Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Pruszków: ruszyła wycinka drzew przy alei Wojska Polskiego

Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich przystąpił do przebudowy skrzyżowania al. Wojska Polskiego z al. Niepodległości. Protesty mieszkańców, rezolucje Rady Miasta i uwagi Konserwatora zostały całkowicie pominięte.
REDAKCJA POLECA Wycinka drzew przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie
Konstanty Chodkowski

Konstanty CHODKOWSKI

“Nie ma na nich lekarstwa! Robią co chcą!” - krzyczy na widok wycinanych drzew starszy pan, przechodzący akurat wzdłuż al. Wojska Polskiego. “Barbarzyństwo!” - rzucają inni przechodnie przekrzykując się z dźwiękami pił spalinowych pracujących na pełnych obrotach na wysokości skrzyżowania z al. Niepodległości. W piątek, 12 stycznia, ruszyła przebudowa centralnego skrzyżowania w Pruszkowie, a wraz z nią - wycinka drzew. 

Obydwie ulice zostaną powiększone o lewoskręty w obu kierunkach. Trzech pasów – jednego do jazdy w lewo, jednego do jazdy na wprost i jednego do jazdy w prawo – doczeka się również wyjazd z alei Niepodległości od strony siedziby Starostwa Powiatowego. 

Dlaczego Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich postanowił zamienić spokojny skrawek alei Niepodległości, generujący znikomy ruch, w ulicę pięciopasmową? Nie wiadomo. Podobnie trudno powiedzieć, dlaczego nowe lewoskręty w ciągu al. Wojska Polskiego muszą mieć aż 100 metrów długości, mimo, że kilkaset metrów dalej, przy skrzyżowaniu z ul. Pogodną udało się zastosować to samo rozwiązanie, jednak przy dużo mniejszej ingerencji w miejską zieleń. 

Wszystkie te pytania, ilekroć były zadawane przedstawicielom Województwa Mazowieckiego, spotykały się z tą samą odpowiedzią: inaczej się nie da. 

Na nic protesty

O tym, że się da, próbowali przekonać zarządcę drogi pruszkowscy radni oraz lokalni mieszkańcy i działacze społeczni. Zanim doszło do remontu, na biurka przedstawicieli województwa trafiły dwie petycje społeczne oraz dwie rezolucje przegłosowane przez większość radnych z pruszkowskiej Rady Miasta. Nie o zablokowanie inwestycji, lecz o ograniczenie jej inwazyjności i zmianę projektu w taki sposób, aby ograniczyć wycinkę drzew i powstrzymać powolne przekształcanie centrum miasta w jedną, wielką trasę przelotową. 

Jedyne co udało się wskórać dzięki protestom, to dwie wizyty byłego już zastępcy Dyrektora ds. Inwestycji w MZDW, Tomasza Dąbrowskiego oraz ówczesnego radnego Sejmiku Wojewódzkiego Piotra Kandyby (KO) w Pruszkowie. Pierwsza - aby opublikować wspólne zdjęcie na Facebooku i zapewnić obserwujących, że w niedługim czasie powstanie cyt. “propozycja rozwiązania tej sytuacji”. Druga - aby poinformować radnych i mieszkańców Pruszkowa, że inwestycja ruszy dokładnie w takim kształcie, jaki zaproponowało województwo i nie ma możliwości, aby cokolwiek w nich zmieniać (relację z tego spotkania można przeczytać pod tym linkiem). 

Kto za to odpowiada? 

Al. Wojska Polskiego w Pruszkowie jest drogą wojewódzką, a zarząd nad nią, w imieniu Samorządu Województwa Mazowieckiego, pełni wspomniany już Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Ten jednak nie działa w próżni. Przy realizacji kolejnych inwestycji, w tym i przebudowy skrzyżowania al. Wojska Polskiego z al. Niepodległości, Zarząd działa w porozumieniu z władzami lokalnymi. 

Do rozpoczęcia fazy projektowania MZDW przystąpił na wniosek Prezydenta Miasta Pruszkowa złożony na początku bieżącej kadencji samorządu. W lipcu 2020 roku doszło do spotkania technicznego z MZDW, na którym zarysowano wstępną koncepcję przebudowy skrzyżowania. “Bierzemy udział w tym spotkaniu z poczuciem satysfakcji i spełnienia, ponieważ to na nasz wniosek sprzed kilku miesięcy rozpoczęło się projektowanie tego istotnego skrzyżowania w naszym mieście.” - napisał wtedy Zastępca Prezydenta Pruszkowa Konrad Sipiera

Wypracowany wtedy wstępny zarys inwestycji trafił pod obrady Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska 5 października 2020 roku. Radni złożyli do niej kilka uwag, lecz żadna nie dotyczyła wycinki drzew. Jak przekonuje Wiceprzewodniczący Rady Miasta Piotr Bąk (KO), radni liczyli, że koncepcja ta “wróci” do nich później, na etapie prac projektowych. Tak się jednak nie stało. 

Gotowy projekt trafił na biurko Prezydenta Pruszkowa na początku 2022 roku. Ten zaopiniował go pozytywnie i bez uwag. Inwestycja zyskała również aprobatę Zarządu Województwa Mazowieckiego oraz Powiatu Pruszkowskiego. Jedynie Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków zasugerował cyt. “pozostawienie jak największej ilości drzew na trasie inwestycji”. O powyższych uzgodnieniach, miejscy radni - jak zgodnie twierdzą - nie byli informowani. 

“Gdybyśmy wiedzieli, że taki proces ma miejsce (...), to w odpowiednim momencie byśmy przeprowadzili konsultacje społeczne”. Zapewniał Piotr Bąk. 

Wokół przebudowy zrobiło się głośno gdy inwestycja weszła w fazę przetargową (pisaliśmy o tym tutaj). W trakcie jego rozstrzygania, tak samo jak i na wcześniejszych etapach, MZDW nie był skłonny rozpatrywać żadnych uwag do projektu. Roboty ruszyły 12 stycznia 2024 roku.

Zabawa w politykę

W sprawie przebudowy interweniował ówczesny radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Piotr Kandyba. A przynajmniej utrzymywał, że interweniował. 

Jak wspomnieliśmy wcześniej - latem zeszłego roku dwukrotnie pojawił się w Pruszkowie podejmując dialog z miejskimi radnymi i mieszkańcami. Brak konsultacji społecznych w procesie inwestycyjnym uważał za błąd i publicznie obiecywał, że poszuka alternatywnych rozwiązań problemu. Zapowiedział również podjęcie cyt. “pewnych kroków” w sprawie. 

Ani kroków, ani ich efektów wprawdzie nigdy nie uświadczyliśmy, ale same zapowiedzi musiały wywrzeć wrażenie na wyborcach. Był to bowiem gorący okres kampanijny, a Piotr Kandyba ubiegał się o mandat posła na Sejm RP. Mandat finalnie pozyskał, a podczas swojej ostatniej sesji Sejmiku Województwa Mazowieckiego zagłosował "za" zwiększeniem nakładów finansowych na wykonanie przebudowy skrzyżowania al. Wojska Polskiego z al. Niepodległości w Pruszkowie. Tym samym dał zielone światło dla rozpoczęcia inwestycji w jej pierwotnym kształcie, proponowanym przez MZDW.

Co teraz będzie? 

Na skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego z al. Niepodległości w Pruszkowie pojawią się dwa pasy do skrętu w lewo w każdą stronę. Dodatkowe miejsce na poszerzenie drogi zarządca “pozyska” z istniejących pasów zieleni, w tym ze szpalerów 50-letnich lip rosnących do wczoraj wzdłuż al. Wojska Polskiego od ul. Sprawiedliwości do skrzyżowania i dalej wzdłuż al. Wojska Polskiego 27. 

Priorytetem przebudowy podobno jest poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Zgodnie z danymi z policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK), przeważającą przyczyną wypadków w tym miejscu jest wymuszenie pierwszeństwa przez kierowców “spieszących się” do skrętu w al. Niepodległości. 

Budowa dodatkowych pasów do skrętu w lewo ma stworzyć dodatkową przestrzeń do ustawienia się przed wykonaniem manewru. Nie zniweluje jednak niecierpliwości kierowców, którym ani się widzi poczekać na swoją kolej i decydują się przejechać skrzyżowanie na święte “przecież zdążę”. Przypomnijmy - tych samych kierowców, którzy powodują najwięcej wypadków. 

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!