Do redakcji zpruszkowa.pl przesłano wiadomość, którą miejscy radni otrzymali z urzędu miasta. Zawiera ona zaproszenie skierowane tylko do radnych na prezentację projektu „Budowy ul. Kościuszki w Pruszkowie”, które odbędzie się 8 grudnia 2021 w godz. 17:00–19:00 w Sali Audytoryjnej CKiS. Magistrat określił spotkanie mianem „zamkniętego roboczego spotkania”. „Niestety nie ma możliwości zaprezentowania projektu w trybie innym niż stacjonarny z uwagi na uwarunkowania zawartej z projektantem umowy".

Przedmiotem obrad ma być planowana przebudowa ul. Kościuszki. To inwestycja, która może zostać uznana za jedno z najważniejszych przedsięwzięć ekipy Pawła Makucha w tej kadencji. Do opinii publicznej dotarły informacje, że magistrat planuje przekształcenie ulicy w woonerf i zmianę organizacji ruchu na jednokierunkową (ruch ma być prowadzony od ul. Sienkiewicza do al. Wojska Polskiego). Teraz przyszła pora, by szczegóły planowanej przebudowy poznali radni.

W wielu samorządach powszechną praktyką jest poddawanie projektów przebudowy kluczowych elementów miejskiej infrastruktury konsultacjom społecznym. W takiej procedurze uczestniczą zazwyczaj przedstawiciele projektanta, władz miasta i mieszkańcy. W Pruszkowie przyjęło się natomiast, że informacje o prowadzonych pracach projektowych nie są ujawniane z uwagi na konieczność ochrony praw autorskich. Miasto wychodzi z założenia, że dopóki nie nabędzie praw autorskich do finalnego projektu to wersje robocze nie mogą ujrzeć światła dziennego.

Taka sytuacja już raz miała miejsce (Ani zgodnie z prawem, ani transparentnie), kiedy radni chcieli uzyskać mapę z lokalizacją tzw. megabloka przy ul. Pawiej. Wówczas magistrat odmówił udostępnienia im materiału z uwagi na konieczność ochrony praw autorskich projektanta, który taki dokument sporządził. Taka odmowa oznaczała naruszenie przepisów prawa, które nie pozwalają odmówić udostępnienia radnemu dokumentów z uwagi na konieczność ochrony praw majątkowych osoby trzeciej.

Stało się tak także w przypadku przebudowy ul. Kościuszki. Tym razem jedna, radni biorący udział w spotkaniu muszą podpisać oświadczenie, w którym zobowiązują się do „zachowania poufności, nierejestrowania i nierozpowszechniania, w jakiejkolwiek formie, żadnych materiałów zaprezentowanych na zamkniętym spotkaniu roboczym dla Radnych Miasta Pruszkowa, a dotyczących prezentacji projektu inwestycji UM Pruszkowa, tj. Budowa ul. Kościuszki w Pruszkowie”. Za złamanie zakazów określonych w oświadczeniu radni mają być ukarani karą finansową w wysokości 5 000 zł.

Co ciekawe ktoś, pracownik magistratu, podpisany jako „User” dodał do pliku z oświadczeniem komentarz (po czym zapomniał go usunąć): „Wymóg konsekwencji jest bezdyskusyjny – inaczej dokument będzie wadliwy. Ustalmy wysokość , np. w kontekscie kar z umowy UM z projektantem” (pisownia oryginalna). Oznacza to, że ktoś z osób decyzyjnych pracujących w urzędzie miasta nalegał na zagrożenie radnym sankcjami finansowymi.

Zachowanie poufności

Czy radny, który naruszy obowiązek określony w oświadczeniu zagrożony jest karą pieniężną?

W oświadczeniu przesłanym radnym mowa jest o „odpowiedzialności finansowej” i „wezwaniu do wypłaty odszkodowania/kary”. Mimo że w dokumencie, jaki otrzymali radni, brak jest jakiegokolwiek powołania podstawy prawnej, można przyjąć, że chodzi o karę umowną, o której mowa w art. 483 kodeksu cywilnego.

Instytucja kary umownej w sposób naturalny wiąże się z wykonywaniem umów. Umowy zaś są zobowiązaniami, która posiadają przynajmniej dwie strony. Strony te, aby zawrzeć umowę, muszą złożyć swoje zgodne oświadczenia woli.

We wzorze oświadczenia, które otrzymali radni, nie ma informacji, na rzecz kogo ma być płatna owa „kara”. Z dokumentu wynika, kto jest jedną stroną umowy – radny, który złożył oświadczenie. Nie jest natomiast jasne, kto jest drugą stroną – miasto czy projektant. Warto zwrócić uwagę, że na dokumencie nie pozostawiono nawet miejsca na oznaczenie drugiej strony.

Tym samym ciężko jest przyjąć, by takie jednostronne oświadczenie woli złożone nieokreślonej osobie trzeciej wywoływało skutki prawne.

Czy radnemu, który odmówi podpisania oświadczenia, można odmówić prawa wstępu na spotkanie w CKiS?

Stosownie do art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym radni mają prawo wglądu w działalność urzędu gminy i spółek komunalnych, w tym prawo do wstępu do ich pomieszczeń. Dlatego odmowa wpuszczenia na spotkanie w CKiS radnego, który nie podpisałby takie oświadczenia, będzie oznaczała naruszenie prawa.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Dorotę Kossakowską (KO), przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Pruszkowa. Radna przesłała nam następujące oświadczenie:

„Ogólnie w biznesie są stosowane dość często zobowiązania do zachowania poufności. Jednak w przypadku umów samorządowych jest według mojej oceny dyskusyjne z uwagi na transparentność finansów publicznych. Tak naprawdę są to pieniądze mieszkańców, a nie władzy wykonawczej, ani też uchwałodawczej. Wobec tego jakiekolwiek zapisy w umowie zastrzegające ujawnienie informacji dot.  projektu są zastanawiające. Tym bardziej, gdyby była wola uruchomienia konsultacji społecznych. Oprócz wspomnianych powodów istnieje jeszcze aspekt podstawy prawnej, która reguluje kwestię wymogu poufności. Nie wiemy, czy wynika to z umowy? Czy z innych uwarunkowań? Stąd nasze wątpliwości. Nie uzyskaliśmy żadnych wyjaśnień ani też podstaw do tego, aby spokojnie móc podpisać takie oświadczenie. Tym bardziej, że zapisy zobowiązania grozą karami pieniężnymi".  

***

Redakcja zpruszkowa.pl zwróciła się także z zapytaniem prasowym w tej sprawie do zastępcy prezydenta Konrada Sipiery. Zadaliśmy następujące pytania:

1) Kto jest autorem niniejszego oświadczenia? Urząd miasta czy przedsiębiorca realizujący koncepcję przebudowy ul. Kościuszki?

2) W oświadczeniu jest mowa o klauzulach poufności wiążących miasto Pruszków - proszę o przesłanie skanów tych umów.

3) Jaki charakter zdaniem Pana Prezydenta mają świadczenia pieniężne w kwocie 5000 PLN, o którym mowa w oświadczeniu?

4) Jak zapatruje się Pan Prezydent na zarzut ograniczania kompetencji kontrolnych radnych poprzez zobowiązywania ich do podpisywania takiego oświadczenia?

5) Czy radny, który odmówi podpisania takiego dokumentu nie zostanie wpuszczony na spotkanie w dn. 8 grudnia br.?

6) Jeśli chodzi o klauzule poufności w umowach z wykonawcą, to kto (miasto czy wykonawca) domagał się wprowadzenia takiego postanowienia do umowy? Czy w toku negocjowania postanowień umowy miasto jakkolwiek było przeciwne wprowadzaniu takich klauzul poufności?

Poprosiliśmy o udzielenie na nie odpowiedzi do dzisiaj (tj. środy 8.12) do godz. 12:00. Ponieważ nie otrzymaliśmy żadnej reakcji na naszego mejla, publikujemy pytania w pełnym brzmieniu.

***

Wygląda na to, że sprawa oświadczenia skierowanego dla radnych jest kolejnym działaniem ekipy Pawła Makucha ukierunkowanym na ograniczenie transparentności procesu decyzyjnego w mieście. Sam dokument wygląda na nieprzemyślany i jest pozbawiony jakiegokolwiek oparcia w prawie. Kolejny raz władze miasta zdecydowały się na wywoływanie niepotrzebnych kontrowersji, zamiast na przeprowadzenie rzeczowej dyskusji o jednej z kluczowych miejskich inwestycji.