Wojna o 60 złotych? Prawnik wyjaśnia

(249)

Urząd Miasta mówi 250 zł, Rada – 310 zł. Przed nami kolejna odsłona sporu prawnego.

Dzisiaj o godzinie 17:00 odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta na której radni mają ostatecznie zadecydować co dodatkiem za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkolnych. Natomiast o godzinie 16:00 poprzedzi ją połączone posiedzenie komisji oświaty i komisji budżetu.

W poniedziałek i we wtorek połączone komisje oświaty i budżetu próbowały znaleźć rozwiązanie z patowej sytuacji powstałej w związku z nowelizacją regulaminu wynagradzania. Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu prezydent Paweł Makuch przedłożył projekt zmiany regulaminu, który wprowadza dodatki za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkolnych na poziomie 250 zł. Celem przyjęcia projektu zwołana została sesja nadzwyczajna. W trakcie poniedziałkowej komisji budżetu okazało się, że w budżecie miasta znajdują się środki na podwyżki w kwocie 310 zł – a dokładnie takiej kwoty domagali się radni i taka też znalazła się w przepisie uchylonym przez wojewodę. Jednocześnie okazało się, że konkurencyjny projekt uchwały (zawierający kwotę 310 zł.) przygotowała grupa radnych.

Powstał zatem spór, w którym i prezydent, i radni chcą dać nauczycielom podwyżkę. Z tym, że prezydent chce najpierw dać 250 zł. i dopiero później 310 zł. Radni zaś chcą dać od razu 310 zł.

Wygląda na to, że spór w sprawie bierze się z dwóch przyczyn:

1. Ze skomplikowanych relacji emocjonalnych łączących prezydenta Pawła Makucha z częścią radnych;

2. Z ryzykiem uchylenia przez wojewodę uchwały przyjętej na podstawie projektu radnych z uwagi na jego niewłaściwe uzgodnienie.

Co do punktu drugiego, w istocie – zgodnie z art. 30 ust. 6a Karty Nauczyciela regulamin wynagradzania nauczycieli podlega „uzgodnieniu” ze związkami zawodowymi. Cały spór prawny rozbija się o ten lakoniczny przepis. Karta Nauczyciela nie precyzuje bowiem zasad i trybu w jakim powinny odbyć się takie uzgodnienia.

Prezydent Paweł Makuch stoi na stanowisku, że musza się one opierać o przepisy ustawy o związkach zawodowych. Istotnie art. 19 ust. 2 tejże ustawy przewiduje, że organy jednostek samorządu terytorialnego mają obowiązek konsultować projekty aktów prawnych ze związkami zawodowymi. Opinia związku zawodowego w tym trybie może być wyrażona najwcześniej po 30 dniach od przedłożenia mu projektu aktu prawnego. Z uwagi na ważne okoliczności termin ten może zostać skrócony do 21 dni.

Jeżeli wykładania prezydenta miasta byłaby zasadna, to istotnie można mówić o problemie. Zgodnie z trybie art. 19 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych nie jest możliwe uzgodnienie projektu uchwały przygotowanego przez radnych przed sesją nadzwyczajną.

Rzecz w tym, że stanowisko prezydenta nie jest prawidłowe. Nie znajduje poparcia ani w orzecznictwie, ani w doktrynie.

Przede wszystkim sami radni podczas wtorkowej komisji powołali się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w którym to sąd stwierdził, że do „uzgodnień” prowadzonych na podstawie art. 30 ust. 6a Karty Nauczyciela nie mają zastosowania przepisy ustawy o związkach zawodowych:

„Zarówno ustawa o związkach zawodowych, jak i ustawa Karta Nauczyciela ustanawiają wymóg uczestnictwa organizacji związkowych w procedurze tworzenia prawa. Przy czym przepis art. 19 u.z.z. ma charakter samoistny oraz generalny i odnosi się do wszystkich aktów prawnych w zakresie, w jakim regulują kwestie objęte zadaniami związków zawodowych. Natomiast przepis art. 30 ust. 6a Karty ustanawia szczególny tryb uczestnictwa związku zawodowego przy ustalaniu regulaminu dotyczącego określonych składników wynagrodzenia nauczycieli. Zatem jest to odrębna, samodzielna regulacja prawna stanowiąca podstawę konsultacji związkowych dotyczących regulaminu. Regulacja ta ma charakter szczególny w stosunku do art. 19 u.z.z. Oznacza to, że art. 30 ust. 6a Karty wyłącza wymóg przeprowadzenia procedury opiniowania określonej w art. 19 u.z.z.”

– Wyrok NSA z dnia 23 lipca 2019 r., I OSK 2447/17, LEX nr 2715680.

Podobne stanowisko prezentowały już wcześniej także wojewódzkie sądy administracyjne. Wystarczy zajrzeć chociażby do wyroku WSA w Bydgoszczy z dnia 18 listopada 2014 r., II SA/Bd 825/14, LEX nr 1613639.

Podobne stanowisko prezentują także przedstawiciele doktryny. Jakub H. Szlachetko analizując rolę organizacji związkowych przy tworzeniu aktów zbiorowego prawa pracy stwierdził, że:

„Uprawnienia opiniodawcze związków zawodowych wynikają również z przepisu z art. 30 ust. 6a Karty Nauczyciela. Jest to jednak inne uprawnienie niż to uregulowane w art. 19. u.z.z. Różnice dotyczą następujących elementów konstrukcyjnych: (1) zasięgu podmiotowego uprawnienia (art. 30 ust. 6a odnosi się do „związków zawodowych zrzeszających nauczycieli”) i (2) zasięgu przedmiotowego (uprawnienie dotyczy wyłącznie „regulaminów wynagradzania nauczycieli”).”

Udział podmiotów spoza systemu administracji publicznej w stanowieniu aktów prawa miejscowego przez organy jednostek samorządu terytorialnego. Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, 2016.

Dla porządku trzeba powiedzieć, że stanowisko tożsame z prezydenckim prezentowały sądy administracyjne wcześniej – w okolicach 2006 r. Prezentowane jest ono także niekiedy w opracowaniach typu „Pytanie i odpowiedź” znajdujących się w systemach wyszukiwania informacji prawnej.

Wydaje się jednak, że mocniejsze poparcie ma pogląd wskazujący na brak konieczności stosowania przepisów ustawy o związkach zawodowych do uzgodnień. Jeżeli radni doprowadzą do przyjęcia ich projektu wiele będzie zależało od prezydenta.

Ten przesyłając uchwałę do wojewody powinien skupić się na bronieniu jej, a nie denuncjowaniu. Jeżeli wojewoda poweźmie wątpliwości do legalności uchwały, to urząd zostanie wcześniej powiadomiony o wszczęciu postępowania nadzorczego. Wówczas prezydent będzie mógł zaprezentować swoje stanowisko w tej sprawie i zawalczyć o utrzymanie uchwały w mocy. Trzeba podkreślić, że w tym obszarze prezydent ma duże pole do działania zwłaszcza, że może korzystać ze wsparcia specjalistów od prawa oświatowego.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Jakub Dorosz

Pruszkowiak od urodzenia. Prawnik zajmujący się prawem administracyjnym. W wolnym czasie interesuje się historią i koleją. Pasjonat gier strategicznych (planszowych i komputerowych).

PROFIL REDAKTORA