Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Radni zaprosili mieszkańców na komisję. Ale komisja się nie odbyła. Bo radni nie przyszli

Sławomir BUKOWSKI
Na debacie poświęconej jawności życia publicznego zjawiło się tylko troje radnych. Olgierd Lewan (SPP) zaproponował nieformalną rozmowę w skromnym gronie. Część oburzonych mieszkańców opuściła spotkanie.
Komisja Nieodbyta

Od wielu tygodni w Pruszkowie toczy się dyskusja poświęcona problemowi jawności życia publicznego. Radni utrudniają mieszkańcom nie tylko aktywne uczestnictwo w pracach ich komisji, ale nawet bierną obserwację ich pracy. Internetowe relacje z obrad są usuwane pod fałszywym pretekstem wymogów ustawy o dostępności cyfrowej (szeroko pisał o tym Konstanty Chodkowski TUTAJ). Decyzją przewodniczącego rady Krzysztofa Biskupskiego komisje miały nawet zacząć odbywać się stacjonarnie z jednoczesną likwidacją transmisji, ale ostry sprzeciw mieszkańców oraz petycja podpisana przez blisko 200 osób spowodowały, że radni nadal spotykają się zdalnie z jednoczesną relacją na kanale YouTube.

Problem dostępności obrad miał zostać przedyskutowany na posiedzeniu Komisji Prawa, Administracji i Bezpieczeństwa Rady Miasta Pruszkowa. Stacjonarnie, w sali konferencyjnej urzędu miasta. Zapraszał na nią jej przewodniczący Olgierd Lewan (SPP). Obrady – zgodnie z konstytucyjnymi zasadami – są otwarte dla wszystkich zainteresowanych: i mieszkańców, i samorządowców. Ale spośród radnych przyszło tylko dwoje członków komisji: Olgierd Lewan (SPP) oraz Małgorzata Widera (KO). Radni Kazimierz Mazur (PiS) i Piotr Bąk (KO) poinformowali o zwolnieniach lekarskich. Grzegorz Szachogłuchowicz (niezrzeszony), jak relacjonował przewodniczący Lewan, uprzedził w ostatniej chwili o niemożności przybycia. Wobec braku 3 z 5 członków nie było kworum pozwalającego prowadzić obrady – nie można w takiej sytuacji ani głosować, ani podejmować jakichkolwiek wiążących prawnie decyzji.

Spotkanie przybrało więc nieformalny charakter, ale miałoby sens pod warunkiem, że uczestniczyliby w nim pozostali radni (Rada Miasta Pruszkowa liczy ich 23). Poza wymienioną dwójką zjawiła się jednak tylko Anna-Maria Szczepaniak (niezrzeszona, dawniej PiS, usunięta z tego klubu za głosowanie niezgodnie z linią partii).

Mieszkańcy oraz aktywiści walczący o jawność życia publicznego w czwartkowej komisji pokładali duże nadzieje. Przyszli przygotowani. Przynieśli materiały do dyskusji. Konstanty Chodkowski, redaktor naczelny portalu zpruszkowa.pl, wydrukował dla radnych stanowisko Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, z którego wynika, że z urzeczywistnieniem idei transparentności i jawności prac Rada Miasta Pruszkowa ma duży problem. Dziennikarz zpruszkowa.pl Jakub Dorosz wydrukował tekst swojego wystąpienia poświęconego prawnym aspektom jawności życia publicznego, które planował odczytać na listopadowej sesji rady miasta, ale przewodniczący Krzysztof Biskupski nie pozwolił mu na to – przerwał argumentując, że czas na opinie mieszkańców jest limitowany.

Dziennikarze zpruszkowa.pl oraz sympatycy redakcji założyli koszulki z napisem „UWAGA będę nagrywać!!!”. To nawiązanie do awantury, jaka rozpętała się niedawno podczas stacjonarnych obrad innej komisji – Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska kierowanej przez Karola Chlebińskiego (SPP) – mieszkańcy dowiedzieli się wtedy od radnych, że muszą uprzedzać o nagrywaniu (chociaż prawo do tego zapisane jest w samej Konstytucji RP) i że uruchamianie kamery w telefonach jest przejawem złego wychowania.

Redakcja W Koszulkach

Spośród mieszkańców głos zdołał zabrać Jakub Dorosz. – Chciałem państwu pokazać nagranie sesji rady gminy Łomazy. To gmina w woj. lubelskim, licząca kilka tysięcy mieszkańców, jej budżet inwestycyjny to jakieś 6 mln zł. Pruszków jest dziesięć razy większy. Jeśli na YouTube wpiszecie państwo hasło: sesje rady gminy Łomazy, znajdziecie nagrania i to z profesjonalnie dorobionymi napisami – mówił, pragnąc udowodnić, że realizacja idei jawności w samorządzie nie wymaga wielkich nakładów finansowych, a jedynie dobrej woli. Tłumaczył, że w naszym mieście kontynuowanie dyskusji na ten temat mija się z celem, bo ta formuła już się wyczerpała. Radni powinni podjąć konkretne decyzje, żeby idee demokratycznego państwa prawa zacząć urzeczywistniać. Dorosz nawiązał też do informacji podanej – akurat w czwartek – przez Urząd Miasta Pruszkowa o rzekomo katastrofalnych dla mieszkańców skutkach decyzji podjętych przez radnych – efektem ma być m.in. niewypłacenie części pensji pracownikom samorządowym, w tym pracownikom żłobków. – Przecież to w państwa interesie jest udostępniać mieszkańcom przebieg obrad, żeby zainteresowani mogli je obejrzeć i wyrobić sobie zdanie – mówił do radnych.

Na posiedzeniu Komisji Prawa (które, przypomnijmy, z braku kworum przekształciło się w nieformalne spotkanie) obecni byli pracownicy Biura Rady Miasta. Mieszkańcy poprosili ich o protokołowanie. Usłyszeli odmowę – protokołowane są tylko formalne obrady (chociaż z protokołami mieszkańcy i tak później nie mogą zapoznać się w Biuletynie Informacji Publicznej, ci najbardziej zdeterminowani muszą występować o nie z wnioskiem w trybie dostępu do informacji publicznej). I mimo że przepisy prawa nie zabraniają protokołowania żadnych spotkań z udziałem radnych, w Pruszkowie postawa Biura Rady była nieprzejednana: nie i już.

Wobec nieobecności zdecydowanej większości pruszkowskich radnych, odmowy oficjalnego protokołowania spotkania i przekształcenia go w nieformalny klubik dyskusyjny redakcja zpruszkowa.pl postanowiła opuścić salę konferencyjną. Przed wyjściem Jakub Dorosz wręczył radnemu Olgierdowi Lewanowi koszulkę z napisem „UWAGA będę nagrywać!!!”. Radny szybko położył ją na stole napisem do dołu tak, że nadruk nie był widoczny.

Walki o jawność życia publicznego nie odpuszczamy, do tematu będziemy wracać wielokrotnie.

Komentarz autora:

Rada Miasta Pruszkowa liczy 23 radnych. Ponieważ zdecydowana większość z nich nie pali się by poprawiać, ulepszać, pielęgnować demokrację lokalną, kształtować postawy obywatelskie i poza składaniem deklaracji nie podejmuje rzeczywistych działań w tym zakresie, postanowiłem po prostu przypomnieć jej skład. Wytłuszczoną czcionką zaznaczyłem tych, którzy przyszli na czwartkowe „obrady komisji” poświęcone jawności życia publicznego..

Klub Samorządowego Porozumienia Pruszkowa: Krzysztof Biskupski, Karol Chlebiński, Eugeniusz Kulpa, Olgierd Lewan, Mieczysław Maliszewski, Grzegorz Margas, Józef Moczuło, Józef Osiński, Jacek Rybczyński.

Klub Koalicji Obywatelskiej: Piotr Bąk, Dorota Kossakowska, Małgorzata Widera.

Klub Prawa i Sprawiedliwości: Ewa Białaszewska-Szmalec, Marta Dziudzi, Dariusz Krupa, Kazimierz Mazur, Paweł Zagrajek.

Niezrzeszeni: Edgar Czop, Jakub Kotelecki, Andrzej Kurzela, Grzegorz Szachogłuchowicz, Anna-Maria Szczepaniak, Anna Wasielewska.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!