Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Tajemnice szkoły w Michałowicach

Sławomir BUKOWSKI
Małgorzata Widera, dyrektor michałowickiej podstawówki, nie odpowiada na pytania dotyczące kulis jej polityki kadrowej. Czy nakłoni ją sąd?
Małgorzata Widera - dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Michałowicach
Ilustracja: Małgorzata Widera - dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Michałowicach

Cofnijmy się na chwilę do 1 marca. W portalu zpruszkowa.pl ukazuje się artykuł “Trzy radne w jednej szkole”, opisujący sytuację w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Michałowicach, gdzie dyrektor Małgorzata Widera, zarazem pruszkowska radna, zatrudniła dwie koleżanki z Rady Miasta Pruszkowa: Dorotę Kossakowską (podobnie jak Widera z klubu Koalicji Obywatelskiej) i Katarzynę Wall (Samorządowe Porozumienie Pruszkowa, będące w nieformalnej koalicji z KO). Szukamy odpowiedzi na pytania, czy zależność służbowa może przekładać się na sposób głosowania uchwał w pruszkowskiej radzie miasta? Czy takie zachowanie jest etyczne? Czy doszło do nepotyzmu? Wszystkie trzy bohaterki są oburzone pytaniami i nie dostrzegają niczego niestosownego w swoim postępowaniu.

Zanim artykuł się ukazuje, redakcja zpruszkowa.pl spotyka się z szeregiem prób zatrzymania publikacji. Komentuje je w swoim artykule Konstanty Chodkowski: „Jedna (z bohaterek – przyp. aut.) poprosiła wprost, żeby tematu nie podejmować (sic!). Dopytywała, jaki jest cel publikacji i sugerowała, żebyśmy poszukali ciekawszych spraw do opisywania. Stwierdziła, że skoro nazwa portalu to zpruszkowa.pl, to powinniśmy siedzieć w Pruszkowie i nie interesować się Michałowicami. Zapowiedziała również bojkot portalu, jeśli artykuł się ukaże. Napisała, że celem autora jest jej zniszczenie” – pisze Chodkowski. „Nigdy do tej pory nie zetknęliśmy się z tak intensywną, trwającą cały tydzień plejadą nacisków politycznych zmierzających do udaremnienia publikacji niewygodnego artykułu” – dodaje.

Na koniec na fejsbukowym profilu Jestem z Pruszkowa zamieszczamy krótką rozmowę z Piotrem Bąkiem, szefem klubu KO w Radzie Miasta Pruszkowa. Bąk twardo deklaruje, że jest za wolnymi mediami i nie popiera jakichkolwiek nacisków na dziennikarzy, ale też zaznacza, że nie wyciągnie konsekwencji wobec klubowych koleżanek, ponieważ jak wynika z jego informacji, w szkole w Michałowicach do kolesiostwa nie doszło.

Artykuły zpruszkowa.pl mają duży oddźwięk, także polityczny. Sypią się oskarżenia o próbę rozbicia Koalicji Obywatelskiej, sprzyjanie PiS-owi, fejsbukowi znajomi bohaterek artykułu rozpętują hejt pełen obraźliwych epitetów wobec autora tekstu. Ale artykuły mają też duży zasięg w gminie Michałowice, udostępniają je rodzice uczniów, nauczyciele. Do redakcji zpruszkowa.pl zaczyna napływać szereg informacji – wcześniej nam nieznanych – o kulisach polityki kadrowej i wydarzeniach rozgrywających się w szkole. Dowiadujemy się kolejnych szczegółów na temat konkursu na kierownika gospodarczego rozpisanego przez dyrektor Małgorzatę Widerę i wygranego przez jej klubową koleżankę Dorotę Kossakowską, która wcześniej w oświacie nie pracowała ani nie administrowała budynkami szkolnymi. Jeden z rodziców (zastrzega nazwisko do wiadomości redakcji) opisuje złą atmosferę panującą w szkole, wypadki, do jakich miało tam dojść, a w końcu próby zidentyfikowania informatora, który „donosi” redakcji. Dowiadujemy się też o jeszcze jednym zaskakującym kadrowym transferze: na stanowisko menedżera ds. sportu został zatrudniony bliski członek rodziny radnego powiatu pruszkowskiego. „Nasuwa się pytanie, po co jest tworzony taki etat, skoro szkoła w Michałowicach w najbliższym czasie ma przechodzić gruntowny remont hali sportowej, a tym bardziej dlaczego tworzone jest takie stanowisko, skoro mamy pandemię, dzieci w szkole praktycznie nie ma, a za wf w klasach 1–3 odpowiadają nauczyciele nauczania początkowego. Nadmieniam, że nie mamy też klas o profilu sportowym” – pisze rodzic.

Szybko potwierdzamy, że informacja o rodzinie radnego jest prawdziwa. Wysyłamy więc do dyrektor Widery kilka oczywistych pytań: o cel zatrudnienia konkretnej osoby, zakres obowiązków, dlaczego akurat ta osoba została wybrana? Pytania trafiają do skrzynki e-mail, z której do tej pory pani radna dyrektor prowadziła korespondencję. Mija 5 dni, odpowiedzi nie ma, mimo że zainteresowana odbiera messengerem przypomnienia. Wysyłamy identyczne pytania na adres mejlowy szkoły w Michałowicach. Po kilku dniach dyrektorka w końcu odpisuje, ale… jedynie dopytuje o podstawy prawne rozmowy z nią. Tłumaczymy, że w Polsce obowiązuje ustawa Prawo prasowe, cytujemy konkretne artykuły, przypominamy, że według ustawy jest zobligowana do udzielania informacji prasie i ponawiamy pytania. Czekamy, dni mijają, odpowiedzi brak.

W tym momencie moglibyśmy już opublikować artykuł informując, że pani dyrektor milczy – zasady rzetelności dziennikarskiej zostały dochowane. Ale dzwoni kolejna osoba związana z michałowicką szkołą i przekazuje następne informacje – sprawa staje się coraz bardziej intrygująca. Znów wysyłamy do dyrektorki pytania, jednak tym razem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej – wnosimy o konkretne informacje mające taki status. Po kilku dniach na zupełnie inny adres niż ten wskazany we wniosku przychodzi mejl od Małgorzaty Widery. Jest dziwny, czytając go można odnieść wrażenie, że został wysłany omyłkowo. Dyrektorka informuje, że informacje udostępni… za opłatą, a i to pod warunkiem, że wniosek wyślemy na specjalnym formularzu (taki wymóg jest w oczywisty sposób niezgodny z prawem). Nie reagujemy, postanawiamy odczekać ustawowe 14 dni z nadzieją, że informacje otrzymamy. Na próżno.

Wobec braku odpowiedzi na prawidłowo złożony wniosek decydujemy się skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Czy sąd nakłoni panią dyrektor do przekazania informacji dotyczących polityki kadrowej w szkole w Michałowicach i mogących mieć związek z działalnością samorządu lokalnego? Czy nałoży też na nią karę? O rozstrzygnięciu będziemy informować.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.

Walka O Jawność W Powiecie Pruszkowskim Społeczeństwo

Radni Koalicji Obywatelskiej w powiecie pruszkowskim: starania o jawność popierają, ale stanowisko wspierające mieszkańców w tej walce – odrzucają

Sławomir BUKOWSKI

Do niecodziennej sytuacji doszło na ostatniej sesji Rady Powiatu Pruszkowskiego. Radni Koalicji Obywatelskiej odrzucili projekt stanowiska w sprawie transmitowania i archiwizowania posiedzeń komisji, a więc de facto w sprawie działań na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego. Czy dlatego, że przygotowali je nie oni, lecz radna PiS Magdalena Beyer?

Nowa Komunikacja W Pruszkowie Transport Publiczny

Tydzień od reformy komunikacji miejskiej w Pruszkowie. Skok jakościowy w atmosferze skandalu

Sławomir BUKOWSKI

Zawiodło przygotowanie, zabrakło dialogu i elementarnej uczciwości wobec pasażerów. Na ulice wyjechał nowoczesny tabor, ale władze miasta wykorzystały ten moment do autopromocji w takim stopniu, że można odnieść wrażenie, iż zapomniały, że celem reformy była poprawa jakości usługi publicznej, a nie budowanie własnego wizerunku.