Autobus do stolicy potrzebny od zaraz. A może jednak nie?

(105)

Telenowela pod tytułem „Autobus do Warszawy” powoli zbliża się do końca. Czy w ostatnim odcinku mityczna linia zacznie działać? Pomóżmy scenarzystom (czyli radnym) w podjęciu decyzji.

Prezydent Paweł Makuch zapowiedział, że do projektu budżetu na 2020 rok wpisze kwotę 1,55 mln zł potrzebną na sfinansowanie połączenia autobusowego Pruszkowa z Warszawą. Czy te pieniądze w budżecie się ostaną – zdecydują ostatecznie radni podczas głosowania w grudniu. Jeśli decyzja będzie na „tak”, linia zacznie funkcjonować prawdopodobnie w marcu. Postanowiliśmy pomóc radnym w rozstrzygnięciu dylematu i zebraliśmy najbardziej popularne argumenty za i przeciw.

Zacznijmy od tych, żeby takiej linii nie uruchamiać.

1. Pruszków łączą ze stolicą aż dwie niezależne od siebie linie kolejowe, liczba pociągów Kolei Mazowieckich, SKM i WKD jest w zupełności wystarczająca i nie ma sensu ich dublować.

2. Wydatek w postaci 1,55 mln zł jest zbyt duży, lepiej te pieniądze przeznaczyć na inne potrzeby.

3. Za 1,55 mln można by spokojnie uruchomić ze dwie, albo i trzy nowe całotygodniowe linie autobusowe po Pruszkowie, to byłyby lepiej spożytkowane pieniądze.

4. Autobusy do Warszawy będą kursować rzadko, co około 40 minut, więc nie będą miały większego znaczenia komunikacyjnego, dlatego ponoszenie tak dużego wydatku przez miasto jest niezasadne.

5. W razie awarii pociągów autobusy nie będą żadną alternatywą, bo jak w pkt. 4 – kursów będzie za mało.

6. Jeden autobus zabiera 50–100 pasażerów (zależnie od wielkości pojazdu), jedna eskaemka – dziesięć razy więcej.

7. Autobus z Pruszkowa do Dworca Zachodniego jedzie 35–50 minut. Eskaemka niecałe 20. Autobusy będą zresztą notorycznie tkwić w korkach w Alejach Jerozolimskich.

8. Linia ma funkcjonować tylko w dni robocze. Będzie w pewnym sensie wybrakowana.

9. Pruszków wydał w ostatnich latach prawie 100 mln zł na budowę Centrum Dziedzictwa Kulturowego i dziś musi bardzo pilnować wydatków, żeby nie wpaść w tarapaty finansowe.

10. Inwestycje w komunikację w tak małym mieście jak Pruszków są w większości bez sensu, bo po mieście można chodzić pieszo, zresztą każdy rozsądny człowiek jak najwięcej jeździ samochodem, a nie śmierdzącą i brudną komunikacją. Widzieliście zresztą kiedyś pruszkowskich radnych chodzących pieszo po Pruszkowie?

A teraz zastanówmy się, dlaczego autobus powinien zacząć kursować.

1. Linia do Warszawy to ważne wsparcie dla kolei na wypadek awarii i opóźnień, do których dochodzi niemal codziennie.

2. Pruszków jest jedynym miastem pod Warszawą, które nie ma linii autobusowej do stolicy. Kilka razy mniejszy Piastów ma pociągi, eskaemki plus aż dwie linie ZTM. To dowód, że taki środek komunikacji jest bardzo potrzebny.

3. Autobus będzie świetnym środkiem transportu dla setek osób dojeżdżających do pracy w Mordorze – przy Łopuszańskiej można się wygodnie przesiąść do autobusów 189 i 401.

4. Pruszków się rozrasta. Mieszkańców przybywa. Miasto musi więc rozbudowywać sieć transportową, bo większość osób dojeżdża do pracy do Warszawy. Uruchomienie linii autobusowej to dowód na myślenie strategiczne władz miasta i radnych.

5. Kursy będą rzadko, co około 40 minut, ale mając linię można z czasem ją modyfikować, na przykład dokładając kursy w godzinach szczytu. Ale żeby móc dostosowywać rozkład do potrzeb pasażerów, trzeba taką linię po prostu wreszcie mieć.

6. Postulaty uruchomienia linii ZTM do Warszawy pojawiają się od kilkudziesięciu lat. Kiedyś do stolicy kursowały prywatne autobusy firmy Rapid (potem Wnuk) i grodziskiego PKS. Cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. To dowód, że taka linia ma dużą wartość dla mieszkańców.

7. Linia będzie droga w utrzymaniu, miasto musiałoby na nią wykładać 1,55 mln zł rocznie. Ale Pruszków to bogate miasto, stać nas było na stumilionowy wydatek na Centrum Dziedzictwa Kulturowego, więc te półtora miliona to żadne obciążenie.

8. Inwestycje w transport zbiorowy mają niebagatelne znaczenie ekologiczne. Im więcej pasażerów w pociągach i autobusach, tym mniejsze korki na ulicach, mniejsza emisja spalin. Obowiązkiem miasta jest zaś promowanie proekologicznych postaw.

9. Korzystanie z transportu zbiorowego to realne oszczędności dla mieszkańców. Bilet miesięczny dla pruszkowiaka kosztuje tylko 120 zł. Wydatki na codzienne dojazdy do pracy samochodem są kilka razy wyższe. Władze miasta w trosce o mieszkańców powinni wspierać rozwiązania pozwalające na zaoszczędzenie pieniędzy.

10. Radni w znakomitej większości nie korzystają z autobusów i w ogóle z komunikacji miejskiej. Wszędzie jeżdżą samochodami, nie rozumieją więc znaczenia dobrze zorganizowanego transportu zbiorowego. Jeśli zagłosują na „nie” to będzie dowód ich wyalienowania ze społeczeństwa, jeśli zaś na „tak” – pokażą, że są dojrzali, odpowiedzialni i pełni empatii dla swoich wyborców.

Które argumenty mają większą wartość – każdy musi sam sobie odpowiedzieć. A ja osobiście trochę współczuję radnym, bo jakąkolwiek decyzję w grudniu podejmą, wystawią się na krytykę.

***

Od redakcji: A jakie jest Wasze zdanie? Specjalnie dla naszych czytelników, uruchomiliśmy dyskusję w cyklu #DebataZPruszkowa. Wasze opinie, wraz z argumentami, możecie zamieszczać w poście na fanpage Jestem z Pruszkowa. Najciekawsze z nich znajdą się w specjalnym podsumowaniu na naszym blogu!

🚌 CZY PRUSZKÓW POTRZEBUJE AUTOBUSU DO WARSZAWY? 🚌Po wtorkowym posiedzeniu doraźnej komisji ds. rozwiązywania problemów…

Opublikowany przez Jestem z Pruszkowa Czwartek, 17 października 2019

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA