Autobusy wyruszą z pętli na osiedlu Staszica i pojadą ulicami: Plantową, Powstańców, al. Wojska Polskiego i Alejami Jerozolimskimi do Dworca Zachodniego w Warszawie. Czas przejazdu na całym odcinku wyniesie od 32 do ok. 40 minut, ale oczywiście będzie zależał od warunków na drodze.

W pojazdach obowiązywać będzie taryfa ZTM. Bilet jednorazowy na dwie strefy kosztuje 7 zł (normalny) lub 3,50 zł (ulgowy) i jest ważny przez 90 minut, pozwoli więc przesiąść się w Warszawie na inne linie i dotrzeć do celu. Na przejazd tylko na terenie Pruszkowa (np. z osiedla Staszica do hali Znicz) wystarczy skasować bilet 20-minutowy za 3,40 zł (normalny) lub 1,70 zł (ulgowy). Bilety będą do kupienia w Pruszkowie w salonikach prasowych, kioskach, albo w postaci elektronicznej w aplikacjach na telefon: mPay, Skycash i moBilet. W autobusach powinny być też zainstalowane automaty. Jedno jest pewne: biletu nie kupimy u kierowcy.

Uruchomienie linii 817 oznacza spełnienie jednej z najważniejszych obietnic wyborczych Pawła Makucha. Musieliśmy na to czekać aż trzy lata – prezydent rozmowy z warszawskim ZTM podjął w 2019 roku, raz nawet triumfalnie ogłosił sukces mówiąc na filmiku „Mamy to!”, jednak wybuch pandemii pokrzyżował plany – ZTM odmówił uruchamiania linii w czasie, gdy przewozy pasażerskie gwałtownie spadły, bo ludzie zaczęli pracować zdalnie, a młodzież przeszła na zdalną naukę. Zielone światło pojawiło się dopiero w kolejnej rundzie rozmów w 2021 roku, początkowo zakładano uruchomienie połączenia we wrześniu 2021 r. wraz z rozpoczęciem roku szkolnego, ostatecznie stanęło na 10 stycznia 2022 r. i taka data znalazła się w porozumieniu podpisanym przez prezydenta Pawła Makucha i dyrektora ZTM Warszawa.

Start autobusu do Warszawy to niewątpliwie sukces, ale też pozostawiający niedosyt. Przede wszystkim dlatego, że częstotliwość kursów nie będzie duża. Pierwszy odjazd z osiedla Staszica do Warszawy zaplanowany jest na godz. 4.50, ostatni w porannym szczycie – o 8.50. Po południu pierwszy odjazd z Dworca Zachodniego do Pruszkowa ma być o 14.38, ostatni – o 18.38. Urząd Miasta Pruszkowa był też dotąd impregnowany na argumenty, żeby na terenie Pruszkowa autobus jechał ulicą Bolesława Prusa, a nie Wojska Polskiego. To spory mankament, gdyż przystanki będą bardzo od siebie oddalone (w kierunku Warszawy autobusy zatrzymają się przy skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego z ul. Powstańców, potem dopiero przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki i przy hali Znicz). Na ul. Bolesława Prusa przystanków jest znacznie więcej, poza tym kursują tamtędy autobusy komunikacji pruszkowskiej oraz nowe linie Grodziskich Przewozów Autobusowych – przesiadki byłyby łatwiejsze i wygodniejsze. Niezadowoleni będą też mieszkańcy Malich, kórzy od lat bezskutecznie proszą o budowę przystanku autobusowego w Alejach Jerozolimskich w rejonie skrzyżowania z ul. Dolną.  

Linia 817 będzie miała też parę istotnych plusów. Zapewni wygodniejszy dojazd z Pruszkowa pracownikom biurowców na Służewcu (wystarczy przesiąść się przy Łopuszańskiej w autobusy 189 lub 401) oraz do popularnych centrów handlowych i marketów: Makro, Reduta, Blue City. Będzie alternatywą dla ulegających częstym awariom pociągów KM i SKM – posiadacze biletów 30- i 90-dniowych zakodowanych na karcie ZTM lub metropolitanej będą mogli odbywać podróż tym autobusem bez konieczności kupowania nowego biletu, jak to jest w przypadku linii WKD.

Czy linia odniesie sukces frekwencyjny? To dziś chyba największa zagadka. Wstępne podsumowania będzie warto zacząć robić po 3 miesiącach, bardziej wiarygodne – po pół roku funkcjonowania. A jesienią władze Pruszkowa powinny już wiedzieć, czy na 2023 rok planować utrzymanie dotychczasowej częstotliwości kursów, czy jednak należy ją zwiększyć.