Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Są wyniki “konsultacji” w sprawie terenu przy Dobrej, ale nie wiadomo, co z nich wynika

Konstanty CHODKOWSKI
Jedno jest pewne - mieszkańcy Pruszkowa chcą, aby górka na os. Staszica przy ul. Dobrej pozostała na swoim miejscu. Co do reszty - możemy tylko wróżyć z fusów. Miasto chwali się przeprowadzonymi konsultacjami w sprawie zagospodarowania miejskiej działki, ale nawet Prezydent nie potrafi precyzyjnie określić co tak naprawdę z nich wyniknęło.
"Co jeszcze tam miało być? Jakaś ławka-bujawka?" - Piotr Bąk dopytuje Michała Landowskiego o szczegóły projektu dla terenu przy ul. Dobrej w Pruszkowie
Ilustracja: "Co jeszcze tam miało być? Jakaś ławka-bujawka?" - Piotr Bąk dopytuje Michała Landowskiego o szczegóły projektu dla terenu przy ul. Dobrej w Pruszkowie

Trwa ustalanie koncepcji zagospodarowania zielonej przestrzeni przy ul. Dobrej, Lessowej i Piwnej. Przypomnijmy - część tego terenu jeszcze niedawno należała do dewelopera. W poprzedniej kadencji samorządu (2018-2024) udało się zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i uniemożliwić budowę osiedla w tym miejscu. Następnie miasto doszło do porozumienia z inwestorem i przejęło od niego ziemię, w zamian oddając działkę w ścisłym centrum miasta, przy ul. Potulickiego. Teren przy ul. Dobrej ostał się w całości we władaniu Pruszkowa. 

Koncepcje koncepcji

Pod koniec listopada zeszłego roku odbyło się otwarte spotkanie władz miasta z mieszkańcami. Prezydent Piotr Bąk zaprezentował trzy wstępne koncepcje zagospodarowania terenu na os. Staszica. Na skutek rozmów z mieszkańcami koncepcje te zostały podzielone na “komponenty”, które następnie miasto wystawiło pod głosowanie w elektronicznej ankiecie internetowej. 

Respondenci zostali poproszeni o określenie “co powinno znaleźć się przy ul. Dobrej”. Głosowali w trzech blokach, po jednym bloku na przedstawioną wcześniej “koncepcję”. W ankiecie oddano 336 głosów. Wyniki głosowania przedstawiamy poniżej. 

W ramach koncepcji nr 1 (Park aktywności sportowej i integracyjnej) głosy rozłożyły się następująco: 

Strefa fitness: 13%
Trasa biegowa 250 m: 11% 
Psi park: 8%
Strefa relaksu: 17%
Zielony trawnik rekreacyjny: 15%
Zieleń buforowa: 15%
Górka: 19%

W ramach koncepcji nr 2 (Strefa społecznych aktywności)

Plac zabaw w nurcie naturalistycznym: 19%
Strefa piknikowa: 16%
Strefa spotkań międzypokoleniowych: 14%
Zieleń buforowa: 24%
Górka: 25%

W ramach koncepcji nr 3 (Zielona oaza dla każdego - eko park):

Naturalistyczny park: 14%
Ogród społecznościowy: 8%
Ogród sensoryczny: 11% 
Mały plac zabaw w stylu naturalnym: 12%
Strefa ciszy: 12%
Zieleń buforowa: 15%
Górka: 17%

🌳Co może powstać na terenie zielonym przy ul. Dobrej? 🌳 Dziękujemy Państwu za zaangażowanie w procesie konsultacji...

Opublikowany przez Miasto Pruszków Czwartek, 2 stycznia 2025

Górka, bieżnia i ławka-bujawka

Konstrukcja ankiety skazuje jej autora na szereg trudności w interpretacji wyników. Różnice pomiędzy wskazaniami wynoszą niekiedy jeden punkt procentowy. W ankiecie znajdujemy też wiele komponentów na które oddano taką samą liczbę głosów. Co ciekawe - propozycja pozostawieniu w tym miejscu górki w każdej z koncepcji zdobyła inną liczbę głosów (choć za każdym razem najwyższą spośród innych propozycji). Trudno więc wskazać, czy za jej utrzymaniem opowiedziało się 17, 19, czy 25 procent respondentów. 

Przykładów niejasności w ankciecie można przytoczyć bardzo wiele. Z pytaniem o to, w jaki sposób z ankiety zostanie “wyliczony” finalny kształt skweru, zwróciliśmy się bezpośrednio do magistratu. 

- Poszczególne elementy poddane głosowaniu zostały zliczone procentowo biorąc pod uwagę ilość głosujących osób - tłumaczy Elżbieta Jakubczak-Garczyńska, naczelniczka Wydziału Ochrony Środowiska - Koncepcja, która powstanie w oparciu o uwagi i sugestie  mieszkańców będzie uwzględniała te elementy, które cieszyły się największą popularnością tak jak np. istniejąca na tym terenie górka, która zdobyła największą ilość głosów w każdym zaprezentowanym na spotkaniu projekcie koncepcji, czy zaproponowana bieżnia - dodaje.

Jak nietrudno spostrzec, wspomniana przez naczelniczkę bieżnia zyskała 11% głosów w ramach koncepcji nr 1 (Park aktywności sportowej i integracyjnej). To mniej niż “naturalistyczny park” z koncepcji nr 3  czy “strefa piknikowa” z koncepcji nr 2. Czy to oznacza, że w finalnym rozwiązaniu znajdzie się również miejsce na te rozwiązania? Na te pytania nikt nie jest w stanie nam precyzyjnie odpowiedzieć. 

- Wyniki konsultacji zostały przekazane projektantowi, który zaplanuje poszczególne strefy terenu zieleni zgodnie z większościowym głosem mieszkańców - wyjaśnia Jakubczak-Garczyńska. Zaznacza też, że projekt musi uwzględniać taki dobór poszczególnych elementów, który będzie spójny i zgodny z zasadami projektowania i tworzenia nowych terenów zieleni.

Niewiele więcej światła rzucił na sprawę Prezydent Piotr Bąk podczas styczniowego, facebookowego live-chatu z mieszkańcami Pruszkowa (całość można obejrzeć pod tym linkiem): 

- [uwagi mieszkańców - przyp. red.] zostały przekazane do projektantki i ta projektantka ma przygotować pełną koncepcję uwzględniającą te elementy, o które zabiegali mieszkańcy - wyjaśniał - Na pewno zostanie zachowana górka, będziemy też starali się wskazać bieżnię, która będzie elementem oddzielającym teren zielony od układu drogowego. Będzie jakaś nieduża ilość ławeczek i jakaś ławka-bujawka [pytająco w stronę Michała Landowskiego - przyp. red]. Zobaczymy to jeszcze w koncepcji. Na pewno to będzie to, o co wnioskowali mieszkańcy.

Konsultacje, czy “konsultacje”?

Konsultacje społeczne, przeprowadzone zgodnie ze sztuką, powinny prowadzić do sytuacji, w której dla wszystkich będzie jasne co znajdzie się na terenie zielonym przy ul. Dobrej, jeszcze zanim dojdzie do zlecenia wykonania projektu. W tym wypadku dzieje się inaczej. Władze miasta ograniczyły swoją rolę do pośrednika między mieszkańcami a projektantem. Decyzja o tym, co faktycznie znajdzie się w projekcie, należy do tego ostatniego. 

Magistrat pominął przy tym lokalne przepisy o sposobie przeprowadzania konsultacji społecznych. Proces został przeprowadzony “obok” obowiązującej uchwały Rady Miasta z 2020 roku w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji z Mieszkańcami Pruszkowa (tzw. “uchwały konsultacyjnej”). To z kolei wzbudza szereg konsekwencji prawnych, mianowicie:

Słowem - jeśli okaże się, że projekt nie zawiera dokładnie tych elementów, za którymi opowiedzieli się mieszkańcy, to nikt nie będzie mógł mieć do nikogo pretensji. Przynajmniej nie na gruncie prawnym. Ponadto, przebieg i sposób wyciągania wniosków z konsultacji jest tylko o tyle transparentny, o ile zażyczy sobie tego Prezydent. Dlaczego? Bo de iure, żadne konsultacje w sprawie ul. Dobrej nigdy się w Pruszkowie nie odbyły.

Co ciekawe - w publicznym rejestrze dostępnym na stronie Biuletynu Informacji Publicznej figuruje (link tutaj) wniosek o przeprowadzenie konsultacji ws. skwerku przy ul. Dobrej złożony 12 kwietnia 2024 roku przez ówczesnego Prezydenta Pawła Makucha. Z tego samego rejestru dowiadujemy się, że wniosek ten został wycofany przez kolejnego Prezydenta Pruszkowa, Piotra Bąka, dnia 27 maja 2024 r., czyli niedługo po swoim zaprzysiężeniu. 

Piotr Bąk wycofuje wniosek o konsultacje społeczne ws. terenu przy ul. Dobrej

Trzymajmy kciuki, żeby nie wyszło źle

Pruszkowski magistrat podpisał aż trzy umowy na rzecz wykonania koncepcji zagospodarowania terenów przy ul. Dobrej. 

Pierwszą z nich, na kwotę 25 tys. złotych, zawarł Wydział Ochrony Środowiska ze spółką “Nie” w lipcu 2024 r. Okres jej obowiązywania trwał do 30 września 2024 r. Przedmiotem umowy - jak wyjaśnia naczelniczka Jakubczak-Garczyńska - było wykonanie wariantów koncepcji architektonicznych, które stały się później punktem wyjścia dla dalszych dyskusji z mieszkańcami. 

Druga z nich, podpisana przez Wydział Geodezji w sierpniu 2024 r., opiewa na kwotę 61,5 tysiąca złotych. Kontrahentem miasta zostało Studio “R” architekta Ryszarda Rogali - głównego projektanta inwestycji dewelopera “GLIF” w Pruszkowie. Zadaniem Rogali było wykonanie koncepcji architektonicznej “Kulturoteki”, która powstanie na terenie sąsiadującycm z placem zieleni przy ul. Dobrej. Umowa obowiązywała do 29 listopada 2024 r.

Znacie pana Ryszarda Rogalę? Studio R? Warto znać, bo to on zaprojektował cały "Pruszkow przyszłości", możecie zobaczyć...

Opublikowany przez Małgorzata Kochańska w Pruszkowie Poniedziałek, 4 listopada 2024

Trzecia z nich, zawarta również przez Wydział Geodezji, tym razem ze spółką Habitat z Pruszkowa, ma wartość niespełna 36,3 tysiąca złotych. Zawarto ją w październiku 2024 r., a okres jej obowiązywania upłynął 15 grudnia 2024 r. Jej przedmiotem jest najprawdopodobniej* wykonanie finalnego projektu zagospodarowania terenu przy ul. Dobrej.

Na cały proces projektowania wydano więc już przeszło ponad 100 tysięcy złotych i zaangażowano trzy różne spółki (co ciekawe, tylko przedstawiciele spółki “Nie” brali udział w rozmowach z mieszkańcami pomimo, iż to nie oni odpowiadają za finalny kształt projektu). Czy to dobrze wróży przyszłości placu na os. Staszica? Czas pokaże. 

Na dziś wiadomo jedynie tyle, że nie wiadomo zbyt wiele. Miasto nie poradziło sobie ze złożonością konsultacji nawet pomimo, że za skarbnicę dobrych praktyk w tym zakresie mogła posłużyć sąsiednia gmina Brwinów (o wzorowo przeprowadzonych konsultacjach w sprawie zastosowania budynku przy ul. Wilsona 2 pisaliśmy tutaj). Nie zadbano również odpowiednio o legalizację procesu. 

Finalnie więc należy oczekiwać że “co wyjdzie, to wyjdzie”, oraz że końcowy efekt będzie do przyjęcia dla mieszkańców os. Staszica. Za powodzenie inwestycji będziemy trzymać kciuki, choć wolelibyśmy, żeby łut szczęścia grał tu zupełnie marginalną rolę.

* - “najprawdopodobniej”, bo oficjalne odpowiedzi udzielone nam przez magistrat zwyczajnie nie należą do precyzyjnych.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Mieszkańcy sprawiedliwości 4 znaleźli stalową sztabę blokującą dostęp do węzła c.o. i hydroforni w swoim budynku. Fot.: zpruszkowa.pl Społeczeństwo

[VIDEO] Mieszkańcy przejęli Wspólnotę, teraz zmagają się z deweloperem: "na wejściu do hydroforni zastaliśmy stalową sztangę".

Konstanty CHODKOWSKI, Jasiek OCHNIO

W kwietniu 2024 r. właściciele mieszkań przy ul. Sprawiedliwości 4 przejęli zarząd nad Wspólnotą, którą do tej pory zawiadywał pruszkowski deweloper. Ten nie daje za wygraną i deklaruje, że "wstrzymuje się z opłatami na rzecz wspólnoty do czasu podjęcia merytorycznych rozmów i normalizacji stosunków". W styczniu mieszkańcy odkryli, że wejście do hydroforni zostało zablokowane stalową sztabą.