Wydarzenie reklamowane jako “spotkanie z mieszkańcami Pruszkowa” okazało się imprezą zamkniętą, do której dostęp mieli jedynie zaproszeni goście. Wiemy to, ponieważ usiłowało w niej wziąć udział wielu mieszkańców Pruszkowa, którzy przed wejściem zostali odprawieni z kwitkiem. 

Jednym z nich był były prezes Znicza Pruszków oraz były pruszkowski radny, Antoni Platowski. Na “pierwszej bramce”, przez którą usiłował przejść w towarzystwie dziennikarzy mediów ogólnopolskich, zatrzymano go i wylegitymowano. Po długiej dyskusji pozwolono mu przejść dalej, tylko po to, aby sprzed “drugiej bramki” zawrócili go ochroniarze. Zajście zostało uchwycone przez kamery portalu onet.pl

Od drzwi hali widowiskowej pruszkowskiego Centrum Kultury i Sportu odbił się również znany w całej Polsce działacz społeczny Zbigniew Stonoga. Obecni na miejscu ochroniarze próbowali go wylegitymować, zaś on próbował dopytywać o przyczyny odmowy wejścia na salę. Finalnie do rozmowy ze Stonogą przystąpiła prezes CKiS Agnieszka Wierzbicka wyjaśniając, że impreza ma charakter zamknięty i do udziału w niej uprawnieni są jedynie zaproszeni goście. Całe zdarzenie Stonoga nagrał i opublikował na swoim profilu na Facebooku.

Dziękuję Policjantom z Pruszkowa, którzy zabezpieczali spotkanie J Kaczyńskiego w dniu 13.09.2022- z wybranymi...

Opublikowany przez Zbigniew Stonoga Wtorek, 13 września 2022

Na “spotkaniu z mieszkańcami Pruszkowa” nie zabrakło jednak działaczy partyjnych z innych gmin Mazowsza. Wiemy o tym ze zdjęć zamieszczanych w sieci przez… samych działaczy. Tak na przykład tłumnie zjawili się goście z Żabiej Woli czy Wołomina. 

Działacze PiS z Wołomina w Pruszkowie

Oprócz nich, na liście zaproszonych gości nie zabrakło lokalnych włodarzy i polityków. Spotkanie prowadził Poseł Na Sejm RP Zdzisław Sipiera. W drugim rzędzie przed samą sceną znalazł się (co dość oczywiste) Wiceprezydent Pruszkowa Konrad Sipiera, a także (co mniej oczywiste) Prezydent Pruszkowa Paweł Makuch oraz Starosta Pruszkowski Krzysztof Rymuza - obaj nominalnie “bezpartyjni”. 

Zdzisław Sipiera miał zapoznać uczestników z najważniejszymi założeniami strategii wyborczej na nadchodzące wybory samorządowe. Jednym z nich miała być deklaracja budowy koalicji z Krzysztofem Rymuzą na poziomie powiatowym w przyszłej kadencji

Gwoli uczciwości należy przyznać, że organizowanie zamkniętych spotkań dla działaczy partyjnych nie jest niczym nowym w polskiej polityce. Robią to wszystkie największe partie i podobnych wydarzeń w nadchodzących miesiącach - z racji na zbliżające się wybory - będzie się pojawiało coraz więcej. Również w najbliższej okolicy Pruszkowa. 

Trudno jednak zrozumieć, dlaczego spotkanie partyjne PiS z 13 września zareklamowano jako... spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z mieszkańcami (choćby tak, jak na obrazku poniżej). Czy wynikało to z nieporozumienia, czy może ze świadomej chęci wprowadzenia opinii publicznej w błąd? 

Spotkanie z Mieszkańcami Pruszkowa  

Obecny koalicjant obecny. Przyszły koalicjant również?  

Jak wiemy - symbolika ma w polityce duże znaczenie. Wszak nie bez przyczyny wśród obecnych na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim nie znajdziemy innych przedstawicieli władz samorządowych, jak choćby Przewodniczącego Rady Miasta Krzysztofa Biskupskiego - do 2007 roku związanego z PiS, jednak dziś opowiadającego się za opozycją wobec władzy wykonawczej w Pruszkowie. 

Obecność Prezydenta Pruszkowa na wydarzeniu partyjnym Prawa i Sprawiedliwości będzie zapewne uzasadniana panującym w mieście układem koalicyjnym. Wszak miejscy radni PiS wspierają prezydenckie ugrupowanie Wspólnie Pruszków Rozwijamy, a Konrad Sipiera pozostaje jedynym zastępcą Pawła Makucha. 

Ci zaś, którzy szukają powodu, dla którego na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim zaproszono Starostę Krzysztofa Rymuzę, znajdą je najprawdopodobniej w przebiegu zamkniętego spotkania dla pruszkowskich działaczy PiS, które odbyło się 25 kwietnia tego roku. 

Zgodnie z relacją przynajmniej czterech obecnych na nim osób, Zdzisław Sipiera miał zapoznać uczestników z najważniejszymi założeniami strategii wyborczej na nadchodzące wybory samorządowe. Jednym z nich miała być deklaracja budowy koalicji z Krzysztofem Rymuzą na poziomie powiatowym w przyszłej kadencji. 

Co ciekawe - jasnych deklaracji na temat swojej politycznej  przyszłości unika urzędujący Wiceprezydent Pruszkowa Konrad Sipiera. Do tej pory nie potwierdził (ani nie zaprzeczył) jednoznacznie, czy w następnych wyborach będzie się ubiegał o fotel Prezydenta Pruszkowa. Ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że na pewno weźmie udział w wyborach samorządowych podkreślając przy tym, że samorząd terytorialny w Polsce ma trzy szczeble. 

Może (choć nie musi!) to oznaczać, że to właśnie on będzie promowanym przez PiS partnerem politycznym na szczeblu powiatowym (zakładając, że przejęcie władzy na poziomie samorządu województwa nadal pozostanie poza zasięgiem Prawa i Sprawiedliwości).

Kto jest draniem, kto ma za uszami i po co organizuje się takie zebrania?

Jednym z wątków, który pojawił się podczas wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w Pruszkowie, był pomysł ustanowienia metropolii warszawskiej, której częścią miałby stać się Pruszków. To już trzecie (po pomyśle utworzenia “megapowiatu” ze stolicą w Warszawie oraz idei wyodrębnienia województwa warszawskiego) podejście Prawa i Sprawiedliwości do tematu integracji centrum i przedmieść stolicy w jeden organizm administracyjny. 

Rozwiązanie problemu braku skoordynowanego zarządzania stołeczną aglomeracją faktycznie jest potrzebne - zarówno Warszawie jak i gminom ościennym. Trudno jednak wyzbyć się wrażenia, że każde kolejne podejście PiS-u do tego tematu jest w rzeczywistości przymiarką do “legislacyjnego skoku na władzę”, tj. wprowadzenia takich rozwiązań prawnych, które albo przywrócą partię Jarosława Kaczyńskiego do władzy w stolicy, albo przynajmniej zmarginalizują znaczenie stołecznego samorządu. Więcej na ten temat pisaliśmy na łamach zpruszkowa.pl tutaj.

Drugim ciekawym zagadnieniem były odpowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na pytania odczytywane z kartki przez prowadzącego spotkanie posła Zdzisława Sipierę. Jedno z nich było dość nieprecyzyjnie sformułowane i brzmiało cyt. “dlaczego Pan Prezes, mając tyle lat władzę, toleruje takie draństwa w swojej partii?”. Pytanie to miało pochodzić od byłego wiceprezydenta Pruszkowa, Andrzeja Kurzeli, który z kolei miał je zadać za pośrednictwem Facebooka. Zaglądając na jego profil dowiadujemy się, że pełna treść pytania brzmiała w rzeczywistości “Dlaczego będąc w posiadaniu pełni władzy toleruje Pan takie draństwa jak przekręty na maseczkach i respiratorach w trudnym okresie pandemii i wiele, wiele innych (miało być prawo i sprawiedliwie)?”

- Mogę tylko poradzić Panu, żeby może czasem oglądał coś innego niż TVN - odparł Kaczyński. Zdzisław Sipiera doprecyzował wtedy, że w pytaniu istotnie chodziło o nieprawidłowości w dystrybucji maseczek i respiratorów podczas pierwszej fali pandemii COVID-19. 

- Jeśli chodzi o maseczki, to wiedziałem o tej sprawie i wiedziałem, że w Polsce maseczek nie ma, a te które są, są źle rozdzielane (...). Wtedy maseczki trzeba było zdobywać i tutaj po prostu się nie udało. Natomiast tam żadnego draństwa nie było. To jest bajka, którą opowiadali ci, którzy naprawdę mają tak za uszami, że te uszy by odpadły”. 

Kolejne pytanie również pochodziło od Andrzeja Kurzeli. "Dlaczego pan toleruje to, że na wszystkich szczeblach dopuszcza się do awansu ludzi niekompetentnych z gigantycznym wynagrodzeniami?" - odczytał Zdzisław Sipiera.

- Jeżeli spojrzeć na wyniki naszej gospodarki i dużych firm państwowych to te wyniki nie wskazują na niekompetencję, to po pierwsze. Po drugie, te wynagrodzenia tam rzeczywiście są wysokie i mogę zrozumieć, że dla przeciętnie, a nawet dla dobrze zarabiającego Polaka ta sprawa jest bulwersująca, ale one są w sile nabywczej jakieś dwa i pół razy niższe, niż te, które były za czasów Platformy Obywatelskiej - odpowiedział Kaczyński, wskazując za przykład Jacka Krawca, byłego prezesa Orlenu. 

Serię “korespondencyjnej” wymiany zdań między Andrzejem Kurzelą a Jarosławem Kaczyńskim zakończył Zdzisław Sipiera zwracając się do cyt. “osób z zewnątrz” - nie po to organizuje się takie zebrania zamknięte, żeby odpowiadać na takie pytania”. 

Z nagraniem całości wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego (wraz z odpowiedziami na odczytane mu pytania) można zapoznać się pod tym linkiem