Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Znicz zgasł w sobotni wieczór. Warto powalczyć, bo może...?

Łukasz DMOCHOWSKI
Znicz Pruszków przegrał. Najgorsze jednak, że przegrał bezdyskusyjnie. Wielka szkoda, szczególnie że wiele wskazuje na to, że to gabinetowe rozgrywki możnych piłkarskiego świata mogą zmienić ostateczny układ tabeli.
Znicz Pruszków - Polonia Bytom (źródło: youtube.com/@tvp_sport | facebook.com/MKSzniczPr)
Ilustracja: Znicz Pruszków - Polonia Bytom (źródło: youtube.com/@tvp_sport | facebook.com/MKSzniczPr)

Zacznijmy od sobotniego starcia Znicza Pruszków z Polonią Bytom. Pruszkowianie wybiegli na to spotkanie mając krótką jak na warunki 1-ligowe ławkę rezerwowych. Na niej zasiąść może 9 graczy, a w szeregach Znicza było to jedynie 7 piłkarzy. Ciężko dostrzec tam również duże doświadczenie, które może pomóc szarpnąć i zmienić oblicze meczu. Raczej widzieliśmy młodość, która owszem, czasem może zaskoczyć, ale wtedy mówimy o piłkarskim objawieniu możliwego talentu.

W trakcie spotkania na murawę wchodzili właśnie ci najmłodsi - kolejny epizod zaliczył Antoni Bartoszewicz, a debiut w seniorskiej ekipie zanotował Aleksander Redliński. Najbardziej doświadczeni w ligowych bojach Kazimierczak i Moskwik nie weszli do gry.

Sam mecz zaczął się od bardzo pozytywnej uroczystości. Mecz numer 300 rozegrał symbol pruszkowskiej ekipy - Piotr Misztal. Liga zachwycała się jego interwencjami podczas rewelacyjnych sezonów za trenerów Misiury i Szoki. Kapitan Znicza jest już z nami 11 sezonów i zdecydowanie można uważać go za jedną z legend żółto-czerwonych. Ciekawe czy jeszcze jeden albo dwa sezony przed nim w roli doświadczonego zmiennika, czy może miejsce w sztabie drużyny? Ważne, aby wykorzystywać takie osoby.

Później już tak miło nie było. To znaczy było, ale jedynie przez niecałe 4 minuty, bo już po tym czasie stadion nieco zamilkł - 0:1. Taki stan rzeczy utrzymał się do przerwy i nie za wiele działo się z obydwu stron.

Po przerwie zgromadzeni na stadionie przy ul. Bohaterów Warszawy 4 oczekiwali odmiany oblicza gospodarzy, jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Owszem, coś drgnęło. Więcej odważnych wyjść do przodu się pojawiło, ale to Polonia Bytom zadała celne ciosy. Gole zdobyli w 54', 60' i 68'. 0:4 i gdyby skończyło się to jeszcze wyżej, nikt nie mógłby powiedzieć, że to za dużo. Na otarcie łez w ostatniej akcji meczu sędzia podyktował rzut karny dla Znicza, który pewnie wykorzystał Dominik Sokół - 1:4.

źródło: 90minut.pl

Niezwykle szkoda takiego obrotu spraw. Wszystko przez możliwe gabinetowe rozgrywki i to na samej górze tabeli zaplecza ekstraklasy. Obiektem plotek i zamieszania jest Wieczysta Kraków, projekt niezwykle hojnie finansowany przez Wojciecha Kwietnia. Krakowski przedsiębiorca posiadający sieć kilkuset aptek przez kilka ostatnich lat wyłożył grube miliony w swój projekt, sprowadzając do drużyny, nawet do niższych lig, duże nazwiska. Obecnie Wieczysta znajduje się na trzecim miejscu w tabeli, ale kilka dni temu pojawiła się głośna medialna plotka o zakończeniu finansowania Wieczystej i przeniesienia swojego wsparcia dużo mocniej w stronę Wisły Kraków, która wywalczyła już awans do Ekstraklasy.

W tej sytuacji w grze mogą być dwa scenariusze. Jeden zakłada pozostanie Wieczystej na zapleczu najwyżej ligi i bliską współpracę z Wisłą Kraków. Model na zasadzie współpracy Legii Warszawa i Pogoni Grodzisk Mazowiecki polegający na ogrywaniu młodych piłkarzy większej akademii na wysokim ligowym poziomie. Drugi scenariusz, nazywany często atomowym, mówi o możliwym wycofaniu Wieczystej i zgłoszenie drużyny dużo niżej, nawet w IV lidze. W tym wypadku może ona zostać przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Tym sposobem cala stawka zaliczy "skok" o jedną pozycję do góry. Gdy spojrzymy w tabelę, widzimy że to Górnik Łęczna mógłby być rywalem o utrzymanie w lidze. Właśnie z tej perspektywy niezwykle szkoda tego meczu z Polonią Bytom.

Walczyć należy jednak do samego końca. Przez Zniczem ostatnie dwa mecze. Najbliższy w sobotę 16 maja o 19.30 na wyjeździe z Chrobrym Głogów. Sezon zakończymy w niedzielę 24 maja o godzinie 16:30 w Pruszkowie - rywalem Ruch Chorzów. Zachęcamy do wsparcia drużyny w tym trudnym momencie. Pamiętajmy, że dla takiego klubu, jak Znicz, te 3 lata w I lidze to fajna przygoda. A może...?

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Znicz Pruszków - Górnik Łęczna (źródło: youtube.com/@tvp_sport | facebook.com/MKSzniczPr) Sport

Ten brak wygranej Znicza Pruszków może bardzo dużo kosztować

Łukasz DMOCHOWSKI

Czy cały Pruszków żył nadzieją przed piątkowym starciem Znicza z Górnikiem Łęczna? No nie całkiem. Już przed meczem nie brakowało głosów, że walka o utrzymanie zaplecza ekstraklasy będzie w zasadzie niemożliwa. Była jednak spora część kibiców, która liczyła na odwrócenie karty. W piątkowy wieczór, już po meczu, bardzo możliwe, że rację mieli pierwsi.

REDAKCJA POLECA
31 marca kończy się umowa dzierżawy budynku przy ul. Stanisława 30 w Pruszkowie. Fot.: Google Street View/KnowYourMeme.com Gospodarka Komunalna

Nie ma i nie będzie - władze Pruszkowa wycofały się z planów otwarcia świetlicy przy ul. Stanisława 30

Konstanty CHODKOWSKI

To już pewne. Plan otwarcia świetlicy środowiskowej w budynku przy ul. Stanisława 30 trafia do śmietnika. Obiekt dzierżawiony przez miasto od 1 stycznia 2025 roku wraca pod zarząd Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z początkiem kwietnia. Nieruchomość miała służyć mieszkańcom pruszkowskiej Ostoi.