Co by było, gdyby Pruszków postanowił skopiować słynne budowle i umieścić je gdzieś u siebie? Na to pytanie odpowie cykl „Pruszkowskie idee”! Co Pruszków skopiuje dzisiaj?

Long time no see…

Pruszkowskie idee to seria naprawdę niezwykła. Nie tylko dlatego, że pozwala nam rozmarzyć się na temat “a co by było gdyby…”, ale także dlatego, że to najbardziej nieregularna seria, jaką można sobie wyobrazić. Czas jednak wziąć się do roboty i znowu coś ukraść/wypożyczyć (niepotrzebne skreślić) i postawić u nas, w Pruszkowie.

Krzywa wieża, plan prosty.

Pewnie wielu kierowców zgodzi się ze mną, że rondo obok straży pożarnej w Pruszkowie jest zupełnie bez sensu. Zamiast pojechać elegancko prosto, trzeba jechać przez nie naokoło jakieś milion kilometrów. Jeśli ono koniecznie musi się tam znajdować, to dla bezpieczeństwa wypadałoby na jego środku coś postawić, by jego skracanie raz na zawsze ukrócić.

Tutaj pojawia się legendarna wpadka budowlana z roku 1174. Czemu by nie postawić sobie krzywej wieży? Co prawda do zbudowania kopii tej wieży u nas potrzeba by było sporej ilości materiałów, ale co najważniejsze, jakiegoś światowej sławy, wybitnego architekta, który w ogóle podjąłby się wykonania czegoś takiego. Może być nawet nieco mniejsza, bo jak widać, kolos ze zdjęcia poniżej nie zmieścił mi się w kadrze.

Wizualizacja Krzywej Wieży stojącej na rondzie obok straży pożarnej

Wieża w tym konkretnym miejscu spełniałaby kilka funkcji. Po pierwsze bezpieczeństwo – nikt nie będzie skracał już tego ronda. Na drugim miejscu estetyka – taka wieża po prostu cieszyłaby wzrok. Wreszcie użyteczność – czemu by na jej szczycie nie stworzyć punktu widokowego? Jak widać, z tej budowli w tym miejscu płynęłyby wszystkie korzyści. Czekam na nią, naprawdę.