Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” to dwutygodnik adresowany do urzędników samorządowych i radnych. Co roku publikuje szereg rankingów szeregujących miasta, powiaty i województwa pod względem bogactwa czy wydatków na konkretne zadania. Jednym z najważniejszych jest ranking inwestycyjny. Na czym polega?

Autorzy – w tym przypadku zespół naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem prof. Pawła Swianiewicza – pod uwagę biorą całość wydatków majątkowych poniesionych w ostatnich trzech latach. Pozwala to uniknąć dużych, chwilowych, jednorocznych wahań wskaźnika będącego podstawą rankingu. Wydatki inwestycyjne, zwłaszcza w mniejszych gminach, cechują się cyklicznością. W poszczególnych latach mogą być bardzo wysokie, co wiąże się z realizacją ważnej inwestycji, aby potem spaść do znacznie niższego poziomu. Wyrażona w złotówkach wysokość wydatków majątkowych z trzech lat zostaje uśredniona, a następnie podzielona przez liczbę mieszkańców danej jednostki samorządowej, aby otrzymać wartość „per capita”, czyli na głowę mieszkańca. I ten wskaźnik jest podstawą budowy rankingu.

Żeby jeszcze bardziej zobiektywizować wyniki, samorządy dzielone są na kategorie. Osobno zestawiane są np. powiaty, a osobno miasta na prawach powiatu, miasta powiatowe (czyli będące siedzibą powiatu), miasteczka (np. Podkowa Leśna) i gminy wiejskie. Pruszków oceniany jest wśród miast powiatowych.

W najnowszym rankingu obejmującym inwestycje w latach 2018–2020 Pruszków zajął 16. miejsce. Spośród naszych sąsiadów z tej samej kategorii Grodzisk Mazowiecki jest na miejscu 4. (drugi rok z rzędu), Piaseczno – 44. (spadek z 20.), Legionowo – 161. (awans ze 156.), a Wołomin – 164. (spadek ze 124.). A kto zwyciężył? Trzeci rok z rzędu bardzo bogate Polkowice, których źródłem zamożności są podatki płacone przez koncern KGHM. Wysokie wpływy pozwalają na bardzo zaawansowane wydatki inwestycyjne.

Wspomniana Podkowa Leśna oceniana jest wśród miasteczek i zajęła w swojej kategorii wysokie 9. miejsce (awans z 29.). Piastów jest na miejscu 120. (spadek z 95.), Brwinów – 128. (awans ze 134.), a Milanówek uplasował się na odległym 313. (spadek z 288.). Miasteczek w rankingu jest 610, więc miejsce w drugiej połowie raczej nie jest powodem do chluby.

I jeszcze spójrzmy na powiat pruszkowski – w najnowszym zestawieniu miejsce 231., spadek z 223. Najwyżej notowany był trzy lata temu, na miejscu 92., od tamtej pory systematycznie się zsuwa. Wszystkich powiatów w Polsce jest 314. Bardzo dobitnie pokazują to wskaźniki. Powiat pruszkowski wydał zaledwie 157,30 zł rocznie na głowę mieszkańca, podczas gdy zwycięzca – powiat przasnyski, wręcz mistrzowsko pozyskujący środki zewnętrzne na inwestycje  – aż 756,33 zł.

Jakie miejsca zajmował Pruszków w poprzednich zestawieniach? W rankingu za lata 2015–2017 zajął 14. miejsce, za lata 2016–2018 – 7., 2017–2019 – 9, by teraz za lata 2018–2020 spaść na 16. Powodem rekordowo wysokiej lokaty za lata 2016–2018 były przede wszystkim rozbuchane wydatki na budowę Centrum Dziedzictwa Kulturowego, które pochłonęło około 70 mln zł (choć pesymiści mówią o 80 mln i więcej). Poprzednie władze Pruszkowa nie pozyskały na inwestycję żadnej dotacji, całość środków zaczerpnęły z budżetu miasta porządnie go zadłużając – inne miasta w tym czasie z sukcesem składały wnioski dotacyjne budując podobne obiekty. Eksponowane miejsce w rankingu zostało okupione długiem i kredytem. Obecny zjazd Pruszkowa w rankingu oznacza więc urealnienie jego pozycji wśród innych samorządów.

Warto pamiętać, że od wielu lat budżet Pruszkowa się „nie spina” i wymaga lewarowania kredytami, większość inwestycji realizowanych jest dzięki pieniądzom pożyczonym od banków. Gdyby Pruszków ograniczył coroczną akcję kredytową i w efekcie zmniejszył ilość inwestycji, jego zjazd w rankingu byłby jeszcze szybszy. Niewykluczone, że musimy się na to w najbliższych latach przygotować.

Pełny ranking inwestycyjny dostępny jest pod adresem: https://wspolnota.org.pl/rankingi/inwestycje