Znicz Pruszków z poważnymi zmianami przed drugą ligą

Zabrzmiało trochę jak cios prosto w serca, ale decyzja była zrozumiała. Radosław Majewski odchodzi ze Znicza Pruszków. Już w posezonowych wywiadach wspominał, że poszuka sobie jeszcze grania i miejsca w najwyższych klasach rozgrywkowych. Może "last dance" w szerokim składzie w Ekstraklasie? Może kolejny sezon piętnastej młodości na jej zapleczu? Okaże się zapewne za chwilę. Wiemy jedno. Jeżeli ktoś kiedyś w przyszłości ma być gabinetową wizytówką dla naszego Znicza, to właśnie on.
Postać pomnikowa. Wyjechał w wielki piłkarski świat jeszcze ze słynnych błotnistych bocznych boisk, gdy stadion dopiero się budował. Pamięta słynne betonowe trybuny starego obiektu. Wrócił po ciężkiej kontuzji kolana w wieku 37 lat. Wielu stawiało na nim krzyżyk. Ostatecznie w ciągu trzech sezonów wystąpił w 70 meczach, zdobył 19 bramek i 25 razy asystował. Dwukrotnie wybierany do jedenastki sezonu. Jedyny i niepowtarzalny dyrygent gry w środku pola. To największa zmiana kończąca pewien cykl. W środku pola mamy wielką wyrwę, którą sztab szkoleniowy musi załatać. Radku, DZIĘKUJEMY! Zrób swoją robotę i wracaj do nas!
Z tym zadaniem, ale także z wieloma innymi, zmierzy się pozostający na stanowisku trener Łukasz Smolarow. Mimo że misja utrzymania zespołu w 1 lidze się nie udała, w grze pruszkowian coś drgnęło, coś ruszyło do przodu. Gdy weźmiemy na tapet kilka bardziej szczegółowych statystyk dotyczących gry drużyny, poprawiło się wiele wskaźników. Oczywiście za mniej czerwone, a bardziej zielone wskaźniki gry punktów nie ma. Te trzeba wyrwać na boisku. Od teraz już nie w roli strażaka, ale ze swoim pomysłem i projektem od początku. Druga liga potrafi być nieprzewidywalna i nie wybacza. Przekonało się o tym Zagłębie Sosnowiec, które z hukiem zleciało jeszcze ligę niżej, chociaż ambicje miało zupełnie odwrotne.
źródło: 90miniut.pl
Rozgrywki drugiej ligi rozpoczną się w weekend 25-26 lipca. Dokładny terminarz jeszcze jest w trakcie ustaleń. Znamy natomiast skład trzeciego poziomu rozgrywkowego. Nie zabranie dużych firm. Obok Znicza dwaj spadkowicze - GKS Tychy i Górnik Łęczna. Resovia Rzeszów, Stal Stalowa Wola, Hutnik Kraków. eewelacja z minionego Pucharu Polski, Avia Świdnik, czy powracający do dużej piłki po wielu latach Zawisza Bydgoszcz. Wygląda to ciekawie i, jak wspomnieliśmy wyżej, trzeba uważać.
Dodatkowy smaczek to inny system rozgrywek. Góra tabeli wygląda bardzo podobnie. Pierwsze dwie drużyny uzyskują awans do pierwszej ligi. Zespoły z miejsc 3-6 grają baraże o ostatnie, trzecie miejsce premiowane awansem. Zupełnie inaczej wygląda to na dole tabeli. Bezpośrednio ligę niżej spadają nie trzy, a cztery drużyny. Ekipy z miejsc 13 i 14 nie kończą bezpiecznie sezonu, tylko także trafiają do strefy barażowej. Tutaj czekają mecze z wygranymi par barażowych z ligi III. Aby zakończyć sezon bez walki o utrzymanie, trzeba zająć conajmniej... 12 miejsce.
Czekamy z niecierpliwością na informacje o zmianach kadrowych. Poza Radosławem Majewskim, z klubem jak i zawodową piłką żegna się Mateusz Mak. Decyzję ogłosił tuż po zakończeniu ostatniego meczu poprzedniego sezonu przeciwko Ruchowi Chorzów.
Duża sprawa w dużej piłce! Duża sprawa, ponieważ kolejny gracz z "pieczątką jakości" Znicza Pruszków rusza w świat. Wiktor Nowak po jednym sezonie w Ekstraklasie zapracował na transfer do Slavii Praga. Slavia to aktualny Mistrz Czech, z pewnym awansem do ligowej fazy Ligi Mistrzów! Wiktor Nowak odszedł przed minionym sezonem do... Górnika Zabrze. Na Śląsku nie rozegrał ani jednego oficjalnego meczu, bo szybko został wypożyczony do Wisły Płock, gdzie pierwszym trenerem był Mariusz Misiura, u którego debiutował w seniorach Znicza. W 32 meczach zdobył 4 bramki, zaliczył także jedną asystę i kilka kluczowych podań. Ugruntował także swoją pozycję w reprezentacji U21. Kwota transferu to około 2,5 miliona Euro. Mały procent od niej trafi na konto Znicza, jako ekwiwalent za wyszkolenie. Wiktor Nowak we wtorkowe lub środowe wieczory z Ligą Mistrzów! Czekamy!
Dwóch innych wychowanków Znicza zaliczyło udane sezony, chociaż tylko jeden może się w pełni cieszyć. Arkadiusz Jędrych, obecnie już legenda GKSu Katowice, awansował ze swoją ekipą do europejskich pucharów, a w samej Ekstraklasie w 33 meczach zdobył 6 goli (grając przecież jako środkowy obrońca!). Arkadiusz Pyrka rozegrał cały sezon w Bundeslidze w barwach St. Pauli. 31 meczów, większość w pierwszym składzie. Niestety beniaminek z dzielnicy Hamburga zaliczył spadek do drugiej Bundesligi. Z drugiej jednak strony Arka mogliśmy oglądać z orzełkiem na piersi podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski. Gratulujemy i czekamy na więcej!
Przechodząc ze sfery faktów do sfery plotek, nie milkną spekulacje się o następnym klubie Radka Majewskiego. Jak na razie mówi się o dwóch drużynach - ŁKS'ie Łódź i Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Trenerem pierwszego zespołu jest Grzegorz Szoka, który w sezonie 2024/2025 zaliczył ze Zniczem Pruszków 14 zwycięstw. Swój skład przebudowuje też ekipa z Grodziska. Gdziekolwiek jednak trafi Radek, jedno jest pewne - środek pola będzie dobrze zabezpieczony.


.png?key=thumbnail-jpg)
