Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Wybory wiosną 2024. Paweł Makuch prezydentem pół roku dłużej

Jakub DOROSZ-KRUCZYŃSKI
Sejm uchwalił ustawę wydłużającą kadencję samorządów do wiosny 2024 r. Paweł Makuch będzie prezydentem pół roku dłużej.
Paweł Makuch Prezydentem do kwietnia 2024 r.
Ilustracja: Paweł Makuch Prezydentem do kwietnia 2024 r.

Grupa posłów PiS przygotowała projekt ustawy wydłużającej obecną kadencję władz samorządowych. Sejm przyjął go w miniony czwartek. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, kadencja samorządowców potrwa do 30 kwietnia 2024 r. Dłużej z mieszkańcami Pruszkowa zostaną m.in. prezydent Paweł Makuch, rada miasta w obecnym składzie oraz Rada Powiatu Pruszkowskiego.

Powodem takiego rozwiązania jest chęć uniknięcia tzw. kumulacji wyborczej. Zgodnie z kalendarzem wyborczym, jesienią 2023 r., w bardzo krótkim odstępie czasu miałyby odbyć się wybory parlamentarne i wybory samorządowe. Taka sytuacja byłaby olbrzymim wyzwaniem organizacyjnym.

Proces wyborczy to nie tylko sam akt głosowania w lokalu wyborczym. To także kampania, konieczność powołania komisji wyborczych i przeszkolenia ich członków, głosowanie, a także procedura związana z ustaleniem wyniku głosowania. Do przeprowadzenia wyborów konieczne jest zaangażowanie olbrzymiej liczby obywateli.

Trzeba pamiętać, że wybory parlamentarne, to tak naprawdę dwie procedury – wybory do Sejmu i wybory do Senatu. Zaś wybory samorządowe, to aż cztery procedury – wybory rad gmin, rad powiatów, sejmików województw oraz wybory wójtów (burmistrzów, prezydentów) gmin. 

Dlatego aby zminimalizować ryzyko katastrofy podczas kumulacji wyborczej Sejm podjął decyzję o wydłużeniu kadencji samorządów. Ustawa zakłada, że wybory odbędą się w dzień wolny od pracy pomiędzy 31 marca 2024 r. a 23 kwietnia 2024 r. Czy to jednak rozwiązuje problem?

Nie do końca, ponieważ w maju lub czerwcu 2024 r. powinny odbyć się również wybory do Parlamentu Europejskiego. Są one wprawdzie "najprostszymi" - w sensie technicznym - wyborami w polskim kalendarzu wyborczym. Odbędą się one jednak w mniejszym odstępie od wyborów samorządowych niż wybory parlamentarne. 

Uchwalona ustawa trafi teraz do Senatu, który będzie miał 30 dni na wprowadzenie do niej poprawek lub na podjęcie uchwały o odrzucenie jej w całości. Jeżeli tak się stanie, to ustawa wróci do Sejmu, który większością bezwzględną będzie mógł odrzucić senackie poprawki lub weto. Następnie ustawa trafi do Prezydenta RP, który będzie mógł ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Warunkiem koniecznym do jej wejścia w życie jest ogłoszenie ustawy w dzienniku ustaw, co następuje po uzyskaniu podpisu Prezydenta.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Dotacje Polityka

Piotr Bąk obiecał staroście 428 tys. zł, przekaże tylko 321 tys. Czy spór dwóch polityków KO dobiegnie kiedyś końca?

Sławomir BUKOWSKI

W historii konfliktu pomiędzy starostą Ejssymontem a prezydentem Bąkiem było już tyle zwrotów akcji, że dziś mało kto orientuje się, o co właściwie obu samorządowcom chodzi. Nawet wysokość rozliczeń między miastem a powiatem jest trudna do zrozumienia. Jedno wydaje się pewne: obaj politycy – z tej samej partii! – nie potrafią ze sobą negocjować.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.