[Raport Koszykarki] Play-off ruszył! Znicz Basket dał nadzieję, MKS Pruszków wygrał.
.jpg?key=full-jpg)
Zaczniemy od sukcesów najmłodszych graczy - na sam koniec marca w hali w Komorowie młodszy rocznik Akademii Koszykówki Komorów stanął do rywalizacji ćwierćfinałowej. Adepci koszykarskiego rzemiosła z naszego powiatu mają za sobą udaną rywalizację w ramach Centralnej Ligi Juniorów. Kampanię zakończyli na 6. miejscu. Mecze z czołowymi akademiami koszykarskimi wyraźnie przyniosły doświadczenie potrzebne w kolejnych szczeblach kariery. Wyraźne wygrane z rówieśnikami z Wałbrzycha i Stargardu oraz minimalna porażka z Katowicami dały awans do półfinałów.
W dniu, w którym emocjonowaliśmy się powrotem do Pruszkowa play-off w wykonaniu Znicza Basket, w siedzibie związku rozlosowano grupy półfinałowe. Komorów uda się do Bydgoszczy, by zmierzyć się z gospodarzami - Astorią Bydgoszcz (10 miejsce w CLJ), a także Śląskiem Wrocław (2 miejsce fazy ligowej i 4 po finałach CLJ) oraz z Młodymi Żubrami Białystok. Rywalizacje zaplanowano na dni 17-19 kwietnia. Życzymy powodzenia!
MKS Pruszków
Koszykarki MKS-u Pruszków do fazy play-off podeszły ostatecznie z trzeciej lokaty. Udany rajd pod koniec sezonu zasadniczego pozwolił na wybicie się na pozycje lidera tabeli, ale tylko na jedną kolejkę. Nieudany wyjazd do Ziębic ponownie zepchnął pruszkowianki nieco niżej. Przewaga parkietu w pierwszych rundach jednak jest.
Przeciwnikiem na początek play-off był MUKS Poznań. W trakcie sezonu w obydwu starciach lepsze okazały się drużyny grające na wyjeździe. W Pruszkowie wygrywał MUKS, a w Poznaniu lepszy okazał się MKS. Tym razem drużyna obroniła swój parkiet i w rywalizacji do dwóch wygranych prowadzi 1:0. Zadecydowała dobra forma strzelecka Wanesy Furman (26 punktów w meczu) oraz dobra praca pod koniec wysokich zawodniczek - Katarzyny Świeżak (14 punktów i 9 zbiórek) oraz Wioletty Kiuliak (10 punktów i 11 zbiórek).
Po minutach pruszkowianek widać wyraźnie, że trener Blaszkiewicz mocno zawęził rotację i dłuższy czas na parkiecie zaliczyła jedynie wyjściowa piątka, w tym najskuteczniejsza Furman - pełne 40 minut. Być może to była przyczyna nieco słabszej formy w ostatniej kwarcie, którą wygrały zawodniczki z Poznania różnicą siedmiu punktów. Rywalizacja przenosi się do stolicy Wielkopolski. Rewanż w sobotę 11 kwietnia o godzinie 17:00.
Znicz Basket Pruszków
Czas na wspomnienie o meczu Znicza Basket Pruszków. Jeżeli mielibyśmy napisać nastrojowo, pierwsza połowa była przyjemna. Druga miała swoje dwie fazy: prawdziwą ekstazę w trzeciej kwarcie oraz totalne rozczarowanie w kwarcie czwartej. Przypomnijmy, że obydwie rywalizacje w fazie ligowej Pruszkowa z Radomiem wygrywał Radom. Gdyby w mniej więcej 28. minucie zapytać postronnego kibica, kto wchodzi do tej rywalizacji z wyższej lokaty, zapewne 99 procent ankietowanych wskazałoby na graczy w jaskrawych żółtych strojach.
Dość powiedzieć, że efektem tej fantastycznej gry Znicza Basket Pruszków przewaga aż 13 punktów. Pod koszem swoją moc pokazywał Antoni Michalski (14 punktów i 12 zbiórek), a wtórował mu grający zdecydowanie mecz sezonu Olaf Górski (10 punktów i 13 zbiórek). Trochę więcej skuteczności i przewaga spokojnie mogłaby osiągnąć jakieś 20 punktów.
Nagle w Zniczu Basket coś się zacięło. W drużynie z Radomia wręcz przeciwnie. Nieprawdopodobne rzuty za 3 punkty, w tym jeden trafiony z faulem. W samej końcówce natomiast faul niesportowy kosztował nas dodatkowe dwa punkty więcej oddane do puli gości.

Bilans po pierwszym starciu to -5 (64:69). W tej rywalizacji jest rozgrywany dwumecz, a więc Znicz Basket musi wygrać w Radomiu co najmniej sześcioma oczkami, aby przejść dalej. W przypadku wygranej pięcioma, czeka nas dogrywka. Najprościej rzecz ujmując - liczymy pełną sumę punktów z dwóch meczów. Rewanż już w środę, tuż po świętach Wielkanocnych - 8 kwietnia o godzinie 18:30. Trzymamy kciuki!

.jpg?key=thumbnail-jpg)

