Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Remonty, objazdy, trudności. Kiedy wreszcie koniec?

Sławomir BUKOWSKI
Zapytaliśmy, ile trzeba czekać na przywrócenie ruchu na ulicy Sienkiewicza i otwarcie pętli na osiedlu Staszica. Mamy też kilka informacji o linii autobusowej 817.
Sienkiewicza Remont
Ilustracja: Sienkiewicza Remont

Zaawansowanie prac przy przebudowie ulicy Sienkiewicza wraz z budową łącznika z ulicą Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej przekroczyło 40 procent – poinformował nas powiat pruszkowski, który jest inwestorem tego zadania. W tej chwili trwa wylewanie kolejnych warstw asfaltu w rejonie dworca PKP. Widać już zarys nowego skrzyżowania ulic Sienkiewicza i Kościuszki wraz z wysepką oraz przebieg nowej drogi przez środek dawnego skwerku. W poniedziałek 1 sierpnia prace obejmą też odcinek od skrzyżowania z ulicą Ołówkową do ronda przy Nowej Stacji – całość zostanie wyłączona z ruchu, co jeszcze bardziej spotęguje problemy komunikacyjne w tej części miasta.

Sienkiewicza2

Przywrócenie ruchu na ulicy Sienkiewicza przewidywane jest 1 września, wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Wtedy też na stare trasy wrócą wszystkie linie autobusowe, które normalnie podjeżdżają pod dworzec PKP. Oczywiście, ta data nie oznacza zakończenia całej inwestycji – prace potrwają jeszcze kilka miesięcy, ale przejazd ulicą Sienkiewicza będzie możliwy.

W szybkim tempie posuwają się prace przy przebudowie pętli autobusowej na osiedlu Staszica. Tu wiadomości są bardzo dobre, bo wjazd na pętlę będzie możliwy już w pierwszej dekadzie sierpnia. Urząd miasta nie podaje dokładnej daty, wszystko zależy od pogody, która ma wpływ na asfaltowanie drogi. Otwarcie wjazdu umożliwi przywrócenie normalnej trasy linii 817 – dziś autobusy na pętlę w ogóle nie wjeżdżają, w drodze z Warszawy do Pruszkowa jadą prosto al. Wojska Polskiego (nie skręcają w Powstańców) i końcowy przystanek mają na Plantowej przy szkole – to spore utrudnienie dla pasażerów.

Przystanek817Wszystkie przystanki 817 na os. Staszica jako „stałe”

Jeśli mówimy o 817 to na koniec ciekawostka. Warszawski ZTM pozytywnie odpowiedział na wniosek wysłany przez Wydział Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Pruszkowa (ten wydział nadzoruje komunikację w Pruszkowie) i zmienił status wszystkich przystanków w obrębie osiedla Staszica z „na żądanie” na „stały”. To oznacza, że pasażerowie oczekujący na przystankach, jak również zamierzający wysiąść z autobusu, nie muszą już sygnalizować zamiaru wejścia/wyjścia z pojazdu – kierowcy mają obowiązek zatrzymywać na każdym wyznaczonym przystanku. Jedynym „na żądanie” dla linii 817 na terenie Pruszkowa jest więc dziś przystanek przy hali Znicz.

Warto też przypomnieć, że w połowie lipca ZTM ponownie zmienił lokalizację przystanku odjazdowego 817 przy Dworcu Zachodnim w Warszawie. Autobusy nie wyruszają teraz bezpośrednio z Alej Jerozolimskich, tylko z zatoki przy dworcu (wychodząc z podziemnej hali kasowej PKP należy dojść do jezdni biegnącej przed Alejami „na górce” równolegle do nich, skręcić w lewo i pokonać jakieś 30 metrów do przystanku).

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Komisja Prawa Administracji I Bezpieczeństwa Społeczeństwo

Ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu – mieszkańcy są „za”, radni klubu Pruszków Obywatelski: my z inicjatywą nie wyjdziemy

Sławomir BUKOWSKI

Radni, którzy rozpoczęli publiczną dyskusję o tzw. nocnej prohibicji, muszą radzić sobie dalej sami – Komisja Prawa nie będzie inicjatorem uchwały w tej sprawie. Tak można podsumować przebieg dyskusji na Komisji Prawa, Administracji, Bezpieczeństwa i Polityki Społecznej. Radnym Pruszkowa Obywatelskiego udało się – przynajmniej na razie – zablokować temat.

Adrian Ejssymont I Piotr Bąk

„Zimna wojna”, „władze Pruszkowa jadą na gapę” – te określenia najlepiej definiują relacje pomiędzy Urzędem Miasta Pruszkowa a GPA

Sławomir BUKOWSKI

Od 1 kwietnia posiadacze Pruszkowskiej Karty Mieszkańca będą mogli bezpłatnie podróżować po mieście liniami GPA. Przewoźnik konsekwentnie wprowadza kolejne udogodnienia dla mieszkańców Pruszkowa, jednak odbywa się to bez wzajemności ze strony władz miasta, a momentami wręcz w atmosferze przypominającej instytucjonalny bojkot.