Wychowawcy w pruszkowskich przedszkolach otrzymają wreszcie podwyżki. Uchwała w tej sprawie została opublikowana 1 czerwca i wejdzie w życie za dwa tygodnie. Zastrzeżenia miejskich prawników były bezpodstawne.

„- Ilu prawników potrzeba by zmienić żarówkę? – Tylu na ilu cię stać.” mówi stary dowcip. Słowa te powinny zostać wyryte nad wejściem do pruszkowskiego magistratu jako dewiza określająca sposób funkcjonowania tej instytucji.

Przy okazji zmiany władzy w pruszkowskim magistracie doszło do reorganizacji obsługi prawnej urzędu. Był to naturalny ruch z uwagi na odejście na emeryturę kilku prawniczek. Rozpisano więc konkursy na nowych radców prawnych, a część usług outsorcowano (o sprawie kontraktu na obsługę wydziału oświaty dla byłej wspólniczki Pawła Makucha pisaliśmy na zpruszkowa.pl.) Wreszcie prawnikiem jest sam pan prezydent. Wydawać by się mogło, że nazwą „Pruszków” będzie można zastępować słowo „legalność”. Tymczasem miasto zalicza kolejne prawnicze wpadki.

Problemy dotyczące obsługi prawnej magistratu skupia jak w soczewce wzmiankowana na wstępie sprawa dodatku za wychowawstwo. Pisaliśmy o niej kilkakrotnie na zpruszkowa.pl. Tak wygląda chronologia wydarzeń w tej sprawie w telegraficznym skrócie:

  1. Listopad 2019 r. – prezydent przedstawia radzie projekt uchwały, który nie został uzgodniony z jednym ze związków zawodowych. Uchybienie to mogło spowodować uchylenie uchwały. Pod naciskiem radnych prezydent zdejmuje ją z porządku obrad nie informując o rzeczywistej przyczynie tego ruchu.
  2. Grudzień 2019 r. – projekt regulaminu wynagradzania uzgadniany jest ze związkami zawodowymi.
  3. Styczeń 2020 r. – rada uchwala nowy regulamin wynagradzania i wprowadza do niego nieuzgodnioną ze związkami kwotę (po 310 zł dla nauczycieli szkolnych i przedszkolnych). Prezydent zwraca na sesji uwagę, że zostało naruszone prawo. Słowa te potwierdza radczyni prawna urzędu, jednak na pytanie Józefa Moczuły (SPP) o to jaki przepis konkretnie został naruszony nie potrafi udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
  4. Luty 2020 r. – prezydent informuje wojewodę o uchybieniu radnych. Wojewoda stwierdza nieważność przepisów regulaminu dotyczących dodatku dla nauczycieli w nowej kwocie (310 zł).
  5. Kwiecień 2020 r. – radni rozpoczynają prace nad projektem uchwały zrównującym wysokość dodatku dla nauczycieli szkolnych i przedszkolnych. Później zostanie on wycofany przez autorów.
  6. 6 maja 2020 r. – odbywa się nadzwyczajna sesja rady miasta na której prezydent przedstawia swój projekt uchwały, w którym kwota dodatku ponownie wynosi 250 zł. Prezydent wskazuje, że jego projekt musi zostać przyjęty z uwagi na uzgodnienie go w odpowiedni sposób ze związkami. Prezydent argumentuje to koniecznością stosowania przepisów ustawy o związkach zawodowych. Radni odrzucają tę propozycję.
  7. 12 maja 2020 r. – z inicjatywy radnych na kolejnej nadzwyczajnej sesji zostaje przyjęta uchwała ustalająca wysokość dodatku na 310 zł. Projekt tej uchwały został uzgodniony ze związkami zawodowymi, jednak tym razem w trybie przewidzianym przez Kartę Nauczyciela. W trakcie sesji prezydent próbuje wnieść pod obrady swój identyczny projekt uchwały.
  8. 1 czerwca 2020 r. – uchwała ws. regulaminu wynagradzania zostaje ogłoszona. Wojewoda nie tylko jej nie uchylił, nie stwierdził żadnego naruszenia prawa ale i nie wszczął nawet postępowania nadzorczego w tej sprawie.

Szanowni Mieszkańcy Pruszkowa.SUKCES. RADOŚĆ. NAUCZYCIELE.Z wielka radością informuję, że inicjatywa radnych w…

Opublikowany przez Piotra Bąka Wtorek, 2 czerwca 2020

Sprawa trwa już przeszło pół roku. Wielu napotkanym problemom można było zapobiec już na etapie wydarzeń opisanych pkt 1. Jeżeli właściwy radca prawny zwróciłby uwagę, na nieuzgodnienie projektu uchwały ze wszystkimi związkami zawodowymi, to nie stanąłby on na listopadowej sesji.

Dalej: gdyby radczyni prawna potrafiła wskazać radnym na ryzyko naruszenia konkretnego przepisu Karty Nauczyciela i uzasadnić konsekwencje takiego uchybienia, to być może radni przyjęliby uchwały w odpowiednim brzmieniu na styczniowej sesji. Trzeba nadmienić, że znalezienie odpowiedniego przepisu i odpowiednich orzeczeń organu nadzoru, oraz sądów administracyjnych w systemie wyszukiwania informacji prawnej powinno zająć prawnikowi od 15 do 30 min.

Kompletna bezwładność miejskich prawników ujawniła się również podczas wydarzeń opisanych w pkt. 6-7. Na sesji 6 maja z uporem maniaka argumentowano, że uzgodnienia treści regulaminu wynagradzania ze związkami zawodowymi powinny odbywać się w trybie określonym przez ustawę o związkach zawodowych. Ściągnięto nawet mecenas Bożenę Zawadzką (b. wspólniczkę prezydenta), która miała potwierdzić tę tezę.

Niecały tydzień później w magistracie zapomniano o ustawie o związkach zawodowych. Prezydent przygotował swój identyczny z projektem radnych projekt uchwały. Tak samo nieuzgodniony w trybie ustawy o związkach zawodowych. Tym razem filipiki miejskich prawników sprowadzały się do rzekomych uchybień o charakterze legislacyjnym jakimi miał być obarczony projekt radny. Jednakże 12 maja nikt nie przejmował się już takim bajaniem. Słuszność stanowiska radnych potwierdziła się 1 czerwca.

Na koniec akcent humorystyczny: Ta sama pani mecenas, która 12 maja wytykała radnym niski legislacyjnych poziom ich projektu, opiniowała projekt w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku w mieście. Uchwała w tej sprawie została posłana w kosmos przez wojewodę rozstrzygnięciem nadzorczym z dnia 22 maja 2020 r. Zostało ono uchylone z uwagi m.in. na brak przepisu nakazującego publikację uchwały w tej sprawie w wojewódzkim dzienniku urzędowym i liczne uchybienia formalno-legislacyjne. Powiedzenie o belce, źdźble i oczach, to mało by oddać komizm tej sytuacji.