Regulamin wynagradzania nauczycieli oraz legalność mandatu radnej Elizy Kurzeli – te sprawy zdominowały wczorajszą sesję Rady Miasta.

Przed rozpoczęciem wczorajszej sesji rady miasta w Internecie i na łamach zpruszkowa.pl dyskutowane były wątpliwości związane z nowym regulaminem wynagradzania nauczycieli. Dotyczyły one braku konsultacji projektu uchwały ze związkami zawodowymi. Taka wada prawna w przekonaniu części radnych i autora niniejszego artykułu mogła skutkować jej uchyleniem przez wojewodę.

Dość niespodziewanie prezydent Paweł Makuch poprosił ousunięcie projektu uchwały z porządku obrad. Było to zaskakujące z uwagi nafakt, że projekt został pozytywnie zaopiniowany przez komisje budżetu iedukacji.

Podczas prac zgłoszono do regulaminu poprawki, którewywoływały skutki dla przyszłorocznego budżetu miasta. Mimo to po zakończeniuetapu komisyjnego nie pojawiły się ze strony „zarządu miasta” głosy okonieczności odroczenia przyjęcia uchwały. Taka potrzeba została jednakzauważona przez prezydenta na sesji. Miała ona polegać na dostosowaniu projektubudżetu do nowych stawek wynagrodzenia.

Radni wyrazili zgodę na usunięcie punktu z obrad. Tematpowrócił jednak podczas pytań kierowanych do „zarządu” pod koniec sesji. Wdyskusji radni KO i SPP, oraz Eliza Kurzela dopytywali o inne powody, któremiały być przyczyną takiej zmiany. Wiceprzewodnicząca Eliza Kurzela postawiłasprawę jasno – czy uchybienia formalne na etapie przygotowywania projektuuchwały przesądziły o zdjęciu projektu?

Odnosząc się do wątpliwości prezydent Paweł Makuch orazwiceprezydent Beata Czyżewska podkreślali, że chodzi tylko o kwestie naturyfinansowej. Nie odnieśli się oni jednak do problemu uzgodnień. Wątek ten niepojawiał się w ich odpowiedziach.

Radny Piotr Bąk zauważył, że podczas prac w komisjach radnibyli informowania o konieczności przyjęcia nowego regulaminu na czwartkowejsesji. Zdziwienie wiceprzewodniczącego wywołała zmiana stanowiska władz miastaw tym zakresie, która nastąpiła z dnia na dzień.

Z kolei radna Małgorzata Widera zwróciła się z prośbą owłączenie radnych do procesu sporządzania nowego projektu uchwały. W ocenieprzewodniczącej komisji edukacji jest to zbyt ważny akt prawny, by radni moglizapoznać się z jego projektem dopiero na posiedzeniu komisji.

Największe zaskoczenie wzbudziło jednak niespodziewaneoświadczenie Elizy Kurzeli. Na koniec sesji poprosiła ona o głos i przypomniałaswoje oświadczenie z przed roku. Podczas I sesji rady miasta radna wyraziłaswój sprzeciw wobec współpracy prezydenta z PiSem i powołania Konrada Sipieryna jego zastępcę.

https://m.youtube.com/watch?v=pjsgZQHzGZM&t=8176s

Powodem odwołania do wydarzeń z ubiegłej jesieni była obecnasytuacja. Wiceprzewodnicząca odczytała kilka wiadomości, które otrzymywała wostatnim czasie od członków stowarzyszenia WPR i jego sympatyków.

Szok u zgromadzonych wywołała korespondencja z radnymJakubem Koteleckim. Domagał się on złożenia mandatów przez Elizę Kurzelę iAndrzeja Kurzelę. Poprzez swoją rezygnację mieliby Kurzelowie umożliwić wejściedo rady osobom z listy stowarzyszenia WPR.

Bezpośrednim powodem oświadczenia Elizy Kurzeli było pismo,które otrzymała od wojewody. Organ nadzoru otrzymał interwencję (jej autorpozostaje anonimowy) z której wynikało, że radna prowadzi zabronioną prawemdziałalność. Oskarżenie dotyczyło wykorzystywania mienia komunalnego doprowadzenia działalności gospodarczej. Aktywność taka zabroniona jest przezustawę o samorządzie gminnym i jej wykonywanie skutkuje wygaszeniem mandaturadnemu.

Złamanie takiego zakazu w tym przypadku miało polegać natym, że była członkiem zarządu stowarzyszenia WPR, które w ostatnim czasiezawarło z miastem kilka umów. W ocenie interwenienta organizacja prowadzi tymsamym działalność gospodarczą. Stowarzyszeniem ma „zarządzać” natomiast radnaEliza Kurzela, która żadnej z nich nie podpisywała i faktycznie odeszła zestowarzyszenia. Problemem jest fakt, że nie dopełniła ona formalności i wewidencji stowarzyszeń zwykłych figurowała jako członek zarządu.

W ocenie wiceprzewodniczącej takie działanie ma na celu zmianęukładu sił w radzie. Jeżeli wojewoda wygasiłby mandat Elizy Kurzeli, to jejojciec także złożyłby swój (w geście solidarności). Wówczas nowymi radnymizostałyby osoby z kolejną największą ilością głosów z list sWPR. Przy takimukładzie prezydent mógłby liczyć w radzie na samodzielną większość.

Wystąpienie wiceprzewodniczącej wzbudziło wiele emocji.Pierwszy odniósł się do niego prezydent Paweł Makuch. Zapewnił zebranych oswojej apolityczności i przypomniał o oficjalnych powodach powołania zastępców.Przypomniał, że nie ma żadnej umowy koalicyjnej między sWPR i PiS. Ponadtozarzucił radnej hipokryzję, ponieważ krytykując zastępcę z PiS nie przeszkadzajej wiceprzewodniczący rady z KO.

Z kolei Konrad Sipiera przywołał historię jaka miała miećmiejsce rok temu. Według relacji wiceprezydenta Eliza Kurzela miała goodwiedzić w biurze i prosić o poparcie w zabiegach o stanowisko drugiegowiceprezydenta. Ówczesna przedstawicielka sWPR miała nawet zapewnić Konrada Sipieręo woli współpracy.

Radny Jakub Kotelecki wyraził zdziwienie co do zachowaniaElizy Kurzeli sprzed roku. Reprezentant sWPR zauważył, że aktualniewiceprzewodnicząca rady miasta współpracuje z osobami, które krytykował wkampanii wyborczej.

Głos w dyskusji zabrali jeszcze radny Kazimierz Mazur (PiS)i Małgorzata Widera. Radny PiS był oburzony oświadczeniem Elizy Kurzeli izażądał przeprosin od niej dla wyborców tej partii. W jego oceniewiceprzewodnicząca sama upolitycznia działania rady i bezzasadnie odmawiaczłonkom PiSu prawa do udziału we władzach lokalnych

Kończąc dyskusję Piotr Bąk poinformował zebranych, że tematbędzie kontynuowany na kolejnej sesji rady miasta. Materiał dowodowy w sprawiezostanie przeanalizowany przez radnych i w wyniku jego analizy zostanie podjętastosowna uchwała.