Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

W Pruszkowie zacznie funkcjonować Strefa Płatnego Parkowania? W urzędzie miasta przygotowania właśnie ruszyły

Sławomir BUKOWSKI
Pomysł ustawienia parkomatów na ulicach prezydent Piotr Bąk tłumaczy tak: „Mieszkańcy wielokrotnie zwracali się o podjęcie działań zwiększających rotację miejsc postojowych”.
Parkomat. Fot. Pixabay
Ilustracja: Parkomat. Fot. Pixabay

To może być jedna z przełomowych decyzji, która w ogromnej skali zmieni sposób poruszania się kierowców po Pruszkowie. Jeśli na ulicach staną parkomaty, trzeba będzie nie tylko płacić za pozostawienie auta, ale także z zegarkiem w ręku kontrolować, czy dozwolony limit czasu parkowania nie został przekroczony i czy nie trzeba uiścić kolejnej opłaty.

Oczywiście nie wszyscy będą płacić, bo lista zwolnień i uprawnionych do ulg (zapewne) będzie długa. Co do zasady jednak pozostawienie samochodu na ulicy bądź parkingu będzie wiązało się z określonymi zobowiązaniami finansowymi.

Wysłaliśmy do Piotra Bąka listę pytań o szczegóły inicjatywy, którą podjął. Przede wszystkim zapytaliśmy o genezę pomysłu wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania (SPP).

Prezydent odpowiedział: „Mieszkańcy wielokrotnie zwracali się do Prezydenta Miasta o podjęcie działań zwiększających rotację miejsc postojowych. Miasto Pruszków – podobnie jak każde miasto w Polsce – cierpi na brak miejsc postojowych. Stale podejmowane są działania w celu rozwiązania tego problemu poprzez m.in. budowę nowych miejsc postojowych w pasach drogowych czy parkingów P&R. Możliwości miasta są jednak ograniczone, szczególnie w centrum, a wiele miejsc postojowych jest zajmowanych przez długie okresy, co jest szczególnie widoczne w okresie zimowym. Stąd konieczność wprowadzenia SPP na terenie miasta. Należy zaznaczyć, że w niektórych częściach miasta już dziś funkcjonują SPP”.

To ostatnie stwierdzenie odnosi się do faktu, że za skorzystanie z niektórych parkingów już dziś trzeba płacić.

Jak duża część Pruszkowa zostałaby objęta SPP? Prezydent odpowiada: „Planowana przez miasto Strefa Płatnego Parkowania ma objąć przede wszystkim drogi w rejonie punktów przesiadkowych, instytucji publicznych czy targowisk miejskich”.

Co to konkretnie oznacza – nie wiadomo. Można jednak przypuszczać, że chodzi o tzw. strefę śródmiejską, której granice wyznaczałyby okolice dworców PKP i WKD.

Jest też kolejna ważna informacja: parkowanie byłoby płatne zarówno na drogach miejskich, jak i powiatowych, ale już nie na drogach zarządzanych przez Pruszkowską Spółdzielnię Mieszkaniową. „Utworzenie SPP jest realizowane na podstawie ustawy o drogach publicznych, może zatem być wprowadzona na drogach, które mają nadaną kategorię drogi publicznej. Planowana SPP powinna swoim zakresem objąć przede wszystkim drogi gminne, ale z uwagi na układ drogowy w mieście oraz ze względu na duże prawdopodobieństwo relokacji pojazdów na drogi nieobjęte SPP strefa może obejmować także drogi powiatowe. Drogi na terenach PSM w większości nie są drogami publicznymi, dlatego nie mogą zostać zaliczone do obszaru SPP” – tłumaczy prezydent.

W praktyce oznaczałoby to konieczność zawarcia porozumienia między prezydentem Piotrem Bąkiem a starostą Adrianem Ejssymontem, ponieważ powiat zapewne partycypowałby finansowo w kosztach utworzenia strefy (np. w zakupie parkomatów). Z kolei wpływy z opłat za parkowanie zasilałyby zarówno budżet powiatu, jak i miasta – w zależności od miejsca uiszczenia opłaty przez kierowcę.

I teraz najważniejsze pytanie: czy mieszkańcy Pruszkowa, zwłaszcza posiadacze Pruszkowskiej Karty Mieszkańca, byliby traktowani priorytetowo – na przykład poprzez całkowite zwolnienie z opłat za parkowanie na terenie pruszkowskiej SPP? Tutaj odpowiedź prezydenta jest zdawkowa: „Zasady funkcjonowania SPP zostaną określone w stosownym Regulaminie SPP”.

Piotr Bąk zapowiada jednak, że po opracowaniu wstępnych założeń strefy oraz sposobu jej funkcjonowania cała koncepcja zostanie poddana konsultacjom społecznym z mieszkańcami – podobnie jak było w przypadku pomysłu wprowadzenia w Pruszkowie tzw. nocnej prohibicji. Przypomnijmy: mieszkańcy w konsultacjach opowiedzieli się zdecydowanie za zakazem nocnej sprzedaży alkoholu. Ostateczna decyzja należy jednak do Rady Miasta Pruszkowa, która do tej pory nie zajęła stanowiska w tej sprawie. Podobnie będzie z wprowadzeniem SPP w Pruszkowie – ostateczny głos należeć będzie do radnych.

Płatne parkowanie a obietnice wyborcze

Deficyt miejsc parkingowych w Pruszkowie jest ogromny. Znalezienie choćby niewielkiej przestrzeni na pozostawienie samochodu bywa dużym wyzwaniem.

Uporządkowanie parkowania w mieście obiecywał w 2018 roku w kampanii wyborczej ówczesny kandydat na prezydenta Paweł Makuch. Zapowiadał jednak, że nie będzie to Strefa Płatnego Parkowania, lecz inne rozwiązanie, które wprowadzi zasadę tzw. parkowania rotacyjnego. Skończyło się na obietnicach wyborczych – Makuch jako prezydent żadnej konkretnej propozycji w tym zakresie nie przedstawił, choć wielokrotnie mu o tym przypominano.

Z kolei Piotr Bąk w swoim programie wyborczym o płatnym parkowaniu nie wspomniał ani słowem. W rozdziale zatytułowanym „Mobilny Pruszków” zapowiadał jedynie budowę centrum przesiadkowego przy dworcu PKP (koncepcja do dziś nie została zrealizowana), włączenie Pruszkowa do Grodziskich Przewozów Autobusowych (z tej deklaracji Piotr Bąk już jako prezydent oficjalnie się wycofał) oraz rozwój infrastruktury rowerowej i systemu rowerów miejskich (zdecydowanych działań w tym zakresie na razie nie widać).

Można więc postawić retoryczne: czy wpisanie do programu wyborczego utworzenia Strefy Płatnego Parkowania zwiększyłoby, czy raczej zmniejszyłoby szanse ówczesnego kandydata na objęcie urzędu prezydenta?

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować: