowaliśmy Radę Społeczną i Radę Powiatu. Na wniosek Klubu PiS zorganizowaliśmy otwartą sesję Rady Powiatu w sprawie sytuacji w Szpitalu Powiatowym.

Pacjenci korzystali ze świadczeń udzielanych w oddziale bez żadnych problemów. W tym czasie Dyrektor prowadził negocjacje z ościennymi szpitalami, które w sytuacji awaryjnej miałby objąć opieką pacjentów na czas wstrzymania pracy oddziału.

Należy podkreślić, że mieszkańcy powiatu pruszkowskiego nie pozostają bez dostępu do świadczeń udzielanych na oddziale wewnętrznym. Szpital Kolejowy w Pruszkowie dysponuje 45 łóżkowym oddziałem internistycznym, jak również oddziałami specjalistycznymi tj. kardiologia – 25 łóżek , Intensywna Opieka Kardiologiczna – 5 stanowisk, diabetologia – 5 łóżek, gastroenterologia – 5 łóżek. W sytuacji, kiedy w oddziałach nie ma miejsc, zgodnie z warunkami umowy z NFZ, szpital jest zobowiązany do znalezienia wolnego miejsca w innym podmiocie leczniczym.  

8. Do jakich szpitali kierowani będą pacjenci, którzy powinni być hospitalizowani na Oddziale Wewnętrznym szpitala na Wrzesinie? Co z pacjentami, którzy mieli być przyjęci na zabiegi planowe?

Kilka szpitali warszawskich zaoferowało swoją pomoc. Są to duże szpitale kliniczne. Pomocną rękę wyciągnął również dyrektor szpitala w Otwocku. W sytuacji, kiedy Szpital Kolejowy odmówi przyjęcia mieszkańców powiatu pruszkowskiego, pacjenci będą kierowani do Warszawy lub Otwocka.

Oddziały wewnętrzne nie wykonują zabiegów, możemy mówić raczej o przyjęciach planowych. Jeżeli uda się pozyskać nowy personel na oddział wewnętrzny, praca oddziału będzie przebiegać zgodnie z wcześniejszym planem.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Konstanty Chodkowski

Warszawiak z urodzenia, pruszkowiak z wyboru. Były dziennikarz zajmujący się tematyką Europy Wschodniej. Dziś hobbystycznie pisuje o Pruszkowie. Z zawodu programista. Szczęśliwy narzeczony swojej narzeczonej. Właściciel psa.

PROFIL REDAKTORA