W czwartek pikieta – test świadomości ekologicznej pruszkowiaków

(70)

Jak wielu mieszkańców nie zgadza się na budowę apartamentowca przy parku Potulickich? Okaże się w najbliższy czwartek. Dowiemy się też wtedy, jak dużą rolę odgrywają media społecznościowe w życiu naszego miasta.

Mimo dziesiątek krytycznych głosów na fejsbukowym forum Pruszkowa, mimo że pod petycją wyrażającą sprzeciw wobec planów budowy ogromnego bloku w rejonie ulicy Lipowej, tuż przy strefie chronionego krajobrazu, podpisy złożyło ponad 1300 osób, wiceprezydent Konrad Sipiera podpisał tzw. wuzetkę, czyli warunki zabudowy, o które ubiegał się deweloper. – Tak, decyzja została wydana – przyznał wiceprezydent w poniedziałek w telefonicznej rozmowie. Dlaczego? – Działam zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – padła odpowiedź. Czy nie było alternatywy? – Panie Sławomirze, mnie obowiązują przepisy – skwitował Konrad Sipiera. Dodał, że decyzja o warunkach zabudowy nie jest równoznaczna z pozwoleniem na budowę, za wydanie pozwolenia odpowiada bowiem starostwo, a nie urząd miasta.

Informacja o podpisaniu wuzetki wzburzyła Arka Gębicza, który jest dziś chyba najbardziej rozpoznawalną twarzą walki o powstrzymanie zapędów dewelopera. – Wiceprezydent miał wiele możliwości blokowania wydania tej decyzji. Ja poruszyłem cały świat, żeby przebudowa ulicy Krętej została zrealizowana zgodnie z logiką, tymczasem on w sprawie apartamentowca przy parku nie zrobił nic. Nie walczył. To nieprawda, że miał związane ręce – mówi Gębicz.

W czwartek 29 sierpnia grupa mieszkańców, od lat próbujących powstrzymać inwestycję mogącą zagrozić ekosystemowi parku Potulickich, zorganizuje pikietę przed budynkiem, w którym będzie odbywać się sesja rady miasta. Początek – godz. 16.30 przed wejściem do Spółdzielczego Domu Kultury przy ul. Hubala 5 (radni zaczną obrady o 17). To będzie legalne zgromadzenie publiczne, zgłoszenie zostało złożone w urzędzie miasta, a jako przewodniczący zgromadzenia wskazany został Arek Gębicz. „NIE dla dzikiej deweloperki w Pruszkowie! Ocalmy Potulika!” – piszą organizatorzy na swoim fejsbukowym profilu, który nazwali „Ratujmy drzewa w Pruszkowie”. „Drodzy mieszkańcy Pruszkowa, mimo szumnych deklaracji wyborczych Konrad Sipiera, wiceprezydent miasta, sprzyja deweloperom w naszym mieście. Nie zważając na ponad 1300 podpisów mieszkańców przeciwnych budowie osiedla przy parku Potulickich po cichu wydał deweloperowi decyzję o warunkach zabudowy i wyjechał na wakacje! O decyzji nie poinformował ani prezydenta Makucha, ani mieszkańców! W trakcie jego prezydenckich wakacji decyzja o wydaniu warunków zabudowy uprawomocniła się. W efekcie już niebawem w enklawie pomiędzy obszarem chronionym, a osiedlem Kopernika może powstać olbrzymie osiedle z garażami podziemnymi. Zamiast ściany zieleni będziemy mieć ścianę betonu! Ulice Kraszewskiego i Lipową zaleje przynajmniej setka nowych samochodów! W trakcie budowy ciężki sprzęt zniszczy ulice! Z parku Potulickich odpompowana zostanie ogromna ilość wody – nasze stawy wyschną! Zaburzony zostanie cały ekosystem parku Potulickich. NIE ZGADZAMY SIĘ NA TO!” – wołają.

Gębicz: “Przyniesiemy malutkie drzewka, żeby pokazać, jak wyglądają tak zwane nasadzenia zastępcze dokonywane przez inwestorów w miejsce wyciętych ogromnych drzew”

– Od kilku dni przygotowujemy się do pikiety. Przyniesiemy malutkie drzewka, żeby pokazać, jak wyglądają tak zwane nasadzenia zastępcze dokonywane przez inwestorów w miejsce wyciętych ogromnych drzew – mówi Arek Gębicz. Pod koniec czwartkowej sesji rady miasta, kiedy głos mogą zabierać mieszkańcy, planuje on publicznie zadać pytania wiceprezydentowi Konradowi Sipierze oraz kolejny raz przedstawić argumenty, które w jego przekonaniu mogły pozwolić na niewydawanie decyzji o warunkach zabudowy. – Jeszcze przed sesją zgłoszę przewodniczącemu rady Krzysztofowi Biskupskiego moją prośbę o dopuszczenie mnie do głosu. Wierzę, że tradycja udzielania głosu mieszkańcom na sesjach nie zostanie złamana – mówi.

Czy Konrad Sipiera wyjdzie do mieszkańców pikietujących przed budynkiem? – Panie redaktorze, sesja rady rządzi się swoimi prawami, ciężko dziś mówić, co wydarzy się w czwartek, co będzie w trakcie obrad czy po nich – odpowiedział wymijająco wiceprezydent.

Pikieta na Hubala będzie nie tylko wyrazem sprzeciwu jej organizatorów wobec działań władz Pruszkowa, ale też testem, na ile media społecznościowe, które aż buzują od emocji, oskarżeń i personalnych przytyków, są w stanie kreować rzeczywiste działania internautów. W czwartek musieliby przecież opuścić wygodne i bezpieczne fotele, w których siedzą z telefonami w dłoniach i przyjść wyrazić sprzeciw na ulicy. „To zgromadzenie przy okazji będzie testem, na ile to co się dzieje na grupie, ma odzwierciedlenie w prawdziwym świecie” – napisał popularny krytyk obecnej władzy Paweł Michał. „Obawiam się, że z tych 1300 osób przyjdzie nie więcej niż 10%” – dodał Kuba Marek.

Arek Gębicz zapytany o przewidywaną frekwencję odpowiada: – Mamy nadzieję, że zbierze się co najmniej trzydzieści osób. Takie minimum sobie założyliśmy. Wiem, że dużo ryzykuję angażując się w organizację zgromadzenia, ale bez podejmowania ryzyka niczego nie osiągniemy. Dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców Pruszkowa, którym zależy na ratowaniu parku Potulickich, aby przyszli w czwartek nas wesprzeć.

***

Poniżej zamieszczamy link do wydarzenia na Facebooku:

[ Pikieta “Ocalmy Potulika” ]

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA