Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Ścieżka rowerowa jako droga dojazdowa na plac budowy

Sławomir BUKOWSKI
Trasa rowerowa w Pruszkowie, zbudowana ze środków UE, objęta jest tzw. zasadą trwałości projektu. Mimo to robotnicy traktują ją jako drogę transportową materiałów budowlanych.
Al Wp Koparka
Ilustracja: Al Wp Koparka

O tym, że ścieżkę rowerową rozjeżdża ciężki sprzęt, poinformowała nas mieszkanka jednego z bloków przy al. Wojska Polskiego. Okazuje się, że ścieżka zaczęła służyć jako składowisko i droga do transportu materiałów niezbędnych do przebudowy skrzyżowania alej Wojska Polskiego i Niepodległości. Gdy dotarliśmy na miejsce, koparko-ładowarka kursowała po ścieżce i chodniku dla pieszych, wśród idących ludzi, bez zachowania zasad bezpieczeństwa. Plac budowy nie był wygrodzony.

Ścieżkę rowerową zbudowało miasto Pruszków dzięki dotacji z Unii Europejskiej. Projekt nosił nazwę „Redukcja emisji zanieczyszczeń powietrza w gminach południowo-zachodniej części Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego poprzez budowę Zintegrowanego Systemu Tras Rowerowych – Etap 2”, współfinansowany był z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014–2020. Ścieżka jest w tzw. okresie trwałości projektu, przez co podlega szczególnej ochronie. Nierespektowanie tej zasady grozi nałożeniem kar przez instytucje przekazujące unijne środki.

Dlaczego miasto Pruszków nie sprawuje skutecznego nadzoru nad własną infrastrukturą? Jakie kroki podejmie wobec wykonawcy prac budowlanych? Pytanie przesłaliśmy do prezydenta Pawła Makucha. Zdjęcia wysłaliśmy również do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich (on jest inwestorem przebudowy skrzyżowania) z prośbą o ustosunkowanie się oraz do Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych, która pośredniczyła w przekazywaniu unijnych środków dla Pruszkowa.

Wojska Polskiego Koparka

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.