O chaotycznym procedowaniu aktów prawnych będących podstawą polityki finansowej miasta pisaliśmy kilkanaście dni temu. Radni SPP i KO w grudniu zdjęli z projektu budżetu pieniądze na budowę ulicy Przytorowej tylko po to, żeby miesiąc później głosami tych samych radnych część pieniędzy przywrócić – bez uzasadnienia, dlaczego tak robią. Radni SPP i KO nie zgodzili się też w styczniu wyasygnować pieniędzy na zorganizowanie ogólnopolskiego konkursu architektonicznego – przy współpracy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich – na projekt placu miejskiego w Pruszkowie. Budowa placu była jednym z głównych punktów programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej w Pruszkowie, a w skład jury konkursowego mieli wejść radni Piotr Bąk (KO) i Karol Chlebiński (SPP). Skąd ta wolta o 180 stopni? Dobre pytanie.

Jednak nie poprawki do budżetu zaprzeczające deklaracjom wyborczym pruszkowskich ugrupowań były przyczyną zwołania przez prezydenta Pawła Makucha nadzwyczajnej sesji rady miasta, tylko fakt, że poprawki wprowadzone w styczniu przez radnych „nie bilansowały się” – jak określiła to skarbnik miasta Lidia Sadowska-Mucha. Jej zdaniem, budżet po poprawkach oraz wieloletnia prognoza finansowa zawierały poważne błędy, których efektem byłoby uchylenie obu dokumentów przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Warszawie. Zamiast czekać na decyzję organu nadzoru, władze Pruszkowa doszły do wniosku, że bezpieczniej dla finansów miasta będzie poprosić radnych o wycofanie się z obu styczniowych uchwał. I tak właśnie się stało.

Choć poniedziałkowa sesja nadzwyczajna przebiegła po myśli prezydenta, warto zauważyć, że radni SPP i KO tym razem (choć z małymi wyjątkami) wstrzymali się od głosu, styczniowe uchwały uchylono więc głosami PiS i SWPR. Dla przykładu, za „unieważnieniem” noweli budżetu miasta zagłosowali: z klubu PiS Ewa Białaszewska-Szmalec, Marta Dziudzi, Dariusz Krupa, Kazimierz Mazur, Anna Maria Szczepaniak i Paweł Zagrajek; niezrzeszeni (SWPR) Grzegorz Szachogłuchowicz i Jakub Kotelecki oraz z klubu SPP Jacek Rybczyński. Przeciw była czwórka: Edgar Czop (KO), Eugeniusz Kulpa i Jozef Moczuło (SPP) oraz Andrzej Kurzela (niezrz.). Wstrzymali się: z klubu KO Piotr Bąk, Dorota Kossakowska i Małgorzata Widera; z klubu SPP Krzysztof Biskupski, Karol Chlebiński, Olgierd Lewan, Mieczysław Maliszewski, Józef Osiński i Katarzyna Wall oraz niezrzeszona Eliza Kurzela.

Na zwykłej sesji zaplanowanej na 24 lutego znów czeka nas wielogodzinna dyskusja nad pakietem zmian do budżetu, obejmujących m.in. konkurs architektoniczny na plac miejski, inwestycje drogowe, a niewykluczone, że również planowaną budowę łącznika ulic Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej i Sienkiewicza. W styczniu w wyniku zamieszania, które sami wywołali, radni w ogóle nie głosowali uchwały w sprawie wyrażenia zgody na przekazanie powiatowi 2,7 mln zł na budowę drogi biegnącej przez – będący kością niezgody w Pruszkowie – skwerek przy dworcu PKP. Nie ulega wątpliwości: szykuje się solidna porcja tak charakterystycznych dla pruszkowskiej rady miasta w obecnej kadencji niekoniecznie pozytywnych emocji.