Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Remont w Potuliku rozpoczęty bez wymaganego zezwolenia?

Konstanty CHODKOWSKI
Lokalny reporter Kamil Tuzek ustalił, że trwające prace w Parku Potulickich są prowadzone bez uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.
Fot. Facebook/Warszawska Grupa Luka&Maro
Ilustracja: Fot. Facebook/Warszawska Grupa Luka&Maro

Wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Tak można streścić zapewnienia Urzędu Miasta zawarte w kolejnych oświadczeniach na temat przebudowy urządzeń wodnych na doprowadzalniku wody z Rzeki Utraty do stawów w Parku Potulickich w Pruszkowie. W prawdziwość treści tych oświadczeń powątpiewa Kamil Tuzek - pruszkowski fotoreporter oraz redaktor naczelny portalu Warszawskiej Grupy Luka&Maro. Z dokumentów, do których dotarł, wynika, że remonty prowadzone są bez wymaganego prawem zezwolenia od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeśli te doniesienia potwierdzą się, sprawcom naruszenia prawa będzie grozić kara. 

Urząd Miasta Pruszkowa prowadzi prace w zabytkowym Parku Potulickich bez pozwolenia. Jego działania prowadzą do zagłady...

Opublikowany przez Warszawska Grupa Luka&Maro Piątek, 23 stycznia 2026

Prawny obowiązek zgłoszenia robót

Zgodnie z art. 118 ustawy o ochronie przyrody, prowadzenie prac na obszarach objętych niektórymi formami ochrony przyrody (w tym np. Warszawskim Obszarem Chronionego Krajobrazu - WOCK), wymaga uprzedniego zgłoszenia do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). Rodzaje prac podlegających takiemu zgłoszeniu to m.in. (za ustawą): "wydobywanie z wód kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów, w ramach szczególnego korzystania z wód", lub prace wynikające z obowiązku utrzymania wód opisanego w art. 227 ustawy prawo wodne. Przykładem może być (za ustawą): "zapewnienie warunków umożliwiających korzystanie z wód, w tym utrzymywania zwierciadła wody na poziomie umożliwiającym funkcjonowanie urządzeń wodnych (...)" lub "zapewnienie działania urządzeń wodnych, w szczególności ich odpowiedniego stanu technicznego i funkcjonalnego (...)". 

Po dokonaniu zgłoszenia, RDOŚ ma 30 dni na reakcję. W ciągu tego czasu dyrekcja powinna przeanalizować wpływ zgłaszanej inwestycji na środowisko i - jeśli stwierdzi, że takowy wystąpi - może nałożyć na inwestora obowiązek uzyskania decyzji o zakresie wykonywanych działań. W przeciwnym wypadku RDOŚ może zgłoszenie pozostawić bez odpowiedzi, co - po upływie 30 dni - równoznaczne jest z tzw. "milczącą zgodą" na wykonanie planowanych prac. Tak czy inaczej jednak - prace należy zgłosić.  

Warto wspomnieć, że raz uzyskana zgoda na prace (nawet w trybie milczącym), obowiązuje przez 2 lata od wskazanego w zgłoszeniu terminu ich wykonania. Wykonywanie prac bez zgłoszenia może wiązać się ze skutkami administracyjnymi (nakaz wstrzymania prac) oraz odpowiedzialnością karną. W zależności od kwalifikacji czynu, sprawca musi liczyć się z karą grzywny lub aresztu (art. 127 oraz art. 131 ust. o ochronie przyrody) albo karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności nawet do 8 lat (art. 181 kodeksu karnego) w przypadku, jeśli w wyniku naruszeń dokonano szkód na środowisku.  

Czy prace w Parku Potulickich zostały zgłoszone? 

Lokalny dziennikarz Kamil Tuzek zwrócił się do RDOŚ z zapytaniem o to, czy trwające obecnie prace na doprowadzalniku zostały uprzednio zgłoszone. Otrzymaną odpowiedź opublikował na portalu warszawskiej grupy reporterskiej Luka&Maro (LINK TUTAJ). W jej treści czytamy: 

"W grudniu 2022 r. Prezydent Miasta Pruszkowa dokonał zgłoszenia dotyczącego działań polegających na przebudowie 5 urządzeń wodnych – przepustozastawek, mnicha oraz rowu odprowadzającego wody z mnicha do rzeki Utraty na terenie Pruszkowa, na obszarze objętym ochroną w ramach Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu (WOCK).

Po przeanalizowaniu dokumentacji, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie stwierdził, że przy założonym zakresie, terminie i lokalizacji działań ich realizacja nie naruszy zakazów obowiązujących w granicach WOCHK. W związku z tym, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, po upływie 30 dni od zgłoszenia, zostało ono uzgodnione w trybie milczącej zgody. Do prowadzenia działań Inwestor mógł przystąpić nie później niż w ciągu 2 lat od zgłoszonego terminu rozpoczęcia. Z uwagi na fakt, że Inwestor w ww. zgłoszeniu zadeklarował termin realizacji w I-II kwartale 2023 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie przeprowadzi postępowanie wyjaśniające w zakresie terminu rozpoczęcia realizacji prac. W przypadku stwierdzenia naruszenia terminu, sprawa zostanie zgłoszona do organów ścigania."

Odpowiedź datowana jest na 21 stycznia 2026 r. Wynika z niej, że jedyne zgłoszenie, jakim dysponuje RDOŚ w kwestii prac prowadzonych na doprowadzalniku, wygasło najpóźniej z końcem II kwartału 2025 roku. Tymczasem realizowany obecnie przetarg na przebudowę urządzeń wodnych w Parku Potulickich w Pruszkowie został zamieszczony na platformie zakupowej dn. 25 września 2025 roku

Co więcej, zgodnie z treścią ww. pisma, "(...) z dotychczasowych ustaleń wynika, że nie obowiązuje aktualnie zezwolenie na jakiekolwiek działania mogące powodować naruszenie zakazów względem gatunków chronionych na przedmiotowym terenie w związku z prowadzonymi pracami obejmującymi przebudowę urządzeń wodnych".

RDOŚ zapowiada jednocześnie, że o wyjaśnienie tej sytuacji zwróci się bezpośrednio do inwestora. 

Ustawa o ochronie przyrody przewiduje szereg wyjątków w katalogu prowadzonych prac, co do których nie trzeba dokonywać zgłoszenia (art. 118b ustawy o ochronie przyrody). Obejmują one jednak jedynie roboty nieinwazyjne, co do których "z góry" można stwierdzić, że nie wpłyną na środowisko, np. rutynowe prace konserwatorskie na urządzeniach wodnych.  W definicji prac konserwatorskich nie mieści się jednak zadanie ich przebudowy, stanowiące faktyczny przedmiot miejskiego przetargu.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Dorota Kossakowska Z Nagrodą Ekologiczną Ekologia i Środowisko

Dorota Kossakowska odebrała nagrodę za rozwój terenów zielonych w latach 2022–2026. Tyle że to były lata ogromnego niszczenia przyrody w Pruszkowie

Sławomir BUKOWSKI

Likwidacja szpaleru lip przy Alei Wojska Polskiego, likwidacja parku Bersohna pod łącznik, ogromne wycinki na Żbikowie, a także pod pretekstem rewitalizacji doliny Utraty i zastępowanie naturalnej roślinności wierzbą. Nie przeszkodziło to władzom Pruszkowa zgłosić się do nagrody, a wiceprezydent Kossakowskiej – jej odebrać.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.