Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Wiktor Nowak ruszył w piłkarski świat i daje radę!

Łukasz DMOCHOWSKI
Wiktor Nowak - młody środkowy pomocnik, wychowanek Znicza Pruszków, szybciej niż zapewne wszyscy się spodziewaliśmy może zapukać do drzwi pierwszej reprezentacji! Wszystko przez piorunujące wejście do drużyny mistrza Czech - Slavii Praga. Co więcej czeska ekipa ma zapewnione miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów, więc możemy już za chwilę obserwować "naszego" chłopaka na światowych arenach piłkarskich!

Zapewne historię tę poznało już wielu kibiców, zarówno "żółto-czerwonego" Znicza Pruszków, jak i w ogóle piłkarskich sympatyków. Wiktor Nowak swoją piłkarska przygodę rozpoczął w Pegazie Drobin, skąd trafił do piłkarskiej akademii Legii Warszawa. Stolica, mimo dużej marki, ma swoje nawarstwione problemy związane z wprowadzaniem zdolnych zawodników na seniorski poziom. Ostatecznie w 2020 roku Wiktor trafił do Pruszkowa. Tam na treningach drużyny rezerw został wypatrzony przez sztab Mariusza Misiury i debiut na drugoligowym poziomie zaliczył dokładnie 22 maja 2022 roku w meczu z Pogonią Siedlce.

Kolejny sezon był pierwszym z przełomowych w karierze młodego pomocnika. Stal się ważną postacią w rotacji drużyny trenera Misiury, która wywalczyła awans z drugiej do pierwszej ligi. Łącznie zaliczył 29 meczów, a na swoim koncie zapisał po jednej bramce i asyście. Drugi pełny seniorski sezon już na zapleczu ekstraklasy pokazał bardzo duży potencjał Wiktora. Pewne miejsce w środku pola, 27 meczów, 3 bramki i jedna asysta oraz możliwość zbierania doświadczenia od legendarnego Radka Majewskiego. Współpraca "eksplodowała" talent Nowaka, oczywiście w pozytywnym sezonie już w ekipie Grzegorza Szoki. 33 mecze, 7 goli oraz 6 asyst i tytuł najlepszego młodego piłkarza w całym sezonie zaplecza Ekstraklasy.

Następnie zaczyna się lekko skomplikowana, ale w ostatecznym rozrachunku pozytywna historia. 

Te dobre występy zauważa, co oczywiście, kilka klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej. Nowakowi z końcem sezonu wygasa kontrakt ze Zniczem Pruszków, więc może odejść "za darmo", podpisując nowy kontrakt w nowym klubie. Najbardziej zdeterminowany jest Górnik Zabrze, którego pierwszym trenerem w chwili tych wydarzeń jest Jan Urban. Obecny selekcjoner w swojej trenerskiej historii wprowadził wielu młodych zawodników. Wszystko wydaje się być idealnie skrojone pod kolejny krok w rozwoju młodego zawodnika.

Sytuacja mocno komplikuje się i przyspiesza w momencie, gdy Jan Urban zostaje wybrany na nowego selekcjonera pierwszej reprezentacji. Wiktor ma już podpisany kontrakt z Górnikiem, który wejdzie w życie w nowym sezonie. Podpisany kontrakt w klubie, gdzie właśnie zmienił się trener. Brzmi to jak idealny przykład do załamania się kariery, o których słyszeliśmy już tak wiele razy.

Tutaj wkracza znowu... Mariusz Misiura, który widzi możliwość wkomponowania młodego pomocnika w prowadzony przez siebie zespół Wisły Płock. Świeżo wywalczony awans do Ekstraklasy wymusza na drużynie wzmocnienia. Wszystko kończy się wypożyczeniem z Górnika Zabrze do Wisły Płock. Efekt? Wiktor Nowak z miejsca wywalcza sobie podstawowy skład w ekipie Nafciarzy. Swoją pierwszą bramkę w elicie zdobywa dokładnie 27 lipca 2025 roku w meczu z Rakowem Częstochowa. Ogólnie w całym sezonie w 32 meczach strzela 4 gole i dokłada jedną asystę. 

Przerwa pomiędzy rozgrywkami przynosi zagraniczny transfer. Transfer odbywa się na linii Górnik Zabrze -> Slavia Praga, a więc ekipa mistrza Czech. Sprzedającym klubem jest Górnik, ponieważ do Płocka obowiązywało wypożyczenie i to właśnie śląska drużyna ma pełne prawa do piłkarza. Kwota? Media podawały około 2,5 miliona euro. Daje to prawie 140-krotność względem "ekwiwalentu za wyszkolenie", jaki od Górnika otrzymuje Znicz Pruszków. Ta kwota wtedy wynosiła kilkanaście tysięcy euro. W międzyczasie Wiktor ugruntował także swoje miejsce w składzie młodzieżowej reprezentacji i w oczywisty sposób jego nazwisko pojawia się w rozważaniach na temat powołań do seniorskiej kadry. 

Mistrz Czech? Ekipa z Ligi Mistrzów? Żaden problem. Myślimy, że wejście, jakie Wiktor zalicza u naszych południowych sąsiadów, może być dopiero prawdziwym początkiem pięknej europejskiej przygody. Pierwsza kolejka czeskiej "Chance Liga" i już w pierwszej połowie Nowak ma na swoim koncie dwie bramki, a Slavia wygrywa 5:1. Druga kolejka i już w trzeciej minucie Nowak zdobywa swojego kolejnego gola, otwierając wynik meczu w prestiżowym starciu z Bankiem Ostrawa. Trzecia kolejka? No bez bramki, ale z asystą.

W momencie pisania tego tekstu, jednym okiem spoglądam na kolejny mecz, gdzie Wiktor wychodzi w pierwszym składzie. Tym razem kończy się bez "liczby", a sam mecz remisem 1:1. Jednak bilans otwarcia sezonu robi wrażenie. 4 mecze, trzy gole i jedna asysta. Wszystko w ekipie, która nie boi się wydawać większych kwot na wzmocnienia niż nawet czołowe ekipy polskiego podwórka.

Kolejny etap? Zapewne właśnie pierwsza reprezentacja oraz pierwszy hymn Ligi Mistrzów, ale nie słuchany przez głośniki telewizora, ale wysłuchany na murawie, tuż przed meczem. 

Cała ta historia idealnie pokazuje, czym dla takich piłkarzy jest Znicz Pruszków. Nasz klub, kolejny już raz, stał się trampoliną do dużej piłkarskiej przygody. To tutaj, w Pruszkowie, Wiktor Nowak zadebiutował na poziomie seniorskim i z młodego, nieogranego zawodnika rozwinął się do poziomu najlepszego młodzieżowca zaplecze Ekstraklasy, pracując sumiennie na szansę w elicie. Gdzie jest sufit tego pracowitego chłopaka? Pozwólmy marzyć i obserwujmy z dumą kolejnego "młodego", który pofrunął w piłkarski świat z Pruszkowa! 

Warto przy tej okazji przytoczyć także najnowszy przykład z pruszkowskiego podwórka. Antoni Bartoszewicz. Młody napastnik, który, jak na swój wiek, już teraz dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi oraz zdecydowanie widać u niego zmysł strzelecki w polu karnym. Wokół zawodnika przewijała się nazwa włoskiego klubu Cagliari. Ostatecznie Antek zostaje w Pruszkowie i regularnie dostaje swoje szanse w układance trenera Smolarowa. Obecny skład Znicza wypleniony jest młodymi zawodnikami, którzy otrzymują swoje minuty. Czy wśród nich są kolejni do piłkarskiej kariery? Oby! 

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować: