Fot.: Jasiek Ochnio

W urzędzie miasta wre

(55)

Czy to prawda, że reorganizacja urzędu jest pretekstem do zwolnienia niektórych pracowników? Czy część nowych urzędników otrzymało angaż bez konkursu? Postanowiliśmy zweryfikować te doniesienia.

Nowy regulamin organizacyjny Urzędu Miasta Pruszkowa został już opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej. Zmian jest sporo. Nowością jest na przykład podległy bezpośrednio prezydentowi Pawłowi Makuchowi Wydział Strategii i Rozwoju. W jego skład wejdą trzy referaty: do spraw pozyskiwania funduszy zewnętrznych, transportu publicznego oraz zamówień publicznych. Wynika z tego, że sprawy komunikacji miejskiej zyskują wysoką rangę i zajmą się nimi specjalnie delegowani do tego urzędnicy (do tej pory ta dziedzina podlegała Wydziałowi Inwestycji, który traktował ją nieco po macoszemu). Novum będzie też Biuro Prezydenta, które oprócz bieżącej obsługi kancelaryjnej i administracyjnej prezydenta oraz jego zastępców ma na przykład monitorować działalność spółek miejskich, a także redagować wewnętrzne serwisy informacyjne urzędu.

Powstał Wydział Inicjatyw Społecznych, w którego skład wejdzie referat ds. kultury, sportu i zdrowia oraz referat ds. partycypacji społecznej. – Dementuję pogłoski, że kultura w Pruszkowie straciła należną jej rangę. Została po prostu oddzielona od promocji ze względu na zupełnie różne zakresy merytoryczne tych komórek – mówi wiceprezydent Beata Czyżewska, której podlega nowy wydział. – Referat do spraw partycypacji społecznej  będzie zajmował się sprawami budżetu obywatelskiego, współpracował z radami konsultacyjnymi oraz organizacjami pozarządowymi.

Wiceprezydent Konrad Sipiera nadzoruje nowo utworzony Wydział Realizacji Inwestycji, który, jak sama nazwa wskazuje, zajmie się wszystkimi sprawami związanymi z wykonawstwem prac, ale także z utrzymaniem dróg czy przygotowywaniem umów na prace projektowe.

Beta Czyżewska: ” Zapewniam, że wskutek reorganizacji ani jedna osoba nie została zwolniona, a ogólny poziom zatrudnienia nie wzrósł”.

W urzędzie miasta od kilku dni aż huczy od komentarzy dotyczących zwłaszcza roszad personalnych. Beata Czyżewska: – Wszystkie zmiany odbywają się zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych. Zapewniam, że wskutek reorganizacji ani jedna osoba nie została zwolniona, a ogólny poziom zatrudnienia nie wzrósł, choć na przykład w podlegającym mi Wydziale Edukacji przybędzie od nowego roku szkolnego jedno stanowisko. To efekt tego, że w związku ze zmianami ustawowymi systematycznie zwiększa się ilość zadań zleconych, a  w mieście wzrasta liczba placówek niepublicznych, a co za tym idzie, wydziałowi przybywa pracy.

Nasz informator pisze o chaosie, jaki na przełomie lipca i sierpnia zapanował w urzędzie. Jak twierdzi, szeregowi pracownicy nie dostali aneksów do umów o pracę czy nawet powierzenia obowiązków. „Są nowe wydziały, ale nikt w zasadzie nie wie, gdzie pracuje”. Wiceprezydent Czyżewska: – Nie jest to prawda. Urząd działa, obieg dokumentów odbywa się sprawnie, nie mam żadnych sygnałów o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Wszyscy pracownicy urzędu zostali poinformowani wewnętrznym newsletterem o wdrożeniu nowego regulaminu organizacyjnego. Stosowne dyspozycje otrzymali również naczelnicy wydziałów. Każdy, kogo dotknęła zmiana, został poinformowany, w jakim wydziale i w jakim referacie pracuje. Jeśli ktoś nie został poinformowany, to oznaczało, że pracuje tam, gdzie do tej pory – mówi portalowi zpruszkowa.pl. Potwierdza natomiast, że kilka osób, które nabyły uprawnienia emerytalne (niektóre dość dawno temu), postanowiło odejść z pracy. – Informowały o tym ze znacznym wyprzedzeniem, to nie jest dla nas zaskoczenie. Na wolne stanowiska odbywa się nabór zgodnie z regulaminem – dodaje pani wiceprezydent.

Już wiadomo, że nowa struktura nie przewiduje funkcji rzecznika prasowego. Kontakt z dziennikarzami będzie się odbywał poprzez Biuro Promocji i Marketingu, poza tym, jak w rozmowie telefonicznej przyznali i Beata Czyżewska, i Konrad Sipiera, udzielanie informacji mediom leży w zakresie obowiązków prezydenta, obojga zastępców i sekretarza miasta, więc dziennikarze mogą się kontaktować się z nimi bezpośrednio. – Ja jestem tu dla państwa, będę służył pomocą – potwierdził Konrad Sipiera. Wiceprezydent poproszony w piątek o komentarz na temat reorganizacji urzędu, wypowiadał się jednak bardzo ostrożnie. – Nie chcę wkraczać w kompetencje pana prezydenta. Ja mam konkretne zadania do wykonania i na nich się skupiam – skwitował.

Nasz informator twierdzi, że do urzędu trafiają – bez konkursu – urzędnicy zatrudnieni wcześniej w starostwie powiatowym. Konrad Sipiera: – Mogę tylko potwierdzić, że w ustawie jest przewidziana taka możliwość, wymaga ona podpisania porozumienia pomiędzy urzędami, odbywa się też oczywiście za zgodą samego urzędnika – powiedział. A czy są takie transfery? – Panie redaktorze, ja naprawdę nie jestem upoważniony do wypowiadania się w takich sprawach – uciął wiceprezydent.

Prezydent Paweł Makuch spekulacje dotyczące kulis reorganizacji urzędu nazywa poszukiwaniem sensacji na siłę. – Przygotowania trwały od dłuższego czasu. Wszyscy naczelnicy wydziałów zweryfikowali, uzupełnili i zaktualizowali zadania, które zostały przypisane do komórek w nowej strukturze. Jest w Pruszkowie grupa osób, które do tej pory nie mogą pogodzić się, że doszło do zmiany, dlatego biją pianę. Może lepiej, żeby zainteresowały się na przykład tym, co się dzieje w starostwie powiatowym, dlaczego ludzie odchodzą tam z pracy i chcą przenieść się do nas – mówi. – Podkreślam: ani jeden pracownik zatrudniony w urzędzie miasta nie został zwolniony, jeśli są odejścia, to na emeryturę.

Paweł Makuch: za kilka dni w Pruszkowie będzie jeszcze jedna sensacja, ale pisana w cudzysłowie. Uruchomiona zostanie nowa strona internetowa miasta.

Czy reorganizacja przeprowadzana w środku lata nie opóźni prac nad budżetem miasta na 2020 rok? Paweł Makuch: – Cały proces był konsultowany z panią skarbnik. Przymiarki do nowego budżetu będą już uwzględniać nową strukturę, a zadania będą przypisywane do nowych wydziałów i referatów. Dotychczasowy regulamin organizacyjny, stworzony przez poprzednią ekipę,  zdezaktualizował się, nie uwzględniał na przykład nadzoru właścicielskiego nad spółkami miejskim. Nie rozumiem, dlaczego tak długo obowiązywał. Przecież za brak takiego nadzoru prezydentowi grozi odpowiedzialność karna! – mówi. Tłumaczy, że do tej pory w urzędzie funkcjonowały samodzielne stanowiska, choćby do spraw sportu czy pozyskiwania funduszy unijnych. Pracowało tam po kilka osób – na równorzędnych względem siebie stanowiskach. – Jak mam rozmawiać z trzema osobami zatrudnionymi na jednym stanowisku, skoro żadna z nich nie pełni roli koordynatora? Tak nie da się skutecznie planować prac ani nimi kierować. Nowy regulamin likwiduje nieefektywne rozwiązania – dodaje Makuch.

Prezydent jest poirytowany, gdy odczytuję mu opinie formułowane na forum internetowym. – Ludzie wypowiadają się przede wszystkim wtedy, gdy mają okazję ponarzekać. Zaczepiła mnie ostatnio na ulicy pruszkowianka, pyta, jak się ma kultura w mieście. Odpowiadam: bardzo dobrze! Ile z osób, które mnie krytykują, było na Dniach Pruszkowa? Ile przyszło na „Koncert do północy”? Ile przyszło 1 sierpnia pośpiewać (nie)zakazane piosenki? Dlaczego na forach nie pojawiają recenzje wydarzeń, w których biorą udział setki, a czasem tysiące mieszkańców? Przed wakacjami weszła w życia mała reforma komunikacji miejskiej w Pruszkowie. I co się okazuje? Nagle przestały się pojawiać krytyczne posty, że autobusy jeżdżą za rzadko. Dlaczego nikt nie napisał, że teraz jest lepiej? Ja nie oczekuję pochwał, ale chciałbym, żeby krytyka była sprawiedliwa – mówi Paweł Makuch.

Nie udało mi się potwierdzić informacji co do obsady stanowisk w urzędzie. Według niektórych doniesień stanowisko naczelnika Wydziału Geodezji, Mienia i Estetyki Miasta miałby objąć Andrzej Guzik, dawny burmistrz Brwinowa (w latach 2002–2010), od niedawna szeregowy pracownik Wydziału Geodezji. Guzik jest dziś radnym Brwinowa, do rady dostał się tam z list Prawa i Sprawiedliwości. Na forum internetowym Pruszkowa informacja o angażu dla niego została swego czasu skomentowana jako kolejny dowód na upartyjnienie pruszkowskiego urzędu. Prezydent oraz jego zastępcy nie chcieli w weekend odnieść się do tej informacji, ale też jej nie zdementowali.

Paweł Makuch: – Za kilka dni w Pruszkowie będzie jeszcze jedna sensacja, ale pisana w cudzysłowie. Uruchomiona zostanie nowa strona internetowa miasta. Spodziewam się, że znów usłyszę zarzuty, że nie została wcześniej skonsultowana z odpowiednio dużą grupą zainteresowanych.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA