[Raport Koszykarski] MKS Pruszków rzutem na taśmę liderem ligi, Znicz Basket także wygrywa

MKS PRUSZKÓW
Dwie niezwykle pewne wygrane z dotychczasowymi liderkami z Łodzi oraz w Gdańsku w widoczny sposób natchnęły koszykarki MKS-u. Jeszcze kilka kolejek temu drużyna z podobnym bilansem w tabeli, a więc Uniwersytet Warszawski, sprawił sensację na deskach hali "Znicz" i ograł pruszkowianki. Tym razem Tęcza Leszno nie otrzymała nawet cienia złudzeń, i to pomimo wyraźnie ograniczonych minut drużynowych liderek. Bardzo głęboka rotacja oraz sprawdzenie w boju zwykle mniej grających zawodniczek nie przeszkodziło w pewnym zwycięstwie 79:47.
Nie to było jednak w tej kolejce najważniejsze. Dobrze wykonana robota oczywiście pozwoliła na te wydarzenia, ale kluczowa okazała się porażka ŁKS-u w Gdańsku. Dotychczasowe liderki zdecydowanie przeżywają kryzys formy, ta przegrana była już ich trzecią z rzędu! W drugą stronę, to właśnie koszykarki z Pruszkowa notują pięć wygranych! Rzutem na taśmę i przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej to właśnie MKS zostaje liderem tabeli 1 ligi kobiet! Kluczowa okazała wysoka wygrana z ŁKS-em przy różnicy 19 punktów. Przy identycznym bilansie zwycięstw i porażek wyżej w tabeli znajduje się Pruszków!
To oczywiście nie koniec. Przed podopiecznymi Oskara Blaszkiewicza jeszcze jedno, bardzo trudne zadanie - wyjazd do Ziębic, a więc drużyny, która wywiozła komplet punktów z Pruszkowa. Sąsiad z tabeli, a więc ŁKS podejmie na własnym parkiecie Uniwersytet Gdański, wyraźnego kandydata do spadku.
Warto walczyć do samego końca. Jeżeli uda się utrzymać pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, koszykarki MKS-u Pruszków będą rozstawione w każdej rundzie play-off aż do ewentualnego finału. Oczywiście do tego bardzo daleka droga i wiele należy jeszcze wywalczyć, ale zwyżka formy przed końcem sezonu zasadniczego może pozytywnie nastrajać sympatyków żeńskiej ekipy.
źródło: pzkosz.pl
ZNICZ BASKET PRUSZKÓW
Panowie ze Znicza Basket we wczesne niedzielne popołudnie stanęli przed rewanżem z rezerwami Legii Warszawa. Wyjazd na Bemowo w poprzedniej rundzie przyniósł bolesne ponad 100 punktów po stronie strat. Pamiętać należy jednak, że stołeczny zespół wzmocnił rewelacyjny "wonderkid" z kadry pierwszej drużyny - Błażej Czapla. Tym razem do Pruszkowa młoda Legia udała się na wyjazd bez niego, jednak mimo wszystko, szczególnie w pierwszej połowie, postawiła niezwykle ciężkie warunki Zniczowi Basket.

W drugiej połowie pruszkowianie zagrali to, z czego już dobrze ich znamy. Mocno w obronie i szybko oraz, co najważniejsze, skutecznie w ataku. Bardzo dużo dał tego dnia Jan Tomaszewski, który błysnął skutecznością i w około 9 minut zapisał na swoim koncie 10 oczek. Swoje możliwości zza łuku pokazał Michał Szymański (6/9 prób i 21 punktów w meczu), a ponad 20 oczek zdobyli rownież Antoni Michalski oraz kapitan, Paweł Łapiński.

Podobnie jak u pań, w rozgrywkach 2 ligi mężczyzn przed nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego. Znicz Basket udaje się na wyjazd do Łodzi na mecz z rezerwami ŁKS-u. Korespondencyjnie Trójka Żyrardów dzień wcześniej, bo już w piątek, zagra na wyjeździe na Bemowie z rezerwami Legii. Układ jest prosty - jeżeli Żyrardów przegra, a Pruszków wygra, to my zagramy z miejsca 7. Jeżeli obydwie drużyny wygrają lub przegrają, zagramy z miejsca 8. Przeciwnikiem w razie gry z miejsca 8 - Legionowo, a miejsca 7 - Radom. Obydwa matchupy niezwykle ciężkie, ale z obydwoma drużynami pruszkowianie nawiązali walkę. Play-off to może być zupełnie inna historia. Pierwsza runda tej fazy grana jest w formie dwumeczu. Pierwsze spotkanie Znicz Basket rozegra w środę 1 kwietnia. Rewanż w przedświąteczną sobotę na wyjeździe. Decydują małe punkty.
źródło: pzkosz.pl



