Są w historii, także tej lokalnej, postaci-symbole. Za taką może uchodzić Irena Horban. Jej życiorys jest w znacznej części refleksem losów miasta w minionym stuleciu. Stwierdzenie to jest w pełni uzasadnione. Urodziła się w Pruszkowie w 1926 r. jako w rodzinie kierownika fabryki „Sommer i Nower” produkujące ultramarynę. Edukację pobierała w gimnazjum im. Tomasza Zana, do którego po latach powróciła jako nauczycielka. W czasie II wojny światowej współpracowała z Armią Krajową. Podczas Powstania Warszawskiego pracowała jako wolontariuszka w Szpitalu Tworkowskim, gdzie zajmowała się rannymi powstańcami i cywilnymi mieszkańcami Warszawy. Po wojnie skończyła studia na Uniwersytecie Warszawskim i pracowała jako nauczycielka. W latach 80tych organizowała struktury „Solidarności” w Liceum im. Tomasza Zana. Po 1989 r. współtworzyła pruszkowski samorząd jako radna. Pełniła też funkcję wiceprzewodniczącej rady miasta Pruszkowa. W kolejnych latach angażowała się w działalność historyczno-edukacyjną. Aktywnie działała w Pruszkowskim Towarzystwie Kulturalno-Naukowym. Pruszkowska młodzież kojarzy Irenę Horban z Rajdu Szlakiem Naszej Historii, którego kolejne edycje organizowane były corocznie w mieście. Przez całe życie związana była ze środowiskiem harcerskim.

Redakcja zpruszkowa.pl poprosiła o wspomnienie Zmarłej kilka osób, które współpracowały z Nią na różnych płaszczyznach.

Monika Pawełczyńska-Ślusarczyk, pruszkowska harcerka:

Druhna Irena (bo tak Ją zawsze nazywałam) była (dla mnie nadal jest!) Kimś niezwykłym - Kimś w rodzaju... "Babci"? Przyjaciółki? Życiowego Mentora? Miałam ten niezwykły zaszczyt współpracować nieprzerwanie z Druhną Ireną na płaszczyźnie społecznej i harcerskiej przez 16 długich lat. Wsparła mnie w moich pierwszych harcerskich działaniach, a potem była stale obecna w życiu mojego środowiska harcerskiego oraz mojej rodziny. Pomagała słowem, otuchą, ale też realnym wsparciem naszych działań. Ubogacała nas swoją obecnością i bogatym życiowym doświadczeniem.

Jeszcze ok. 10 lat temu jeździła z nami na harcerskie zimowiska i była doskonałym przykładem na to, że integracja międzypokoleniowa to piękna sprawa. Zawsze mówiła o nas "Moje Sokoły" - i była to prawda, ponieważ współuczestniczyła w powstaniu naszej wspólnoty harcerskiej, z którą związana jestem do dziś.

Moje najpiękniejsze wspomnienie związane z druhną Ireną i harcerstwem zawierają się w słowach naszej harcerki - druhny Martyny, która po zajęciach z Panią Ireną stwierdziła, że kiedy będzie mieć tyle samo lat, co druhna Irena, to chce być taka JAK ONA. Te słowa młodej harcerki mówią wszystko. Natomiast jedną z największych radości, jakie Jej sprawiliśmy była niespodzianka, kiedy to w dniu 90-tych urodzin zaśpiewaliśmy pod Jej balkonem "Serenadę do Julii"... Jeden z naszych harcerzy, jako Romeo, klęczał dzielnie przez całą piosenkę trzymając w dłoniach 90 czerwonych róż... Nasza "Julia" na dźwięk piosenki i nawoływań wyszła na balkon i wtedy zobaczyłam najpiękniejszy uśmiech w Jej wykonaniu, jaki kiedykolwiek widziałam. Moja droga z Druhną Ireną to również kultura i dziedzictwo nardowe - wspieranie działań druhny Ireny w Pruszkowskim Towarzystwie Kulturalno-Naukowym oraz Światowym Związku Żołnierzy AK. Bardzo  ciężko mi złożyć słowa, bo chciałoby się mówić godzinami.... ale jedno wiem: odeszła od nas niesamowita Osoba - wyjątkowo tolerancyjna, mimo tego, że twardo stała przy swoich zasadach i wartościach. Ciepła i życzliwa. Wszędzie gdzie się pojawiała, rozsiewała dobro... Na koniec chciałabym przekazać naukę od Pani Ireny Horban dla nas wszystkich. W 2019 roku, w dniu Jej urodzin spytałam, co Jej zdaniem jest najważniejsze w życiu. Bez zastanowienia powiedziała, że jest to pogoda ducha, widzenie dobra w drugim człowieku i nie doszukiwanie się na siłę zła. Nie korzyści, nie dobra materialne się liczą, bo one przemijają. Jedyne co jest ważne, to człowiek. Zapamiętajmy tę lekcję.

Grzegorz Zegadło, dyrektor Książnicy Pruszkowskiej:

Panią Irenę Horban znałem od lat dziewięćdziesiątych, od pierwszej kadencji Rady Miasta, ale poznaliśmy się bliżej dopiero przy okazji współpracy nad Przeglądem Pruszkowskim.

Początkowo ta współpraca układała się różnie i lata całe musiały upłynąć, nim stałem się „Grzesiem kochanym”. Dużo lepiej to wyglądało podczas realizacji wspólnych imprez, których organizowała cale mnóstwo: spotkania z pisarzami, historykami, wykłady, odczyty, recytacje poezji. Często również brała żywy czynny udział w imprezach organizowanych przez Książnicę Pruszkowską. Była bardzo wnikliwą i krytyczną, ale nie pozbawioną życzliwości, czytelniczką większości naszych publikacji, niektórych z nich – Autorką lub Współautorką.

Z czasem te więzi zacieśniały się coraz bardziej, aż do „adopcji” Adama Rachockiego i mnie. Wiem, że tych „adopciaków” było sporo w Pruszkowie, ale to my dwaj – z racji wspólnej pracy przy jej ukochanym dziecku, „Przeglądzie Pruszkowskim” – spędzaliśmy Jej często sen z powiek.

Jeszcze w tym miesiącu dostarczyliśmy Jej do domu ostatni numer „Przeglądu”, wiem że zbierała już materiały na następny. Nie wiem, co stanie się z „sierotą” po Pani Profesor...

Czy efekt Jej wieloletniej pracy, miłości i pasji zakończy swój żywot wraz z Nią?

Bardzo byłoby szkoda... Miejmy nadzieję, że Non omnis moriar…

Michał Landowski, sekretarz powiatu pruszkowskiego:

Choć nie byłem wychowankiem Pani Ireny Horban współpracowaliśmy, od kiedy byłem nastolatkiem, przy okazji organizacji różnych przedsięwzięć, wykładów, uroczystości państwowych, harcerskich, kombatanckich oraz realizacji Rajdu Szlakiem Naszej Historii.

Między innymi dzięki inspiracji Pani Ireny pracuję w samorządzie, ponieważ gdy usłyszała, że kończę studia i zaczynam szukać pracy, powiedziała „Michał Ty - taki społecznik, musisz pracować w samorządzie. Tam będziesz pracował dla miasta oraz jego mieszkańców”.  W ten sposób rozpoczęła się moja służba na rzecz mieszkańców Miasta Pruszkowa.

Jednym z wielu planów, które pozostawiła do realizacji, na wniosek pruszkowskich seniorów, jest m.in. stworzenie przestrzeni do utworzenia Muzeum Historii Pruszkowa, wydawanie „Przeglądu Pruszkowskiego” oraz kontynuacja działań Pruszkowskiego Towarzystwa Kulturalno-Naukowego

W 2018 roku, w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, w uznaniu zasług  na rzecz miasta Pruszkowa Prezydent Miasta Jan Starzyński wystąpił do Rady Miasta  z wnioskiem o nadanie honorowego obywatelstwa Pani Irenie Horban. Wręczenie tytułu  odbyło się na uroczystej Sesji Rady Miasta w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie,  na podstawie uchwały z dnia 27 września 2018 roku.

Pani Irena Horban na zawsze pozostanie w Naszej pamięci jako niedościgniony autorytet, niezwykła mieszkanka Pruszkowa, która zawsze walczyła o innych, o sprawę,
jednocześnie nigdy nie oczekując sławy i splendoru dla siebie.

Pogrzeb Ireny Horban rozpocznie się w sobotę 31 lipca o godz. 10:00 w kościele św. Kazimierza w Pruszkowie.