Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Zapisy posiedzeń komisji Rady Powiatu Pruszkowskiego znikają. Ruszyła walka o przywrócenie jawności w powiecie

Sławomir BUKOWSKI
Z postulatem wyszedł Cezary Lewiński, młody mieszkaniec Nadarzyna, oburzony brakiem dostępu do transmisji posiedzenia Komisji Edukacji, na którym omawiano konflikt w LO im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Przygotował projekt uchwały, zbiera podpisy i zamierza złożyć go jako inicjatywę obywatelską.
Jawność W Powiecie Pruszkowskim
Ilustracja: Jawność W Powiecie Pruszkowskim

O co chodzi w akcji? – 2 marca odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji poświęcone konfliktowi w liceum Zana. Było transmitowane, ale mimo próśb rodziców, uczniów, nauczycieli oraz radnych nagranie nie zostało później udostępnione. Składano wnioski o udostępnienie informacji publicznej, ponieważ zapis komisji istniał i był dostępny na YouTube. Sytuacja rozwijała chaotycznie. Najpierw powiat twierdził, że nagrania nie ma, później, że jednak jest, ale stanowi informację wewnętrzną, a następnie poinformowano, że nagrania już nie ma, bo zostało usunięte – tłumaczy Cezary Lewiński portalowi zpruszkowa.pl.

Kiedy mieszkańcy doszli do wniosku, że nie mają szans dobrowolnie uzyskać dostępu do materiału, postanowili działać. A inicjatywę, przy wsparciu rodziców uczniów liceum oraz grupy absolwentów, podjął właśnie Lewiński. – Skontaktowałem się z prawnikiem, który przygotował projekt zmiany Statutu Powiatu Pruszkowskiego. Skorzystamy z prawa do obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, przewidzianej w ustawie o samorządzie powiatowym. Musimy jedynie zebrać odpowiednią liczbę podpisów – mówi.

To minimum to 500 podpisów, ale Lewiński postawił sobie za cel zebrać 650, żeby mieć pewność, że projekt rzeczywiście trafi pod obrady. W projekcie znajduje się zapis, że posiedzenia komisji są rejestrowane, a następnie archiwizowane, aby każdy zainteresowany obywatel miał do nich nieskrępowany dostęp.

– W tej chwili mamy około 350 podpisów. Zbieramy je fizycznie, nie przez internet, bo tego wymagają przepisy. Ale nie mamy obaw, cel osiągniemy – mówi Lewiński.

Jak tłumaczy, akcja jest bezpośrednim efektem konfliktu w pruszkowskim liceum pomiędzy dyrekcją, nauczycielami i rodzicami, który trwa od zeszłego roku. – Zarząd powiatu nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu, dlatego nie udostępnia zapisu posiedzenia komisji, gdzie tę sprawę omawiano, i jedynie dolewa oliwy do ognia – uważa Lewiński. Czy nie obawia się zarzutów, że uprawia politykę? – Bardzo mi zależy, żeby ta inicjatywa nie była utożsamiona z żadną partią. To oddolny ruch osób związanych z liceum. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na obywatelską inicjatywę uchwałodawczą, zamiast prosić radnych o przejęcie inicjatywy, choć to byłoby to prostsze – tłumaczy inicjator akcji.

Plakat Lewiński

Czy jest prawny obowiązek transmitowania posiedzeń komisji?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest jednoznaczna: nie ma. Same posiedzenia są jawne, każdy obywatel – nawet mieszkaniec innej części Polski – ma prawo wstępu na posiedzenie dowolnej komisji rady gminy, miasta, powiatu czy sejmiku. Co więcej, ma prawo je nagrywać. Ale ani gmina, ani powiat czy województwo zapewniać transmisji nie muszą. Obowiązek taki dotyczy jedynie sesji rad – kiedy odbywają się ostateczne głosowania.

Jednak mimo braku obowiązku niektóre samorządy decydują się na transmitowanie obrad komisji. W okolicach Pruszkowa robią tak choćby Michałowice. W mieście Pruszków teoretycznie jest podobnie – piszemy „teoretycznie”, bo część przewodniczących komisji korzysta tu z okazji, aby transmisji nie uruchamiać albo je przerywać, tłumacząc to bliżej niesprecyzowaną potrzebą ochrony danych.

Problem braku transparentności w samorządach poruszyła niedawno Sieć Obywatelska Watchdog Polska. „Choć posiedzenia komisji rad gmin czy powiatów są formalnie jawne, w praktyce dostęp do nich bywa bardzo ograniczony” – napisała. „Tylko nieliczne samorządy zapewniają pełną przejrzystość poprzez transmisje i archiwizację nagrań (22 spośród 2400 przepytanych przez nas), mimo że to właśnie na komisjach zapadają kluczowe decyzje”. Na liście jednostek zapewniających transmisje, przygotowaną przez Watchdog Polska – powiatu pruszkowskiego nie ma.

Organizacja zachęca mieszkańców Polski do podejmowania walki o swoje prawa i korzystania z obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, aby wymóc na radnych transparentność prac. „Brak jest przeszkód prawnych, aby jako dodatkową formę zapewnienia przejrzystości funkcjonowania samorządu wprowadzić transmisję i nagrywanie posiedzeń komisji. Może o tym zdecydować organ wykonawczy poprzez wydanie decyzji, co jest prostsze proceduralnie. Jednak taka decyzja może równie łatwo zostać zmieniona. Warto zatem podjąć działania zmierzające do zmiany statutu, ponieważ gwarantuje to trwalszy charakter wprowadzanych rozwiązań”.

I właśnie walkę o zmianę Statutu Powiatu Pruszkowskiego rozpoczął Cezary Lewiński.

Starosta Adrian Ejssymont (KO) i prezydium rady powiatu (też KO) nie odpowiadają na pytania

18 maja, a więc półtora tygodnia temu, do starosty Adriana Ejssymonta, przewodniczącego Rady Powiatu Pruszkowskiego Rafała Sieradzkiego, a także dwojga wiceprzewodniczących: Karoliny Gawkowskiej i Pawła Siekierko wysłaliśmy e-maile. Napisaliśmy o zbiórce podpisów pod obywatelskim projektem uchwały ws. przywrócenia jawności posiedzeń komisji Rady Powiatu Pruszkowskiego. Powołaliśmy się na raport Watchdog Polska wzywający samorządy w Polsce do zapewnienia jawności swoich prac. Zapytaliśmy czy podejmą kroki w celu zwiększenia jawności prac radnych powiatu pruszkowskiego.

Do dziś odpowiedzi od żadnej ze wskazanych wyżej osób nie otrzymaliśmy.

Bez problemu swoje opinie przesłali nam radni nienależący do Koalicji Obywatelskiej, do których wysłaliśmy identyczne e-maile. Oto co zadeklarowali.

Mirosława Śliwińska: Wszystkie komisje powinny być transmitowane

Mirosława Śliwińska

Jest przewodniczącą Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji oraz członkiem Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych. Do rady dostała się z listy Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej. Na nasze pytania odpowiedziała już następnego dnia po ich otrzymaniu.

„Znam działania p. Cezarego. To mądry młody człowiek. Znam też przepisy. Jak najbardziej jestem za  jawnością wszystkich posiedzeń komisji, uważam, że wszystko powinno być transmitowane, nie ma tu tajemnic. Nie będę tu składała deklaracji, bo nie o to chodzi. Dołożę starań, aby moje komisje były transmitowane” – napisała Mirosława Śliwińska.

Artur Świercz: Obrady powinny być transmitowane i archiwizowane

Artur Świercz

Przewodniczący Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych oraz członek Komisji Inwestycji i Ochrony Środowiska, reprezentuje Trzecią Drogę.

„Każdorazowo po rozpoczęciu posiedzenia komisji, której mam przyjemność przewodniczyć, informuję uczestników, że obrady są transmitowane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nie dotarły do mnie żadne sygnały wskazujące na to, aby posiedzenia Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych nie były transmitowane” – pisze na wstępie.

I deklaruje: „Tak, jestem zwolennikiem tego, aby – w granicach obowiązujących przepisów prawa oraz z poszanowaniem dóbr osobistych uczestników – praca radnych była możliwie transparentna, a obrady komisji zarówno transmitowane, jak i archiwizowane. Jawność życia publicznego buduje zaufanie mieszkańców do samorządu oraz pozwala obywatelom lepiej śledzić proces podejmowania decyzji dotyczących lokalnej społeczności. Uważam, że mieszkańcy powinni mieć możliwie szeroki dostęp do informacji o działalności rady powiatu i jej komisji”.

Artur Świercz zaznacza, że konieczne jest doprecyzowanie i ujednolicenie obowiązujących procedur. „W tym celu odbyłem już rozmowy z przewodniczącym rady oraz pracownikami Biura Rady, aby wyjaśnić ewentualne wątpliwości organizacyjne i techniczne w tym zakresie” – dodaje.

Magdalena Beyer: To próba ukrycia przed mieszkańcami informacji, które powinny być publiczne

Magdalena Beyer

Wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych, członkini Komisji Budżetu i Administracji oraz Komisji Inwestycji i Ochrony Środowiska, reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość.

„Decyzję dotyczącą zaprzestania transmitowania posiedzeń komisji podjęła obecna większość rządząca w powiecie pruszkowskim z Koalicji Obywatelskiej, na czele ze starostą powiatu Adrianem Ejssymontem i Rafałem Sieradzkim, przewodniczącym Rady Powiatu Pruszkowskiego. Rządzący ewidentnie chcą ukryć przed mieszkańcami informacje, które powinny być publiczne. Zaznaczę, że decyzja o zaprzestaniu transmisji komisji została podjęta poza wiedzą radnych Rady Powiatu Pruszkowskiego niebędących członkami klubu Koalicji Obywatelskiej” – pisze stanowczo.

Czy popiera postulat  wprowadzenia transmisji obrad i archiwizowania wszystkich komisji Rady Powiatu Pruszkowskiego? „Oczywiście, że popieram. Zresztą, posiedzenia merytorycznych komisji były transmitowane. Nie wiem, co chce ukryć Koalicja Obywatelska w naszym samorządzie, która zdecydowała o zaprzestaniu transmisji, a tym samym pozbawia mieszkańców dostępu do informacji publicznych. Dla mnie jako radnej i obywatela obecna sytuacja jest niedopuszczalna. Co więcej, wielokrotnie wypowiadałam się na ten temat podczas sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego, zadając pytanie staroście, dlaczego nie ma transmisji z posiedzeń komisji? Odpowiedzi BRAK” – podkreśla. „Mamy w tej chwili do czynienia z uśmiechniętym, niemerytorycznym ignorantem na stanowisku starosty. Tak źle jeszcze nie było!”.

Magdalena Beyer tłumaczy, że jako radna otrzymuje wiele telefonów od zaniepokojonych mieszkańców, rodziców, w sprawie braku zapisu posiedzenia Komisji Edukacji poświęconej konfliktowi w LO Zana w Pruszkowie. „W sumie od tego zaczęło się ukrywanie obrad komisji przez zarząd i przewodniczącego rady. Ta sama sytuacja dotyczy braku transmisji z obrad Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych” – dodaje.

Na koniec deklaruje: „Na najbliższej sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego, planowanej na koniec czerwca, złożę do porządku obrad WNIOSEK o przywrócenie transmisji z obrad komisji Rady Powiatu Pruszkowskiego oraz wprowadzenie obowiązkowej archiwizacji przebiegu posiedzeń komisji. Wniosek ten będzie podlegał dwóm głosowaniom: radni będą musieli wyrazić zgodę na wprowadzenie wniosku do porządku obrad, a następnie w drodze kolejnego głosowania podjąć decyzję, czy są ZA czy PRZECIW, przywróceniu transparentności w życiu publicznym samorządu powiatu pruszkowskiego. Jeżeli decyzja większości rządzącej będzie negatywna, podejmę kolejne działania”.

Maciej Kosiński: Doszło do nieprawidłowości oraz braku konsekwencji w działaniach starosty lub pracowników starostwa

Maciej Kosiński

Członek Komisji Inwestycji i Ochrony Środowiska oraz Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji, w radzie powiatu reprezentuje Dobro Wspólne – Ziemię Pruszkowską. Radny przesłał nam bardzo obszerną odpowiedź, dlatego zaprezentujemy tylko najważniejsze – naszym zdaniem – fragmenty.

„Choć zgadzam się z postulatami petycji (chodzi o inicjatywę uchwałodawczą Cezarego Lewińskiego – przyp. red.) muszę podkreślić, że problem selektywnego doboru publikowanych nagrań zaczął się znacznie wcześniej niż przed posiedzeniem Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji. Pierwszym nieudostępnionym nagraniem było posiedzenie Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych, dotyczące programu naprawczego Szpitala Powiatowego w Pruszkowie. Powodem miał być problem techniczny – nieodpowiednie przygotowanie odsłuchu dla prezesa firmy Formedis, który uczestniczył w posiedzeniu zdalnie. Gdy zapytałem, dlaczego nagranie tego posiedzenia nie zostało opublikowane, poinformowano mnie, że uniemożliwiły to przepisy o dostępności oraz brak możliwości sporządzenia poprawnej transkrypcji” – pisze.

Dalej nawiązuje do posiedzenia komisji w sprawie konfliktu w LO Tomasza Zana. „Warto podkreślić, że dyskusja stała na bardzo wysokim poziomie merytorycznym. Mimo to nagranie nie zostało opublikowane. Decyzję starosty pruszkowskiego mógłbym zrozumieć tylko wtedy, gdyby debata przybrała charakter ad personam i stała się publicznym linczem pani dyrektor. Tymczasem dyskusja skupiała się na zgłaszanych problemach i niegodziwościach, jakich podobno doświadczała kadra szkolna oraz rodzice próbujący uzyskać pomoc lub doprowadzić do zmiany podejmowanych działań dyrekcji w stosunku co do nich”.

Przyznaje, że niedawno sam doświadczył problemu usuniętych nagrań, gdy chciał odsłuchać posiedzenie Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych z 20 kwietnia 2026 r. Ku jego zdziwieniu nagranie i wszystkie wcześniejsze zostały usunięte z kanałów informacyjnych.

„W mojej ocenie doszło do nieprawidłowości oraz braku konsekwencji w działaniach starosty pruszkowskiego lub odpowiedzialnych za to pracowników starostwa. Kiedy podjęto słuszną decyzję o publikowanie nagrań transmisji należało się jej trzymać, a nie zdejmować materiały niekorzystne dla rządzących powiatem pruszkowskim według własnego uznania”.

W dalszej części Maciej Kosiński podkreśla, że za organizację posiedzeń komisji i sesji odpowiada Biuro Rady, które bezpośrednio podlega staroście, zaś za publikację lub usunięcie materiałów ze strony internetowej – Wydział Informatyki i Bezpieczeństwa Informacji, który bezpośrednio podlega sekretarzowi starostwa, a pośrednio również staroście. Mówi, że w pełni popiera postulat wprowadzenia transmitowania i archiwizowania posiedzeń wszystkich komisji.

I składa deklarację: „Na najbliższej sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego planuję poruszyć ten temat oraz wystąpić z wnioskami do zarządu w sprawie przywrócenia transmisji posiedzeń komisji i ich publikowania oraz – w trybie art. 21 ust. 2a ustawy o samorządzie powiatowym – o udostępnienie mi nagrań z posiedzeń komisji na nośnikach danych lub w formie linków do wyłączonych nagrań na platformie YouTube”.

***

Tymczasem Cezary Lewiński opublikował w mediach społecznościowych filmik nagrany przed budynkiem Starostwa Powiatu Pruszkowskiego. Mówi w nim, że zarząd powiatu usunął transmisje komisji, a zaczęło się od posiedzenia komisji do spraw liceum Tomasza Zana. – Teraz powiat, po rozpoczęciu przez nas zbiórki podpisów, komisje przywrócił, ale bez komisji o liceum Zana. Co oni chcą ukryć? Co tam takiego padło?” – pyta retorycznie i apeluje do mieszkańców: – Przywróć z nami jawność!

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Nocne Zakupy. Fot. Freepik.com Społeczeństwo

Nocna prohibicja w Pruszkowie – dziś głosowanie radnych. Wbrew wynikom konsultacji społecznych rezultat nie jest przesądzony

Sławomir BUKOWSKI

Blisko 75 proc. Pruszkowian – uczestników konsultacji – opowiedziało za wprowadzeniem nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach. Duża część radnych jest jednak niezdecydowana. Jeśli pomysł upadnie, Pruszków może wkrótce stać się celem nocnej turystyki alkoholowej dla mieszkańców Warszawy.