14 stycznia otrzymaliśmy niepokojącą informację od jednego z pracowników Szpitala Powiatowego na Wrzesinie. Zgodnie z nią, Starosta Pruszkowski Krzysztof Rymuza miał zjawić się w placówce 6 dni wcześniej (8 stycznia) w godzinach porannych żądając, aby zaszczepiono go przeciw COVID-19 poza kolejką. Miało to nastąpić w momencie, w którym do Pruszkowa dostarczono pierwsze 90 dawek szczepionki, które – zgodnie z oficjalnymi instrukcjami NFZ – miały zostać przeznaczone dla pracowników szpitala. Szczególnie tych, którzy z chorymi na COVID-19 mają do czynienia każdego dnia.

Według relacji informatora, pracownicy szpitala mieli odmówić staroście szczepienia wskazując, iż nie znajduje się on wśród członków grupy, która zgodnie z rządowymi wytycznymi powinna zostać objęta szczepieniami w tzw. “fazie zero”. Co ciekawe – inny pracownik szpitala, w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl wyjawił nam, że Starostę miała zgłosić do udziału w Narodowym Programie Szczepień jego żona, która prowadzi własną placówkę medyczną przy ul. Warsztatowej 1A w Pruszkowie. Zgodnie z przekazanymi nam informacjami, partnerka Krzysztofa Rymuzy miała podać Starostę za pracownika swojej poradni.

Problem polega na tym, że nie wiadomo, czy Starosta Krzysztof Rymuza faktycznie jest pracownikiem medycznym w poradni swojej żony. Według danych z CEIDG, prowadzona przez niego działalność gospodarcza została zawieszona w czerwcu 2018. Wyklucza to możliwość zatrudnienia się na podstawie tzw. “umowy b2b”. Ponadto, zgodnie z oświadczeniem majątkowym zamieszczonym na stronie Biuletynu Informacji Publicznej, Starosta osiąga dochody z tytułu jednej tylko umowy o pracę. Na wypadek jednak, gdyby ten stan miał się zmienić w grudniu 2020 (tj. w miesiącu, w którym szpital przyjmował zapisy na szczepienia w tzw. “fazie zero”) postanowiliśmy sprawdzić to osobiście – zadzwoniliśmy na numer kontaktowy placówki z pytaniem o Krzysztofa Rymuzę. W odpowiedzi usłyszeliśmy wprost, że Krzysztof Rymuza w poradni nie pracuje.

Próbując odtworzyć dokładny przebieg wydarzeń z 8 stycznia, tj. z dnia, w którym Starosta miał zażądać wydania mu szczepionki przeciw COVID-19, kontaktowaliśmy się z kolejnymi pracownikami SPZZOZ w Pruszkowie. Szybko dostrzegliśmy prawidłowość w uzyskiwanych odpowiedziach: im więcej czasu mijało od 8 stycznia, tym mniej napotykaliśmy osób potwierdzających wersję wydarzeń przekazaną nam 14 stycznia i tym więcej pojawiało się osób gotowych z całą mocą zaprzeczyć, że podobne zajście miało w szpitalu miejsce. Czy możemy więc z całą pewnością stwierdzić, że informacje przekazane nam 14 stycznia są prawdziwe? Oczywiście, że nie. Czy możemy jednak założyć, że nasi informatorzy zmyślili całą historię i celowo wprowadzili nas w błąd? Odpowiedź brzmi: również nie.

Zgodnie bowiem z ich wersją, Krzysztof Rymuza, gdy odmówiono mu szczepienia, wpadł w gniew (“gniew” to łagodniejsze określenie na to, co zostało nam faktycznie zrelacjonowane) i zapowiedział, że w związku z zaistniałą sytuacją w szpitalu zostanie przeprowadzona kontrola przebiegu szczepień. Czy tak się stało? Jak najbardziej.

Jak podaje Dyrektor Szpitala Powiatowego w Pruszkowie, Elżbieta Makulska-Gertruda, kontrola rozpoczęła się już kilka godzin po porannej wizycie Starosty. Urzędnicy Starostwa Powiatowego w Pruszkowie zjawili się by sprawdzić, czy dopiero rozpoczynający się proces szczepień przebiega sprawnie i czy żadna dawka szczepionki nie została zmarnowana. Zgodnie z relacją Dyrektor, jedynym śladem po przeprowadzonej kontroli miała być prezentacja przedstawiona później przez Urzędników Starostwa na jednym z posiedzeń Zarządu Powiatu Pruszkowskiego. Próżno w dokumentach urzędowych szukać informacji o rozpoczęciu lub zakończenia tego, co określono wcześniej donośnym mianem “kontroli”.

Dziś kolejna próba odwołania Dyrektor szpitala

Dziś na godzinę 12:00 zaplanowano posiedzenie Rady Społecznej przy Szpitalu Powiatowym w Pruszkowie. Według nieoficjalnych informacji, podczas obrad zostanie zgłoszony wniosek o odwołanie Elżbiety Makulskiej-Gertrudy ze stanowiska Dyrektor placówki. Opisana powyżej sytuacja, której prawdziwości (lub nie) nigdy nie będziemy w stanie potwierdzić w stu procentach, może być dodatkową okolicznością która “namiesza” w lokalnej układance politycznej.

Gdy w zeszłym roku dokonano pierwszej próby odwołania Makulskiej, szybko okazało się, że podobny wniosek miał zwolenników jedynie po stronie radnych Koalicji Obywatelskiej. Członkowie Rady Społecznej powiązani obozem Krzysztofa Rymuzy zachowali neutralność, zaś odwołaniu stanowczo sprzeciwiały się osoby powiązane z Prawem i Sprawiedliwością. W związku z potencjalnym fiaskiem próby zmiany władz szpitala, do głosowania finalnie nie doszło. Czy tym razem będzie inaczej? Potencjalne spięcie z Krzysztofem Rymuzą może być czynnikiem przechylającym szalę zwycięstwa na stronę polityków Koalicji Obywatelskiej. Jeśli do opisywanej w tym artykule sytuacji doszło faktycznie, a Rymuza okaże się politykiem przywiązującym nadrzędną wagę do osobistych ambicji i uprzedzeń – może tym razem zachować się mniej wstrzemięźliwie.

Za pozostawieniem obecnej Dyrektor na stanowisku przemawia oczywiście szereg faktów. Elżbieta Makulska-Gertruda, choć rozpoczęła pracę w naszej lokalnej placówce dopiero pod koniec 2019 roku, dała się poznać jako sprawny zarządca i osoba zdeterminowana do walki z patologiami, którym Szpital na Wrzesinie zawdzięczał do tej pory swoją ponurą sławę. Jako priorytet Makulska obrała poprawę kondycji finansowej szpitala. Choć w wielu obszarach zostało jeszcze dużo do zrobienia (czego najlepszym dowodem jest film z pobytu w szpitalnej “izolatce” niedawno zamieszczony w sieci przez jednego z pacjentów), to na polu finansów przez zaledwie półtora roku udało się dokonać całkiem dużo. Na koniec listopada 2020 roku szpital odnotował o prawie 5 mln złotych wyższe dochody i o blisko 2 mln złotych mniejszą stratę, niż w roku poprzednim.

Co więcej – dzięki współpracy Szpitala na Wrzesinie z placówką w Grodzisku Mazowieckim udało się utworzyć punkt pobrań do testów na COVID-19 (co wcale nie było obowiązkiem szpitala w Pruszkowie). Z kolei wysiłki położone na zmianę organizacji pracy w zakładzie i położenie większego nacisku na stosowanie się do prawa pracy zostały docenione przez szpitalne związki zawodowe, które od początku obstają przy Makulskiej. Czy to jednak wystarczy, aby przekonać polityków Koalicji Obywatelskiej, aby dali nowej Dyrektor “dotrwać” do końca kadencji? A może decyzja zapadła już w powiatowych kuluarach, a kolejny “przewrót” w szpitalu jest tylko kwestią czasu?

O tym przyjdzie nam się przekonać już dziś.

Postscriptum. W minionych dniach wielokrotnie usiłowaliśmy skontaktować się ze Starostą Krzysztofem Rymuzą, aby uzyskać od niego komentarz w sprawie sytuacji Szpitala na Wrzesinie oraz doniesień o próbie zaszczepienia się poza kolejką. Na ani jedną próbę kontaktu Starosta nie odpowiedział.