Znicz Pruszków gra o marzenia!

Łukasz Smolarow to firma. To nazwisko, które z pewnością zagościło w kilku notesach dyrektorów sportowych większych klubów. Obejmując stanowisko pierwszego trenera pod koniec zeszłego sezonu, podjął się misji niemożliwej - utrzymać drużynę na zapleczu ekstraklasy. Poprawa w grze była zauważalna, sami piłkarze z Radkiem Majewskim na czele w mediach mówili: gramy lepiej, poprawiliśmy wiele wskaźników i to musi zaskoczyć.
Najwidoczniej nie wystarczyło czasu, ale coś w grze zaskoczyło. Na sam koniec sezonu do Pruszkowa przyjechał Ruch Chorzów. Walczący o miejsce w barażach o awans do Ekstraklasy, zmobilizowany i chętny do wyszarpania kompletu punktów. Było to dokładnie 24 maja, a więc kilka miesięcy temu. Ostatecznie Znicz wygrał 3:2 wyrzucając Niebieskim marzenia o awansie do elity.
Nieco ponad 5 miesięcy później obydwie drużyny spotkają się znowu. Ruch przyjeżdża jako trzecia drużyna I ligi, mając na koncie 21 punktów. Tyle samo co wszystkie cztery pierwsze drużyny w tabeli. Notuje serie 3 wgranych z rzędu. W Pucharze Polski w ramach poprzedniej rundy pokonał na wyjeździe Lechię Zielona Góra. W barwach chorzowian zobaczymy zapewne Shumę Nagamatsu, który w Pruszkowie ma status gwiazdy i jest niesamowicie miło wspominany z brawurowych sezonów w Pruszkowie.
Znicz? To się ogląda Panie i Panowie. Pięć wygranych z rzędu. Ostatnia porażka spotkała nas... 16 sierpnia. Od tego momentu żółto-czerwoni są niepokonani od 10 meczów. W Pucharze Polski najpierw w blisko czterdziestostopniowym upale wyrzucili rezerwy Legii Warszawa. W ramach I rundy pokonali Cracovie. Pokonali i to jak - po dogrywce i dramatycznej serii rzutów karnych, w których bohaterem został 17-letni Norbert Gzowski. Czemu nie szarpać serii dalej?
Drużyna jest rozpędzona. Gra niezwykle szybko, bezkompromisowo i co najważniejsze skutecznie. Gwiazdą środka pola stał się Tymon Proczek, który w 14 meczach zgromadził już 7 goli i 3 asysty. Ostatnie trzy spotkania to także niezwykle solidna i skuteczna gra w obronie. Od trzech meczów Znicz nie stracił bramki! Tak możemy wymieniać i wymieniać.
Najważniejsze, aby jutro wszystko potwierdzić na murawie i pod wieczór móc świętować awans do kolejnej rundy. Puchar Polski promuje drużyny z niższych lig. W ramach losowania to właśnie niżej rozstawiona ekipa zawsze jest gospodarzem. Fakty? Znicz Pruszków pozostaje w grze o Finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, a tym samym o europejskie puchary. Na tym zakończmy i pozwólmy sobie na chwile marzeń. Więc po marzenia!!!
Mecz Znicz Pruszków - Ruch Chorzów rozpocznie się w środę o godzinie 17:30 na stadionie Znicza, przy ul. Bohaterów Warszawy 4. To trzeba zobaczyć!

.jpg?key=thumbnail-jpg)

