“Nie trzeba być politykiem – warto być społecznikiem” – tymi słowami można podsumować subiektywny dobór Pruszkowian roku 2019 w wykonaniu Konstantego Chodkowskiego.

Tuż przed nocą Sylwestrową 2019 opublikowaliśmy na łamach zpruszkowa.pl trzy rankingi podsumowujące przebieg minionego roku w Pruszkowie. Dwa z nich – ranking radnych roku oraz spis sukcesów i porażek roku spisał niezawodny Sławomir Bukowski. Trzeci, autorstwa Jakuba Dorosza, podsumowywał najważniejsze wydarzenia, niezależnie od tego, czy można było je zakwalifikować jako sukces czy porażkę. Wszystkie one, co za każdym razem było podkreślane, nosiły na sobie znamiona subiektywizmu. Oznacza to, że jedyną metodologią zastosowaną w ich tworzeniu, była osobista ocena tworzących je redaktorów. Nie inaczej będzie tym razem, choć osobiście postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę.

Wybór pięciu radnych roku dokonał się spośród 23 dostepnych osób. Pula wyboru pięciu lub dziesięciu wydarzeń roku była nieco większa, choć na pewno nie wykraczała ponad 30-40 dostępnych pozycji. Ja, porywając się na Pruszkowian roku, do wyboru miałem wszystkich, ponad 60-tysięcy mieszkańców naszego miasta. I choć reżim doboru wyłącznie dziesięciu wyróżnień narzuciłem sobie sam, to cały czas żałowałem, że tylu z nich nie uda mi się nigdzie “upchnąć”. Ale co robić? Reżim to reżim.

To Wam, drodzy czytelnicy, przyjdzie ocenić, czy i na ile trafnie przyszło mi się z niego wywiązać.

Oto przed Wami ranking 10 Pruszkowian (a może raczej, grup Pruszkowian?), którzy w 2019 roku zdominowali miasto swoją działalnością.

10. Stowarzyszenie KoLiber Pruszków

Byłem studentem jeszcze nie tak dawno temu. Moje zaangażowanie w akcje non-profit zajmowały mi większość czasu, którego nie przeznaczałem na naukę i spanie. Podobna “mania społecznikowania” była w tamtych latach charakterystyczna dla większości studentów kierunków humanistycznych. Jak widać, do dziś niewiele się zmieniło.

Stowarzyszenie KoLiber to ogólnopolska organizacja młodzieżowa, której szeregi zasilają głównie studenci o wolnościowych przekonaniach. KoLiber Pruszków zaś, to nic innego jak regionalny oddział rzeczonego stowarzyszenia.

Rok 2019 był dla jego działaczy wyjątkowo udany. Petycja o rozmieszczenie automatu do recyklingu na terenie naszego miasta, debata kandydatów do parlamentu czy wysiłki poczynione na drodze do utworzenia regionalnej rady ds. czystego powietrza – to tylko niektóre z inicjatyw, którymi zajął się pruszkowski KoLiber w minionym roku.

Mając na względzie znaną maksymę “Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, pełen nadziei na dalszy rozwój działalności członków stowarzyszenia, postanowiłem ich przykładem otworzyć ranking Pruszkowian roku 2019.

9. Stowarzyszenie Wspólnie Pruszków Rozwijamy

Nie byłoby dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyby ktoś stwierdził, że Stowarzyszenie Wspólnie Pruszków Rozwijamy kojarzy mu się głównie z niekończącym się pasmem skandali i pyskówkami na Facebooku. To fakt, rok 2019 nie był łatwy dla rodzimej organizacji Prezydenta Pruszkowa. Sądząc po “objawach zewnętrznych”, ciężar odpowiedzialności za miasto w połączeniu z rozpaczliwą walką o zachowanie twarzy pomimo niesprzyjających okoliczności, dały się we znaki jej członkom (zarówno byłym i obecnym). Długi łańcuch niepowodzeń nie oznacza jednak, że nie było nic, czego nie dałoby się zrobić, aby zamknąć rok z kilkoma sukcesami na koncie.

Stowarzyszenie WPR bowiem, z rozmachem nieznanym dotąd temu miastu zabrało się za wsparcie akcji charytatywnych, osiągając przy tym zawrotne (naprawdę zawrotne!) rezultaty. Najlepszym przykładem niech będzie zaangażowanie członków organizacji w zbiórki pieniędzy na leczenie małej Lenki czy Kacpra Pacaka. Obydwie one zakończyły się wielkim sukcesem i raczej trudno powiedzieć, aby SWPR nie miało w nim swojego udziału. I to właśnie temu udziałowi stowarzyszenie zawdzięcza obecność w niniejszym rankingu.

8. Michał Landowski

Kto często miewa sprawy do załatwienia w Starostwie Powiatowym w Pruszkowie, ten z pewnością zauważył, że w 2019 roku zaczęło się je załatwiać sprawniej. W Starostwie otwarto platformę e-urząd, udostępniono możliwość płacenia kartą za wydanie prawa jazdy, zaś kalendarz przyjęć interesantów został rozszerzony o dodatkowy dzień w tygodniu. Mało kto wie, że w każdej z tych zmian maczał palce młody sekretarz powiatu, Michał Landowski. Co więcej – przy jego wsparciu i zaangażowaniu do życia powołano Powiatową Radę Rozwoju i Powiatową Radę Rynku Pracy. Obecności Landowskiego nie zabrakło również w głośnych projektach społecznych, jak choćby podczas pruszkowskiego Kongresu Młodych. A to wszystko przy charakterystycznym dla niego opanowaniu, spokoju i skupieniu na konkretach. Jego obecność w niniejszym rankingu jest wyrazem prostego faktu, że Pruszków potrzebuje takich ludzi tak, jak człowiek potrzebuje powietrza, wody i strawy.

7. Beata Czyżewska

Nie trzeba być głośnym, aby zostać dostrzeżonym. Nie trzeba fajerwerków, ani pokazu fire show aby zabłysnąć na forum publicznym. Wystarczy być przyzwoitym. Za tę przyzwoitość, a także profesjonalizm szczególne uznania należą się Zastępcy Prezydenta Pruszkowa Beacie Czyżewskiej. Choć rok 2019 nie minął Pani Wiceprezydent bez wpadek, to warto zauważyć, że zdołała ona zebrać na swoim koncie kilka (i to niemałych) sukcesów. Jako największy z nich wskazałbym sprawne i bezproblemowe przeprowadzenie remontu placu zabaw w Parku Anielin. A jako, że inwestycje realizowane bez wpadek były w zeszłym roku towarem deficytowym – za tę w Anielinie tym bardziej należą się gratulacje.

6. Maciej Bochnowski

Pruszków posiada pomnik, którego reszta gmin w kraju może nam tylko pozazdrościć. Co ciekawe – do jego budowy nie zużyto nawet grama kruszca. Nie upstrzono nim żadnego skweru ani ulicy, a jego odsłonięciu nie towarzyszyło przecięcie biało-czerwonej wstęgi. Ten pomnik to nic innego, jak zbiorowy portret Pruszkowian, znany powszechnie jako “Projekt Pruszkowiak”. W 2019 roku doświadczyliśmy otwarcia już drugiej edycji przenośnej wystawy portretów mieszkańców naszego miasta. To m.in. temu wydarzeniu fotograf Maciek Bochnowski zawdzięcza obecność w niniejszym rankingu. I może liczyć na nią tak długo, jak długo “Pruszkowiacy” dalej będą wystawiani.

5. Piotr Bąk

Nie jest tajemnicą, że Piotr Bąk został już raz wyróżniony na łamach zpruszkowa.pl jako radny roku 2019. Oprócz wszystkich zasług i aktywności Piotra Bąka opisanych już przez Sławomira Bukowskiego, warto wspomnieć jeszcze jedną: przebiegu dowolnej sesji Rady Miasta z 2019 nie da się prześledzić nie zauważając aktywności i zaangażowania radnego Koalicji Obywatelskiej. Nie inaczej jest w przypadku komisji, w których Piotr Bąk zasiada. Za każdym razem to on jest tym radnym, który stawia Zarządowi Miasta oraz miejskim urzędnikom konkretne i rzeczowe pytania na najważniejsze tematy dotyczące Pruszkowa. Warto dodać, że raczej nie są to pytania z gatunku “wygodnych”.

Swoje miejsce w rankingu zawdzięcza on więc doskonałemu zrozumieniu roli miejskiego radnego oraz temu, że nie szczędzi czasu, środków ani sił na wynoszenie pruszkowskich “brudów” na forum publiczne. Wszak to tam jest najodpowiedniejsze miejsce, gdzie wszystkie z nich powinny zostać “wyprane”.

4. Eliza Kurzela

Choć Eliza Kurzela dostała się do Rady Miasta z list Stowarzyszenia Wspólnie Pruszków Rozwijamy, dziś pozostaje radną niezależną. Decyzję o odejściu z rodzimego ugrupowania podjęła pierwszego dnia nowej kadencji samorządu, wywołując przy tym niemałe zamieszanie wśród lokalnych elit politycznych. Od tamtej pory stronnicy prezydenta Pawła Makucha – z radnym Jakubem Koteleckim na czele – zamienili się w jej zaciekłych przeciwników, dokuczając jej przy każdej nadarzającej się okazji (niejednokrotnie w bardzo niewybrednym stylu).

Miejsce 4. w niniejszym rankingu Eliza Kurzela nie zawdzięcza jednak osobistym wyborom politycznym, lecz swojej aktywności w Radzie Miasta. W minionym roku nie zmarnowała okazji, by wykazać się inicjatywą wykraczającą daleko poza obecność na sesjach i podnoszenie ręki podczas głosowań (co w Radzie Miasta Pruszkowa należy raczej do rzadkości). To ona odsłoniła przed mieszkańcami kulisy prac komisji weryfikującej rzekome nieprawidłowości w procesie zakładania spółki Centrum Kultury i Sportu. Nie mniej sprawnie zadziałała wobec zarządzenia prezydenta ograniczającego dostęp do informacji publicznej. Wśród głośnych spraw 2019 roku trudno jest znaleźć taką, w której nie widać było zaangażowania Elizy Kurzeli.

W całokształcie aktywności radnej warto wspomnieć o wisience na torcie – spotkaniu Denisa Urubko z mieszkańcami miasta. Wydarzenie to zostało zainicjowane przez i, co ciekawe, zrealizowane m.in. dzięki jej prywatnym środkom.

Osobiście życzyłbym sobie, aby rady wszystkich gmin w Polsce były wypełnione Elizami Kurzelami po brzegi.

3. Zdzisław i Konrad Sipiera

Jeśli zamknąć oczy i zadać sobie pytanie: “do kogo należał rok 2019 w Pruszkowie?”, nazwisko Sipiera pojawia się w głowie jako jedno z pierwszych. Czy można się temu dziwić?

W 2018 roku Konrad Sipiera poczynił swoje pierwsze kroki w polityce. 365 dni później ukończył pierwszy rok na stanowisku wiceprezydenta ponad 60-tysięcznego miasta. I to z całkiem niezłym rezultatem!

Mimo kilku potknięć (które sumiennie punktowaliśmy na łamach zpruszkowa.pl) udało mu się przeprowadzić m.in. długo wyczekiwany remont ulicy Stalowej (do 2019 roku cieszącej się złą sławą “zakały” pruszkowskiej infrastruktury). Do portfolio sukcesów Konrada Sipiery powszechnie zalicza się również pozyskanie znaczących środków z Funduszu Dróg Samorządówych. To z kolei otworzyło przed Pruszkowem nowe możliwości inwestycyjne, w tym remont i rozbudowę ul. Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej.

Mówiąc o Konradzie Sipierze trudno nie wspomnieć o jego ojcu, Zdzisławie, który w minionym roku objął mandat posła w polskim Sejmie. Pruszków zyskał tym samym własnego reprezentanta wśród parlamentarzystów. Tajemnicą domu Sipierów pozostaje odpowiedź na pytanie – jak bardzo sprzężone są ze sobą kariery ojca i syna oraz na ile polegają oni na sobie w swojej codziennej pracy? Nieoficjalnie mówi się, że Zdzisław Sipiera – jeszcze jako Wojewoda Mazowiecki – miał swój udział w pozyskaniu rzeczonych środków z rządowego funduszu. Jak było naprawdę? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.

Wiemy jednak, że obaj Sipierowie w ciągu niespełna roku wyszli na pozycje najważniejszych liderów politycznych w mieście. Ojciec – jako głos Pruszkowa na forum ogólnopolskim, syn – jako coraz sprawniejszy i obrotniejszy działacz samorządowy. I właśnie tej błyskotliwej karierze zawdzięczają ex aequo trzecie miejsce w rankingu Pruszkowian roku 2019.

2. Sławomir Bukowski

Jeśli chcecie sobie przypomnieć, jak wyglądał pruszkowski Internet przed epoką Sławka Bukowskiego, to zajrzyjcie na grupy Facebookowe okolicznych gmin. Ktoś zgubił pieska, ktoś sfotografował źle zaparkowany samochód, ktoś inny chce się dowiedzieć gdzie zrobić paznokcie “na cito”. I…i to w zasadzie tyle.

Powiecie, że spokojniej? Pewnie będziecie mieli rację. “Ale i bez duszy” – dodam od siebie.

Sławomir Bukowski pojawił się w pruszkowskim życiu publicznym na przełomie 2018 i 2019 roku i dał się poznać jako konsekwentny narrator lokalnej rzeczywistości. Nie tylko politycznej. Dzięki jego publikacjom, nasza społeczność nabrała unikalności, której niewątpliwie brakuje sąsiednim miejscowościom. Choć wszystkie one (jak i wszystkie inne na mapie Polski) mają do opowiedzenia swoje niepowtarzalne historie, to Pruszków zyskał kogoś, kto naszą historię zdoła opisać i przedstawić w sposób przystępny dla każdego czytelnika.

Sławek Bukowski posiada warsztat, zacięcie i autentyczną “zajawkę” na dziennikarstwo, której chciałbym życzyć każdemu dziennikarzowi w tym kraju. Jego komentarze i wywiady towarzyszą nam przez cały rok. I choć wyrażane przez niego opinie niekiedy przysparzają czytelników o nagłe skoki ciśnienia to nie mam najmniejszych wątpliwości, że przez minione 365 dni wzniósł on lokalne życie publiczne na wyższy poziom.

Sławomira Bukowskiego bez wahania umieściłbym na szczycie niniejszej listy, gdyby w życiu Pruszkowa nie pojawiła się jeszcze jedna tajemnicza postać…

1. Pruszkowski Człowiek Roku 2019

Nie wiadomo, czy Pruszków ma aktywniejszego mieszkańca. Nie wiadomo, czy jest w Pruszkowie taka sprawa, która umknęłaby jego uwadze.

Doskonale orientuje się w prawie, świetnie porusza się po instytucjach publicznych, sprawnie obraca oficjalnymi dokumentami i pismami urzędowymi. Kompetencje te konsekwentnie wykorzystuje w jednym celu – by tropić i poprawiać to, czego władze publiczne nie dopilnowały i o czym raczej nie chciałyby, aby się mówiło.

Rok 2019 w Pruszkowie był zdecydowanie jego rokiem. Arkadiusz Gębicz – bo o nim mowa – zaistniał za sprawą swoich publikacji na pruszkowskich forach na Facebooku. Postać wcześniej nikomu bliżej nie znana, dziś trzęsie pruszkowskimi salonami wytykając naszym włodarzom zaniedbania, przeoczenia, niekiedy manipulacje, a czasem nawet i perfidne kłamstwa. Ilość istotnych dla miasta spraw, o których istnieniu nie wiedzielibyśmy bez regularnych publikacji Arka Gębicza, przyprawia o dreszcze.

Przy tym wszystkim warto wspomnieć, że Arek Gębicz, człowiek-instytucja, z punktu widzenia prawa nadal pozostaje zwykłym mieszkańcem Pruszkowa, jak każdy i każda z nas. Wszystko, czego było mu trzeba do wstrząśnięcia miastem, to komputer z dostępem do Internetu.

Swoim zaangażowaniem, determinacją, niezłomną postawą i konsekwencją, a także ogromem pracy na rzecz miasta Pruszkowa, w moim odczuciu, Arek Gębicz zasłużył sobie na miano “Pruszkowskiego Człowieka Roku 2019”.