[Raport Koszykarski] MKS Pruszków bezwzględnie sprowadzony na ziemie...
.jpg?key=full-jpg)
Znicz Basket Pruszków
Pruszkowscy koszykarze zaliczają bardzo słaby start sezonu 2026/2027. Po zostawieniu trzonu drużyny i kilku korektach w składzie ekipy, która przecież była tak groźna na koniec poprzednich rozgrywek, wydawało się, że może być tylko lepiej. Niestety tym razem zapędy do odbudowy mocnej pozycji w mazowieckiej koszykówce lekko przytłumił beniaminek - AZS Politechnika Warszawska. Drużyna wzmocniła się przed sezonem kilkoma zawodnikami z poziomu drugiej ligi. Jednym z nich jest dobrze znam znany podkoszowy - Aleksander Pawłowski. To on okazał się kluczowy w strefie podkoszowej i zakończył mecz z linijką 19 punktów i 13 zbiórek.
W Zniczu Basket nie funkcjonowało w zasadzie nic. Pudła z prostych sytuacji, również tych na pusty kosz, a także nieskuteczność z dystansu i momentami bardzo słaba drużynowa gra, nie pozwoliły na wyszarpanie wygranej. Przez cały mecz pruszkowianie szarpali i próbowali powrócić do gry i wyjść na bezpieczne prowadzenie, ale to goście skutecznie odpierali ataki i mądrze rozgrywali mecz. Bilans na początku sezonu 1-3, a już w środę do Pruszkowa przyjedzie jeden z faworytów do awansu ligę wyżej - RJ House Legion Legionowo. Początek meczu o godzinie 19:00, oczywiście w hali "Znicz". Pracowity tydzień zakończy się w niedzielne popołudnie wyjazdem do Lublina na mecz z drużyną Lublinianki. Pozostaje życzyć powodzenia w odwróceniu tej serii i trzymać kciuki.
ZNICZ BASKET PRUSZKÓW 63:74 AZS Politechnika Warszawska (4 kolejka #2LM)
(17:19 | 21:23 | 17:16 | 8:16)
Punktowali: Jankowski 12, Linowski 11 (9 zbiórek), Miller 11 (8 zbiórek), Łapiński 10, Szymański 8, Michalski 5, Habiera 4, Zawarczyński 2, Lebiedziński, Zarychta 0, Bilko DNP.
MKS Pruszków
Po mocno pozytywnym zakończeniu meczu z Jelenią Górą, koszykarki MKS-u Pruszków zostały dość mocno zweryfikowane przez dwie kolejne drużyny. Nastrojów bojowych nie brakowało, ale taka właśnie jest różnica między MKS-em a drużynami ukierunkowanymi na walkę o play-off i dysponującymi budżetami pozwalającymi na zatrudnienie zagranicznych zawodniczek. Pamiętać należy także o osłabieniach pruszkowskiej ekipy. Kontuzja stawu kolanowego Kingi Dzierbickiej, w meczu z Jelenią Górą podkręcona kostka Zmierczak, która nie zagrała w Łodzi, a w obydwu meczach brak na parkiecie Violi Kiuliak. To nie pomaga, by choćby nawiązać walkę.
Jeżeli szukać pozytywów, to zdecydowanie w postawie pojedynczych zawodniczek. Wanesa Furman pokazuje, że może grać na tym poziomie rozgrywek - jej średnia zdobywanych punktów wynosi 19.0, a do tego dokłada na mecz ponad 3 zbiórki i 3 asysty. Kolejną zawodniczką, która zasługuje na uwagę, jest Katarzyna Bukraba, która korzysta ze swoich fizycznych warunków i jest mocnym punktem pod koszem.
Wanesa Furman (fot. Adam Litwiniuk, MKS Pruszków)
Gdzie szukać punktów i wygranych? Łatwo powiedzieć - wszędzie. Gdy jednak spojrzy się na pruszkowską drużynę bez podpalania emocji - wydaje się, że wygranych trzeba szukać po prostu z dołem tabeli i jako beniaminek bez zagranicznych wzmocnień, spróbować nie zająć ostatniego miejsca w lidze - co będzie sukcesem. Kolejny sezon liga nie przewiduje spadków, więc warto ten sezon potraktować jako momentami dość bolesną naukę i postarać się o wzmocnienia już przed następnym. Pierwsza próba MKS-u w ekstraklasie zakończyła się drugim sezonem bez wygranej - tym razem musi być lepiej!
Widzew Łódź 99:63 LOTTO MKS PRUSZKÓW (3 kolejka #BLK)
(27:18 | 25:24 | 26:10 | 21:11)
Punktowały: Furman 20, Krawiec 14, Bukraba 10, Wieczyńska 8, Zaborska 5, Głąbikowska 4, Trzymkowska 2, Kaczmarek, Kobza 0, Kiuliak, Zmierczak DNP.
>>>>>><<<<<<<
LOTTO MKS PRUSZKÓW 65:112 Contimax MOSiR Bochnia (3 kolejka #BLK)
(11:18 | 17:33 | 15:33 | 22:28)
Punktowały: Furman 20, Bukraba 17, Krawiec 10, Zmierczak 8, Wieczyńska 5, Zaborska 5, Trzymkowska, Głąbikowska, Kaczmarek 0, Kiuliak, Kobza DNP.

.jpg?key=thumbnail-jpg)

