Urszula Łoś na torze. 4. miejsce z drużyną w Pucharze Narodów w Turcji

4️⃣ miejsce na Pucharze Narodów w Konya 🇹🇷 I nowy rekordzik Polski 🤭 46.901 🫡✨ Centralny Wojskowy Zespół Sportowy...
Opublikowany przez Urszulę Łoś Sobota, 15 marca 2025
Urszula Łoś, pruszkowianka, dwukrotna uczestniczka Letnich Igrzysk Olimpijskich (Tokio 2021 oraz Paryż 2024), wystartowała wraz z reprezentacją Polski na zawodach Ligi Narodów w Turcji. Udział wzięła w dwóch konkurencjach: keirin oraz koronnej dla siebie - sprincie drużynowym (więcej o startach, konkurencjach w naszej rozmowie jeszcze przed IO w Paryżu (link).
Drużyna w składzie znanym już z Igrzysk w Paryżu, a więc obok Uli Łoś także Marlena Karwacka i Nikola Sibiak, w biegu kwalifikacyjnym osiągnęły czas 47.336s, co dało im 4 miejsce. W wyścigu I rundy los skojarzył je z reprezentacją Australii (zgodnie z zasadami drabinki 1. z 8., 2. z 7., 3. z 6. oraz 4. z 5.). Tam poprawiły się o ponad 0.1 sekundy i pokonały rywalki, osiągając 4. czas wśród wygranych ekip.
W wyścigu o podium musiały uznać wyższość rywalek z Niemiec. Na osłodę zawody zakończyły wynikiem 46.901s, co stanowi nowy rekord Polski. Trzecie miejsce przypadło Niemkom, które zajęły je będąc 8. drużyną w rankingu. W wielkim finale zawodów zmierzyły się reprezentacje jadące zdecydowanie szybciej. Holandia pokonała Wielką Brytanię osiągając czas 45.283s.
W konkurencji Keirin nie poszło już niestety tak dobrze. Wyścig pierwszej rundy pruszkowianka zakończyła na 4. miejscu wśród 6 zawodniczek i nie uzyskała awansu do następnego etapu. Po zawodach zaprosiliśmy Ulę do krótkiej rozmowy:
Łukasz Dmochowski: Jesteśmy na początku sportowego roku 2025. Jaki jest Twój główny cel na ten rok? Co jest (jeśli można tak to nazwać) imprezą docelową?
Urszula Łoś: Docelowa impreza tego sezonu to Mistrzostwa Świata w Chile, które odbędą się w październiku.
ŁD: Liga Narodów w Turcji zakończona wysokim czwartym miejscem. Czy to dobry prognostyk i przetarcie? Jak oceniasz swoją formę na początku kalendarza startów 2025?
UŁ: Myślę, że na razie nie ma co oceniać formy. Teraz jest rok poolimpijski. Po powrocie z Igrzysk miałam aż ponad miesiąc wolnego. Pierwszy raz od 7 lat tyle czasu bez roweru. Teraz wszystkie starty traktuje treningowo, aby móc dobrze przygotować się do Mistrzostw Świata. 4. miejsce podczas Pucharu Narodów cieszy podwójnie, bo ustanowiłyśmy z dziewczynami nowy rekord Polski.
ŁD: Wróćmy się myślami do Paryża. Jak już teraz, po dość długim czasie od IO, oceniasz swój start i osiągnięte wyniki?
UŁ: Do igrzysk olimpijskich w Paryżu byłam przygotowana w stu procentach i miałam dobrą formę. Świadczy o tym czas mojej drugiej zmiany w sprincie drużynowym. Pojechałam życiówkę, a finalnie ustanowiłyśmy nowy rekord Polski. Nie ukrywam, że chciałam być w pierwszej piątce. Wynik końcowy jednak nie zależał tylko od naszej drużyny. Każda reprezentacja była mocna, co potwierdzały padające kilkukrotnie rekordy świata.
ŁD: Gdzie możemy się Ciebie teraz spodziewać na listach startowych?
UŁ: Kolejne zawody w kwietniu. W trakcie Świąt Wielkanocnych wystartuję w belgijskimi Gent. Maj i czerwiec również będzie wyjazdowy, do Czech i Niemiec.
ŁD: Pewnie jeszcze za wcześnie, ale muszę o to zapytać i wszyscy na pewno są ciekawi. Czy jednym z Twoich długoterminowych celów są IO w Los Angeles?
UŁ: Nie mówię nie, ale i nie mówię tak. Daję sobie czas, a co przyniesie przyszłość? Też jestem ciekawa (śmiech).