Znicz przygaszony. Zimny prysznic musiał nadejść (i to pomogło)
![Śląsk II Wrocław – Znicz Pruszków [źródło: youtube.com/@tvp_sport | facebook.com/MKSzniczPr]](https://api.zpruszkowa.pl/assets/7ad347eb-2c3a-4662-83a5-5a01255aea11/Miniaturki%20do%20artyku%C5%82%C3%B3w%20(7).jpg?key=full-jpg)
Zaledwie jeden punkt ugrany z dwoma ekipami z dołu tabeli musiał zadziałać motywująco. W drugiej lidze trzeba walczyć równie mocno co na zapleczu ekstraklasy. Teraz przed Pruszkowianami cięższa seria. Kiedy wrócić na dobry kurs, jeśli nie teraz?
W 4. kolejce do Pruszkowa przyjechała Olimpia Grudziądz. Do rozpędzonego Pruszkowa, który przed chwilą zlał w wyjazdowym meczu Chojniczankę. Żółto-czerwoni w ścisłej czołówce tabeli, Olimpia prawie na samym dole z dwoma punktami. Oczywiście nastawienie kibiców było bardzo pozytywne. W kuluarach jednak wybrzmiewało zdanie, że to bardzo dobra drużyna i trzeba uważać. Wykrakali?
Zapewne dobrze ocenili sytuacje, bo już w pierwszej połowie to goście powinni prowadzić i byłoby to prowadzenie w pełni zasłużone. Po zmianie stron Znicz ruszył z animuszem i miał swoje sytuacje, jednak wszystko posypało się w okolicach 74. minuty. Filip Hołuj występujący w zastępstwie Pawlika na środku obrony, mając już na swoim koncie żółty kartonik, z impetem przerwał dobrze zapowiadającą się akcje gości, a sędzia bez chwili namysłu pokazał mu drugą żółtą kartkę.
Trener Smolarow szybko zareagował zmianami, ale dosłownie dwie minuty później Olimpia zdobyła swoją, trzeba przyznać, zasłużoną bramkę, i wyrwała w Pruszkowie komplet punktów. Czy sensacyjnie? Wedle przewidywań fanów - tak. Wedle przewidywań przedmeczowych na zapleczu - niekoniecznie. Sama Olimpia wygrała tydzień później drugi swój wyjazdowy mecz z Rekordem Bielsko-Biała i wskoczyła do peletonu bliżej czołówki ligowej.
Kolejny zimny prysznic, dosłownie i w przenośni
Tydzień później nadeszło kolejne starcie, już typowo z czerwoną latarnią ligi. Świt Szczecin przyjeżdżał do Pruszkowa bez punktu. Okrągłe zero okrasił dodatkowo 12 bramkami straconymi w 4 meczach. Trenerem tej wesołej ekipy jest dobrze znany w Pruszkowie, ale również w całej Polsce, Przemysław Cecherz.
W zasadzie od początku meczu wszystko układało się bardzo dobrze. Znicz huraganowo wręcz nacierał na bramkę szczecinian raz za razem stwarzając zagrożenie i wykonując kolejne rzuty różne, po których paliło się w polu karnym. Sprawy komplikowała pogoda. Od pierwszego gwizdka zaczął lać deszcz wzmagany bardzo mocnymi podmuchami wiatru. Ulga nadeszła w okolicach 30. minuty. Adrian Kazimierczak zdobył bramkę otwierająca wynik spotkania. Wszyscy zgromadzeni na Bohaterów Warszawy 4 spodziewali się otwarcia prawdziwego worka z kolejnymi golami, jednak kilka minut później, no właśnie. Zimny prysznic i gol dla gości na 1:1.
W drugiej połowie obydwie drużyny miały swoje szanse, ale wynik nie uległ już zmianie. Świt Szczecin to właśnie w Pruszkowie zdobył pierwszy ligowy punkt.
Powrót na właściwe (zwycięskie) tory
Dwa mecze domowe z dołem tabeli. Jeden punkt. Po serii wygranych przyszło mocne ochłonięcie rozgrzanych, widokiem powrotu ligę wyżej, głów. Znicz Pruszków to bardzo młoda drużyna. Do ekipy dołączyło kilku zawodników prosto z akademii mających doświadczenie z niższych lig i centralnej ligi juniorów. Na co stać ten zespół? Kolejny mecz być może pokazał właściwy kurs.
Wyjazdowa potyczka z rezerwami Śląska Wrocław przyniosła upragniony komplet punktów. Tym razem błysnęli bardziej doświadczeni zawodnicy. Pierwszą bramkę zdobył Jarosław Jach. Drugą i trzecią Vlad Okhronchuk. Młody Śląsk dwukrotnie wyrównywał, jednak dzięki bramce w 82. minucie udało się wyrwać komplet oczek.
Kolejny sprawdzian już jutro. Pierwsza runda Pucharu Polski i starcie z Cracovią. Tuż po nim, do Pruszkowa przyjedzie lider - Hutnik Kraków. To co, idziemy za ciosem? Mecz z ekstraklasową Cracovia to bardzo dobre okno wystawowe dla młodych piłkarzy. Wszyscy znamy i pamiętamy historię, gdy Znicz rywalizował z Groclinem Grodzisk Wielkopolski i Radosław Majewski wpadł w oko klubowi gości właśnie wtedy. Rewelacyjny mecz może być dla młodego zawodnika prawdziwą trampoliną to wyższych lig!
Warto dodać, że w drugim z opisywanych meczów nie pojawił się w kadrze meczowej młody talent - Antoni Bartoszewicz. W trzecim natomiast już zasiadł na ławce rezerwowych. Wokół zawodnika toczyło się spore zamieszanie o ewentualny transfer do włoskiego Cagliari. Czy obecność w kadrze meczowej ostatecznie pozwala sądzić, że Antek zostanie w Pruszkowie? Do zamknięcia okienka dosłownie ostatnie godziny. Czekamy!
źródło: 90minut.pl
Znicz Pruszków po pięciu kolejkach zajmuje 3. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 13 punktów. Do pierwszej drużyny, Hutnika, tracimy jeden punkcik. Nad miejscami barażowymi o pozostanie w 2 lidze Znicz ma już 7 punktów przewagi.
16.08.2026 (4. kolejka Betclic 2 ligi)
Znicz Pruszków 0:1 Olimpia Grudziądz
74' czerwona kartka Filip Hołuj (druga żółta)
Skład Znicza:
(BR) Napieraj - Jeleński (90+1' Redliński), Jach (k.), Hołuj, Barnowski - Proczek (90+1' Cieloch), Borecki, Okhronchuk, Zawistowski (77' Nadolski) - Mazurek (77' Kosmalski), Kazimierczak (65' Bartoszewicz).
>>>>><<<<<
22.08.2026 (5. kolejka Betclic 2 ligi)
Znicz Pruszków 1:1 Świt Szczecin
Bramki:
30' Adrian Kazimierczak 1:0
Skład Znicza:
(BR) Napieraj - Jeleński, Jach (k.), Hołuj, Barnowski, Proczek (82' Nadolski), Borecki, Okhronchuk (90+3' Redliński), Zawistowski (67' Kosmalski) - Mazurek (67' Szafrański), Kazimierczak (82' Głowiński).
>>>>><<<<<
29.08.2026 (6. kolejka Betclic 2 ligi)
Śląsk II Wrocław 2:3 Znicz Pruszków
Bramki:
20' Jarosław Jach (a. Dominik Szafrański) 0:1
42' Vladyslav Okhronchuk (a. Jarosław Jach) 1:2
82' Vladyslav Okhronchuk (a. Tymon Proczek) 2:3
Skład Znicza:
(BR) Napieraj - Jeleński, Jach (k.), Hołuj, Barnowski (77' Głowiński), Proczek (87' Nadolski), Borecki, Okhronchuk, Szafrański (68' Mazurek), Kosmalski (68' Zawistowski), Kazimierczak.

.jpg?key=thumbnail-jpg)

