Urząd Miasta Pruszkowa miał półtora roku na drobną przebudowę przystanków autobusowych. Ale i tak nie zdążył

O tym, że infrastruktura przystankowa w mieście jest niegotowa, alarmowaliśmy już w marcu 2026 roku. Urząd Miasta Pruszkowa odpowiadał wówczas na nasze pytania uspokajająco – wszystko będzie zrobione. Dziś, na sześć dni przed wejściem w życie reformy komunikacji miejskiej, stan robót jest taki, że część z nich nawet się nie rozpoczęła. I już wiadomo, że przed 1 lipca się nie rozpocznie. Przetarg na przebudowę urząd rozstrzygnął dopiero 18 czerwca, a wykonawca będzie miał aż trzy miesiące na realizację zadania. Oznacza to, że finał inwestycji nastąpi dopiero pod koniec września.
O co konkretnie chodzi? O dwa popularne przystanki w samym centrum miasta, przy ulicy Bolesława Prusa. Jeden z nich to Kościuszki 03, znajdujący się przy parku Potulickich, vis-à-vis ulicy Niecałej. Od 1 lipca będą się tam zatrzymywać autobusy linii 2, 3, 7 i 10. Drugi to Kubusia Puchatka 01, z którego korzysta linia 7.
Urząd miasta miał na wykonanie prac półtora roku. Już w listopadzie 2024 roku odbyły się bowiem konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcom przedstawiono schemat zmian w sieci komunikacyjnej obowiązujących od 1 lipca 2026 roku.
Jakie będą skutki tego zaniedbania dla mieszkańców? Konieczność wsiadania i wysiadania z autobusów na trawniki. Niewykluczone też, że ze względów bezpieczeństwa przystanki na czas przebudowy zostaną czasowo wyłączone z użytkowania.
Dlaczego władze Pruszkowa nie wywiązały się z tego obowiązku? Na nasze pytania odpowiedział rzecznik urzędu Krzysztof Olszewski. Tłumaczy, że modernizacja została zaplanowana na okres wakacyjny, ponieważ wymaga czasowych zmian w organizacji ruchu i może powodować utrudnienia. „W wakacje natężenie ruchu jest znacznie mniejsze, dlatego jest to termin najmniej uciążliwy dla mieszkańców i pasażerów” – pisze.
Tyle że, kierując się tą logiką, prace powinny zostać wykonane nie w te, lecz w ubiegłe wakacje.
Olszewski uspokaja również: „Przebudowa poszczególnych przystanków nie będzie w znaczący sposób wpływała na ich obsługę”.
Co zadziwiające, modernizacji nie zostanie poddany przystanek przy szpitalu na Wrzesinie (Szpital Powiatowy 05 – w kierunku Komorowa). Będzie zbyt krótki, aby w pełni obsługiwać nowy tabor. Tymczasem korzystają z niego przede wszystkim osoby starsze i o ograniczonej mobilności. Dlaczego został pominięty w planach inwestycyjnych? Jak Urząd Miasta Pruszkowa wyobraża sobie jego obsługę z punktu widzenia dostępności? Krzysztof Olszewski odpowiada: „Przystanek Szpital Powiatowy 05 będzie obsługiwany przez krótszy autobus elektryczny. Na bieżąco będziemy monitorować sytuację i w razie potrzeby podejmiemy odpowiednie działania”. Tyle że takie obserwacje można było przeprowadzić w minionych sześciu latach – już teraz wsiadanie i wysiadanie z autobusów odbywa się tam często prosto na trawnik.
W planie wydatków budżetowych miasta na 2026 rok znajduje się zakup dwóch kolejnych tablic dynamicznej informacji pasażerskiej, wyświetlających rzeczywiste czasy odjazdów autobusów. Jedna z nich ma zostać zainstalowana przy dworcu PKP, na przystanku w kierunku ulicy Kościuszki (po przeciwnej stronie taka tablica już działa). Czy chociaż z tą inwestycją miasto zdąży przed 1 lipca? Odpowiedź jest jednoznaczna: również nie.
„Dwie nowe tablice dynamicznej informacji pasażerskiej nie zostaną uruchomione 1 lipca. Czas oczekiwania na ich produkcję i dostawę wynosi nawet około sześciu miesięcy i wynika z terminów wskazywanych przez dostawcę, a nie z opóźnień po stronie Urzędu. Tablice zostaną zamontowane po ich dostarczeniu i wykonaniu niezbędnych prac technicznych. Ponadto informuję, że montaż tablic dynamicznej informacji pasażerskiej jest realizowany sukcesywnie od kilku lat i nie pozostaje w bezpośrednim związku z wykonywaniem umowy na świadczenie usług komunikacji miejskiej” – odpisuje Krzysztof Olszewski.
Rzecznik zaprasza jednocześnie na konferencję prasową w poniedziałek 29 czerwca, podczas której będzie można zobaczyć nową flotę pojazdów przeznaczonych do obsługi komunikacji miejskiej w Pruszkowie. Tyle że taki pokaz ma dla mieszkańców niewielkie znaczenie. Będzie raczej okazją dla władz miasta, aby porobić sobie zdjęcia przy nowych i czystych autobusach, a następnie pochwalić się nimi w mediach społecznościowych. Dokładnie tak samo było w 2020 roku, kiedy ówczesny prezydent Paweł Makuch z dumą prezentował ukraiński tabor, który miał wkrótce wyjechać na ulice. Mimo szumnych deklaracji rzeczywistość szybko zweryfikowała obietnice. Klimatyzacja w nowych autobusach zazwyczaj nie działała, a system zapowiedzi przystanków okazał się wadliwy i – aż do dziś – nie został naprawiony. Psuły się również wyświetlacze czołowe z numerami linii i zdarzało się, że kierowcy wystawiali za przednią szybę kartkę z numerem napisanym flamastrem. Dlatego z oceną nowego taboru i jego funkcjonalności warto jeszcze się wstrzymać i poczekać, aż sami pasażerowie przekonają się, czy rzeczywisty standard odpowiada temu, który został im obiecany.
O nowych rozkładach jazdy autobusów, obowiązujących od 1 lipca, wciąż nie możemy nic napisać – Urząd Miasta Pruszkowa jeszcze ich nie opublikował.


.png?key=thumbnail-jpg)
