Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Widowisko na stadionie Znicza Pruszków, ale punkty odjechały do Mielca

Łukasz DMOCHOWSKI
Jeżeli ktoś zdecydował się w minione słoneczne, piątkowe popołudnie spędzić czas na stadionie Znicza Pruszków, to z pewnością nie żałuje. Mecz otwierający drugą kolejkę Betclic 1 ligi obfitował w sytuacje bramkowe, same bramki oraz wiele zwrotów akcji. Prawdziwa reklama i zachęta do wspierania swojej lokalnej drużyny. Wsparcie potrzebnego, bo komplet punktów odjechał do Mielca razem ze Stalą.
źródło: zniczpruszkow.com.pl
Ilustracja: źródło: zniczpruszkow.com.pl

Po drugiej połowie rozegranej w Łodzi, pruszkowscy sympatycy piłki kopanej mogli z dużymi nadziejami spoglądać na zbliżające się spotkanie ze spadkowiczem z Ekstraklasy - Stalą Mielec. Bardzo często sezon tuż po spadku jest bardzo ciężki. Przebudowa składu, potrzeba zgrania na nowo schematów gry i zrozumienie się na boisku. Dobrymi przykładami mogą być oczywiście Wisła Kraków, wielka marka, która już kilka lat próbuje powrócić do elity, wygrywając po drodze nawet Puchar Polski oraz najnowszy przykład - Śląsk Wrocław, który rozpoczął sezon od remisu oraz porażki. Frekwencja na stadionie jak na porę i godzinę meczu osiągnęła bardzo sympatyczny wynik. Owszem, jest jeszcze wiele do poprawy, ale widać trend zwiększonego zainteresowania wspieraniem swojej lokalnej drużyny. Oby wzrost frekwencji na wszystkich stadionach w Polsce dotarł też na stałe do Pruszkowa. 

Pierwsza bramka dla gości nadeszła w 17. minucie meczu. Mocny pressing na młodym bramkarzu Znicza przyniósł efekt i ten niedokładnie wyprowadził piłkę podaniem wprost pod nogi rywala. Stal ten błąd wykorzystała i wyszła na prowadzenie. Śmielsze ataki gospodarzy przyniosły efekt w minucie 37. Adrian Kazimierczak sprytnym wysokim podaniem znalazł Pawła Moskwika, a ten kropnął z całej siły lewą nogą pod poprzeczkę, nie dając szans bramkarzowi. 1:1 - część kibiców odetchnęła z ulgą. Nie wiedzieli jeszcze, jaka karuzela ich czeka w dalszych fragmentach meczu.

Niestety, jeszcze przed przerwą to goście wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z daleko ustawionej od bramki piłki zakończyło się sporym zamieszaniem pod bramką Znicza. Ostatecznie to mielczanie po pierwszych 45 minutach prowadzili w Pruszkowie. Wydaje się, że przy tej bramce również zabrakło zdecydowania u młodego bramkarza Znicza. Gdyby ten pewnie i z impetem ruszył do piłki, mógłby zażegnać w porę niebezpieczeństwo.

Radek Majewski z piłkąźródło: zniczpruszkow.com.pl

Znicz przegrywający do przerwy to Znicz podrażniony. Gdy tylko wybrzmiał gwizdek rozpoczynający drugą połowę, żółto-czerwoni rzucili się do ataków. Wymierny efekt przyszedł w 51. minucie. Na lewej stronie poszalał i związał rywali Okhronchuk. Wstrzelił piłkę w pole karne, tam chwila zamieszania, w którym odnalazł się Borecki i pewnym strzałem dał kolejne już wyrównanie. Chwilę poźniej na trybunach kolejny raz wybuchła radość, ale przedwcześnie - przed zdobyciem bramki na wyraźnej pozycji spalonej był Kazimierczak

Rollercoaster trwał dalej i znowu goście wyszli na prowadzenie w 68. minucie. Kolejna niepewna, a wydawałoby się dość łatwa technicznie interwencja Napieraja pozostawiła na bardzo dogodnej pozycji weterana gości - Domańskiego. Ten znany jest z dobrej techniki i pokazał to w tej sytuacji. Piękne, podkręcone uderzenie i na tablicy wyników 2:3.

Znicz się nigdy nie poddaje i kolejny, trzeci już raz w tym meczu, doprowadził do remisu w minucie 77. Dośrodkowanie w punkt Radka Majewskiego i mocno strzał głową Dominika Sokoła. 3:3. Mecz do samego końca był otwarty i ofensywny.

W 81. minucie kolejne zawahanie młodego golkipera Znicza przy wysokim dośrodkowaniu gości i ponownie to Stal objęła prowadzenie. Tym razem nie było już czwartego wyrównania, ale piąta bramka dla gości w 87. minucie po kolejnym dużym błędzie Napieraja przy obronie strzału. Widać było, że poprzednie stracone gole, w których miał większy bądź mniejszy udział, mocno dały się we znaki i ta interwencja wynikała bezpośrednio z tego. 

W doliczonym czasie gry swoją bramkę zdobył jeszcze Radosław Majewski, otrzymując podanie od innego wychowanka Znicza - Tymona Proczka. 4:5 - ostatecznie takim wynikiem zakończył się ten szalony mecz. Punkty odjechały do Mielca. Wynik może smucić, ale samo spotkanie to była kapitalna rozrywka dla wszystkich zgromadzonych. W drużynie Znicza zadebiutował chyba najgłośniejszy transfer tego lata - Mateusz Mak

Trener Marcin Matysiakźródło: zniczpruszkow.com.pl

Krótki komentarz należy się również do postawy bramkarza Znicza. Młody golkiper trafił do pierwszej drużyny prosto z klubowej akademii. Zawodnik z rocznika 2007 ma w sobie potencjał na duże bronienie, co pokazał swoimi interwencjami w Łodzi tydzień temu. Był to jego czwarty mecz w pierwszej drużynie Znicza. Owszem, popełnił kilka błędów, także tych bolesnych. Pamiętajmy jednak, że z pozycją bramkarza jest tak, że każdy błąd jest jak na widelcu widoczny i odczuwalny przez drużynę. Każdy młody zawodnik te błędy popełni. Ważne, aby te błędy na spokojnie przeanalizować, znaleźć odpowiedzi na pytania czemu tak się wydarzyło i sumiennie pracować nad byciem lepszym i najlepszym, tak by w następnych spotkaniach podobnie sytuacje przerodzić w kapitalne interwencje. Trzymamy za to kciuki i wierzymy, że "młody" pokaże swoją wartość strzegąc bramki Znicza Pruszków. 

Komentarz kapitana drużynysłowa wsparcia dla młodego bramkarza od kapitana drużyny

Najbliższa okazja do tego już w piątek 1 sierpnia o godzinie 18:00 w Krakowie. Podopiecznych trenera Matysiaka czeka wyjazdowy mecz z Wieczystą Kraków. Następny mecz w Pruszkowie odbędzie się 10 sierpnia o godzinie 19:30. Niezwykle elektryzujące spotkanie z Polonią Warszawa. Zapraszamy! 

 

25.07.2025 (2. kolejka Betclic I ligi)

Znicz Pruszków 4:5 Stal Mielec

Bramki dla Znicza:

1:1 (37') Paweł Moskwik (a. Adrian Kazimierczak)

2:2 (51') Michał Borecki

3:3 (77') Dominik Sokół (a. Radosław Majewski)

4:5 (90+3') Radosław Majewski (a. Tymon Proczek)

Skład Znicza: 

(BR) Napieraj - Lorenc, Okhronchuk (72' Nowakowski), Koprowski, Pawlik, Sokół (83' Proczek), Borecki (83' Mak), Majewski, Ciepiela, Moskwik, Kazimierczak (62' Tabara).

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Znicz Pruszków - Resovia Rzeszów [źródło: sport.tvp.pl/facebook.com/MKSzniczPr Sport

Znicz wygrywa na inauguracje. Uwaga, TALENT alert!

Łukasz DMOCHOWSKI

Bardzo udanie rozpoczął się, dla sympatyków kopanej piłki w Pruszkowie, sezon 2026/2027. W Zniczu Pruszków przeprowadzona została prawdziwa rewolucja. Odeszło wielu doświadczonych graczy, przyszło za to dużo młodych i ambitnych zawodników. Momentami gra Znicza porywała, jednak zabrakło skuteczności. Mimo wszystko komplet punktów bardzo pewnie został zgarnięty "do koszyczka". Wygrana "tylko" 1:0 z Resovią to dobry prognostyk!

Potulik Ekologia i Środowisko

Park Potulickich – zielony, cuchnący kożuch jest tak gruby, że miejscami nie widać tafli wody. Trudno uwierzyć, że to park miejski

Sławomir BUKOWSKI

Od wielu dni próbujemy ustalić, jak władze Pruszkowa zareagują na to, co dzieje się z przyrodą w najpiękniejszym zakątku miasta. Dostajemy odpowiedzi, z których niewiele wynika. A przecież zimą przeprowadzono tam prace, które miały zmniejszyć zjawisko rozrostu i zakwitu glonów. Czy urząd miasta nie chce przyznać się do porażki?

Parking P&r Pruszków Infrastruktura i Budownictwo

Park&Ride w Pruszkowie będzie płatny, ale pasażerowie z biletami okresowymi KM i ZTM płacić nie muszą

Sławomir BUKOWSKI

Od 1 sierpnia zmieniają się zasady korzystania z parkingu „Parkuj i Jedź” przy ul. Sienkiewicza w Pruszkowie. Kierowcy, którzy zostawią samochód i przesiądą się do komunikacji zbiorowej, nadal będą mogli parkować bezpłatnie. Opłaty obejmą przede wszystkim osoby nieposiadające biletów okresowych KM i ZTM.