Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Zdegraduje, a może odkorkuje? Prawda i fałsz o Paszkowiance

Sławomir BUKOWSKI
Protest przeciwko budowie łącznika tras S8 i A2 nasila się. A wraz z nim przybywa rozmaitych teorii związanych ze skutkami planowanej inwestycji. Oto które są prawdziwe, a które to wytwór wyobraźni.
Paszkowianka Protest

W sobotę 8 października przez Granicę i Nową Wieś przeszli mieszkańcy kilku miejscowości w proteście przeciwko budowie Paszkowianki. Pod relacjami z marszu w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy wyrażających poparcie, albo przeciwnie – oburzenie z powodu prób zatrzymania budzącej kontrowersje i emocje inwestycji. Zebraliśmy najczęściej pojawiające się argumenty obu stron.

 

1. Paszkowianka jest potrzebna, bo odkorkuje Pruszków.

Zarazem PRAWDA…

Trzeba pamiętać, że budowa Paszkowianki składa się z dwóch etapów. Pierwszy to odcinek od drogi wojewódzkiej nr 719 w Helenówku do węzła „Pruszków" na autostradzie A2. Ten fragment nie budzi kontrowersji i faktycznie zabierze znaczną część samochodów, które dziś jadą od strony Otrębus i Brwinowa i przebijają się przez Pruszków. Przygotowania do budowy są tu najbardziej zaawansowane.

…i FAŁSZ

Drugi odcinek Paszkowianki – od Helenówka do Paszkowa przy trasie S8 – dla mieszkańców Pruszkowa będzie miał niewielkie znaczenie i nie przełoży się na intensywność ruchu w centrum tego miasta. Właśnie przeciwko budowie tego fragmentu Paszkowianki trwają protesty. Przygotowania do inwestycji są tutaj na wstępnym etapie, trwają prace planistyczne.

 

2. Paszkowianka oznacza tiry w pobliżu domów mieszkańców Granicy i Strzeniówki.

PRAWDA

Zakłada się, że Paszkowianka na całym przebiegu będzie miała przekrój 2+2, czyli dwie jezdnie po dwa pasy w każdym kierunku. Nie tylko będzie więc zbierać ruch lokalny, ale stanie się ważną trasą tranzytową dla kierowców ciężarówek jako łącznik drogi ekspresowej S8 z autostradą A2. Powstanie duża, ruchliwa trasa, wygłuszona ekranami (klasycznymi bądź w postaci wałów ziemnych) po obu stronach.

Gdyby Paszkowianka na odcinku od DW 719 do węzła Paszków miała przekrój 1+1 i wprowadzono tam zakaz ruchu tirów, droga miałaby wymiar bardziej lokalny. Ale założeniem inwestora (urzędu marszałkowskiego) jest budowa trasy bez ograniczeń tonażowych. Czyli: tak, to będzie droga dla tirów.

 

3. Paszkowianka na spornym fragmencie zostanie wytyczona tak, żeby wycinka lasów była jak najmniejsza.

PRAWDA

Taki warunek postawiły Lasy Państwowe, które nie zgadzają się budowę korytarza drogowego przez środek kompleksów leśnych. Ale nawet w takim przypadku dojdzie do wycinki i usunięte drzewa i krzewy trzeba będzie liczyć w tysiącach sztuk.

 

4. Przeciwko budowie Paszkowianki protestuje mała, głośna grupka mieszkańców Granicy, którzy pobudowali tam domy.

FAŁSZ

Owszem, mieszkańcy Granicy są inicjatorami protestu, ale bez większego wysiłku pozyskali sprzymierzeńców z innych miejscowości: Strzeniówki, Nowej Wsi, Komorowa. Pod petycją w sprawie zaniechania budowy Paszkowianki od drogi DW 719 do trasy S8 podpisało się blisko 1900 osób. Zaczynają pojawiać się podpisy mieszkańców Pruszkowa, a nawet Warszawy, którzy Las Komorowski znają i traktują jako miejsce weekendowej aktywności rekreacyjnej.

 

5. Jeśli powstanie tylko pierwszy odcinek Paszkowianki (od A2 do DW 719 w Helenówku) to na „starych” drogach lokalnych Nowa Wieś – Strzeniówka – Nadarzy oraz Otrębusy – Nadarzyn zaczną się tworzyć duże korki.

To HIPOTEZA

Tę hipotezę stawia burmistrz Brwinowa Arkadiusz Kosiński – jego zdaniem po wybudowaniu pierwszego odcinka Paszkowianki w Helenówku pojawią się samochody, których do tej pory tam nie było. Chodzi o to, że kierowców chcących jechać z autostrady A2 do Nadarzyna pokieruje tamtędy nawigacja, wskazując najkrótszą możliwą trasę.

Mieszkańcy skupieni w stowarzyszeniu Zielona Granica odpowiadają, że teza jest błędna, ponieważ nawigacja wskazuje nie tylko najkrótszą, ale też najszybszą trasę. Dlatego jadąc od strony Warszawy nawet po wybudowaniu pierwszego odcinka Paszkowianki dużo lepiej będzie jechać Południową Obwodnicą Warszawy do trasy S8 niż tłuc się lokalnymi drogami przez Strzeniówkę czy Otrębusy.

 

6. Paszkowianka na odcinku DW 719 – trasa S8 odciąży Komorów, który już dziś w godzinach szczytu ma kłopoty z korkami.

To HIPOTEZA

Mieszkańcy Komorowa popierający budowę Paszkowianki twierdzą, że przez ich miasto wiedzie droga tranzytowa w kierunku Janek i zabranie części ruchu pozwoli miasteczku odetchnąć.

Mieszkańcy Komorowa przeciwni budowie spornego odcinka Paszkowianki twierdzą zaś, że ruch tranzytowy jest u nich niewielki, większą jego część generują okoliczni mieszkańcy jeżdżący do pracy do Warszawy czy do firm ulokowanych w Sokołowie bądź w Jankach i Raszynie. Ich zdaniem korków w Komorowie nie ma, bo „trudno nazwać korkiem czekanie przez pół minuty przed jakimś skrzyżowaniem”. A tiry i tak przez Komorów dziś nie jeżdżą, bo mają tam zakaz wjazdu.

 

7. Po wybudowaniu Paszkowianki znikną tereny rekreacyjne w rejonie Lasu Komorowskiego.

FAŁSZ

Pas drogowy ma standardowo mieć szerokość 40 metrów (choć miejscami może być więcej, nawet do 60), trudno więc mówić o całkowitej likwidacji terenów rekreacyjnych, rozumianych jako trasy spacerowe czy rowerowe. Jednak z pewnością atrakcyjność niektórych miejsc spadnie – ciężko przecież spacerować wzdłuż czteropasmowej trasy. Pojawią się też dominanty krajobrazowe, choćby w postaci potężnego, wysokiego na 12 metrów wiaduktu nad torami kolejki WKD między przystankami Nowa Wieś Warszawska i Kanie Helenowskie.

 

8. Paszkowianka zdegraduje atrakcyjne przyrodnicze podmokłe tereny doliny Zimnej Wody.

PRAWDA

Chodzi zwłaszcza o fragment między Nową Wsią i Kaniami Helenowskimi. Budowa Paszkowianki oznaczać tam będzie dużą, głęboką i nieodwracalną ingerencję w stosunki wodne oraz zasypanie części podmokłych terenów. Droga po obu stronach torów kolejki WKD będzie podnosić się nasypem, by wiaduktem o szerokości co najmniej 40 metrów przejść nad torami. Tam, gdzie są dziś łąki i bytują płazy i ptaki, będzie ruchliwa trasa.

 

9. Paszkowianka usprawni ruch w rejonie Pruszkowa.

PRAWDA

Jednak w taki sposób można powiedzieć o każdej nowo budowanej drodze. Planując inwestycję trzeba na jednej szali położyć korzyści w postaci usprawnienia systemu transportowego, na drugiej – koszty i straty środowiskowe. W przypadku spornego odcinka Paszkowianki na obu szalach można położyć wiele bardzo ciężkich argumentów.

 

10. Paszkowianka została zaplanowana w latach 70. ubiegłego stulecia i presja na jej budowę wynika z przyzwyczajenia.

PRAWDA

50 lat temu nie było autostrady A2 ani Południowej Obwodnicy Warszawy, zaś trasa S8 zwana „gierkówką” nie miała parametrów ekspresówki. Od tamtego czasu układ drogowy bardzo się zmienił. Przebudowana została też droga krajowa nr 50 Mszczonów – Góra Kalwaria – Kołbiel, która zbiera ruch tranzytowy w naszej części Mazowsza.

Dzisiaj zasadność budowy Paszowianki powinna wynikać z symulacji ruchu, a takich do tej pory nie przygotowano. Symulacje dopiero są tworzone, dotyczą budowy odcinka DW 719 – trasa S8, mają być gotowe w najbliższych miesiącach – tak naprawdę dopiero one będą mogły stanowić twardą podstawę wszelkich dyskusji odnoszących się do konieczności usprawnienia (bądź nie) systemu drogowego w naszym regionie.

 

11. Budowy Paszkowianki nie da się już zatrzymać.

FAŁSZ

W tej chwili trwają procedury projektowe. Fizyczna budowa to kolejny etap. Jeśli protest mieszkańców będzie się nasilał (wiele na to wskazuje), to urząd marszałkowski może nie być skłonny do asygnowania dziesiątek milionów złotych na inwestycję i gotowe projekty powędrują do szuflady. Marszałek Adam Struzik to polityk, któremu zależy na głosach w wyborach, idąc na wojnę z setkami mieszkańców – punktów nie zbierze.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!