Znicz Pruszków wraca do gry!
.jpg?key=full-jpg)
Ferran Torres strzelający bramkę na wagę mistrzostwa świata dla Hiszpanii, Leo Messi zdobywający 8 bramek na mundialu w wieku 39 lat, rozczarowana Francja zbierająca baty od Anglików w meczu o trzecie miejsce. W światowej piłce nożnej działo się ostatnio dużo, teraz dopiero zacznie dziać się na poważnie! Wracamy do krajowych rozgrywek i, co najważniejsze, już w piątek o 18:00 do gry, tym razem w drugiej lidze, wróci Znicz Pruszków!
Tak jak się spodziewaliśmy, w klubie przeprowadzono prawdziwą kadrową rewolucję. Pozostający na stanowisku pierwszego trenera Łukasz Smolarow dostanie do poukładania młody, ale ambitny zespół. Jeżeli wrócimy sobie do nie tak dawnego przecież, wygranego meczu z Ruchem Chorzów, to z pierwszej jedenastki w kadrze drużyny nie ma już siedmiu graczy. Gdy dołożymy do tego wszystkich, którzy wtedy zgarnęli komplet punktów, więc także tych, którzy podnieśli się z ławki, nie ma dziewięciu z czternastu.
Kto odszedł ze Znicza?
Duże nazwiska "podebrała" Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Pogoń pozostaje na stadionie Znicza jeszcze w tym sezonie pierwszej ligi, więc w dalszym ciągu na naszej murawie, ale już w innych koszulkach zobaczymy Radka Majewskiego, Oskara Koprowskiego oraz Bartłomieja Ciepielę. Z wypożyczenia do swoich klubów powracają Daniel Bąk, który powalczy o minuty w ekstraklasowej Koronie Kielce, oraz Dominik Konieczny, który wrócił do Polonii Bytom.
Na poziomie pierwszej ligi pozostaną Krystian Tabara, który przenosi się do Polonii Warszawa, oraz Dominik Sokół. Ten drugi trafił do trenera Grzegorza Szoki i wzmocni ŁKS Łódź. Paweł Moskwik, po zaliczeniu 150 meczów w naszych barwach, wybrał zespół w niższej lidze i zagra w Legionovii Legionowo (IV liga mazowiecka). Z klubem pożegnał się także Andrij Juzvak. Adrian Kazimierczak, młody napastnik naszej drużyny, rozpoczął przygotowania razem ze Zniczem, strzelił nawet bramkę w sparingu przeciw Polonii Warszawa. Obecnie zapewne trwają rozmowy kontraktowe, miejmy nadzieję z pozytywnym skutkiem dla obu stron.
Po wspomnianym wyżej i wcześniej meczu z Ruchem koniec piłkarskiej kariery ogłosił także Mateusz Mak. Dokonała się bardzo duża rewolucja. Zakończenie pewnego cyklu i rozpoczęcie nowego, czego oczywistym katalizatorem był spadek z zaplecza ekstraklasy.
Kto zatem został?
Chyba największym zaskoczeniem jest pozostanie środkowego obrońcy - Jarosława Jacha. Zawodnik, który był filarem naszej defensywy w ubiegłym sezonie i sam zapowiadał, że jest gotów spróbować powalczyć o miejsce w czołówce I ligi, bądź nawet w ekstraklasie, przedłużył swój kontrakt o kolejny rok. Pytanie czy to zmiana pomysłu na życie, chęć osadzenia się w okolicach Warszawy i łączenie tego z innymi zajęciami, czy jednak dość brutalna weryfikacja w trakcie spływania ofert. Nie ma co rozstrzygać, taki zawodnik na środku obrony w drugiej lidze to bardzo mocne nazwisko.
W zespole pozostaje także Michał Pawlik oraz mogący grać zarówno w obronie, jak i w pomocy, Vlad Okhronchuk. W środku pola pozostają Michał Borecki, Patryk Plewka (wracający po poważnej kontuzji), Aleksander Nadolski oraz Tymon Proczek. W bramce pewne miejsce wydaje się mieć Kacper Napieraj, a do rywalizacji ponownie włączy się Maciej Sypniewski. Wszystko pod okiem klubowej legendy Piotra Misztala. W ofensywie dalej o swoje minuty walczyć będzie Mateusz Karol, który dał się poznać z dobrej strony w kilku epizodach w zespole.
Klub czerpie także mocno ze struktur klubowej akademii. Antoni Bartoszewicz, Aleksander Redliński, Filip Drabik, Mikołaj Kunicki, Wiktor Kieszek, Szymon Cieloch czy Dominik Szafrański. Dużo młodych, ale gotowych do walki. Widać, że rozwój klubowej akademii dostarcza, jak to mówią trenerzy w sztabach, "dobry materiał" do oszlifowania i wprowadzenia na poziom seniorski. To właśnie z takich ruchów i wśród tych chłopaków może objawić się nowy Radosław Majewski bądź nowy Wiktor Nowak.
Kto przychodzi do Znicza?
Zacząć należy od ruchu z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Do Pruszkowa wraca były zawodnik Znicza, Dawid Barnowski. 24-letni ofensywnie grający prawy obrońca oraz prawy pomocnik grał w Pruszkowie w sezonach 21/22 i 22/23. Był podstawowym zawodnikiem w drugiej lidze. Po odejściu próbował swoich sił w Ruchu Chorzów i Wiśle Płock, jednak dopiero poprzedni sezon w Grodzisku przyniósł mu więcej minut.
Nowym zawodnikiem żółto-czerwonych został także 21-letni Filip Hołuj, który przychodzi do Pruszkowa z Hutnika Kraków. Młody prawy obrońca, mogący grać także na środku, powalczy o swoje minuty zapewne jako backup dla Jacha i Pawlika. Dużym wzmocnieniem wydaje się być 26-letni Nikodem Zawistowski, ofensywny zawodnik trzymający się prawej strony, chociaż także z występami na lewej flance. Posiada duże doświadczenie w drugiej lidze, gdzie występował w KKS Kalisz. Właśnie z tym zespołem napisał świetną historię w sezonie 22/23 i dostał się do... półfinału Pucharu Polski. Tam zespół z Kalisza wyeliminowała Legia Warszawa, a sam Zawistowski zapracował na transfer do Polonii Warszawa. Ostatni sezon to powrót do Kalisza, gdzie w 25 meczach zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty.
Kolejne dwa wzmocnienia przybywają z... Ursusa (chociaż jeden z nich poprzez akademie Jagielloni Białystok). Bartosz Mazurek i Jan Kosmalski, obaj gracze z rocznika 2007, dołączają do kadry Znicza. Bartosz Mazurek z bardzo dobrej strony pokazywał się w rozgrywkach IV ligi grupy mazowieckiej. Dynamiczny skrzydłowy bądź napastnik może sporo namieszać w tym sezonie. Podobnie Jan Kosmalski, który wyjechał z Ursusa do akademii Jagielloni i tam z bardzo dobrej strony pokazywał się w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów (17 bramek w dwa sezony).
Dyrektor sportowy Sylwiusz Mucha-Orliński ma oko do piłkarzy. Liczymy więc, że tym razem to właśnie ten duet zabłyśnie. Zapewne to nie koniec wzmocnień. Okno transferowe w Polsce trwa aż do 9 września. Kolejne ruchy mogą pojawić się już w trakcie rozgrywek, po pierwszych meczach, gdy będzie widać już po ligowej rywalizacji, gdzie potrzeba wzmocnień.
źródło: 90minut.pl
Dość oczekiwania, zaczynamy już w najbliższy piątek 24 lipca o 18:00! Przeciwnikiem Resovia Rzeszów. Karnety oraz bilety już w sprzedaży.
Młody, ambitny zespół Znicza, początek kolejnej pięknej drogi i pięknego cyklu, który wypuści w świat kolejne nazwiska? A może brutalna weryfikacja i kolejna walka o utrzymanie? Piłka jest okrągła, a bramki są dwie, jak mawiał klasyk. Gramy!


.png?key=thumbnail-jpg)
