Na wczorajszej sesji powtórzyła się sytuacja sprzed roku: Regionalna Izba Obrachunkowa negatywnie zaopiniowała Wieloletniej Prognozy Finansowej (WPF), budżet został zaopiniowany pozytywnie, z kolei radni przyjęli uchwałę budżetową odrzucając WPF. To drugi rok z rzędu, w którym sesja budżetowa przebiegała w atmosferze awantury i połajanki słownej.

98% długu

O negatywnej opinii RIO dla pruszkowskiego WPF-u zdecydowały dwa czynniki: okres na jaki zaplanowano prognozę oraz wysokość zadłużenia miasta w kolejnych latach. Zdaniem RIO nie jest możliwa ocena realności WPF w horyzoncie czasowym sięgającym 2060 r. Z kolei w latach 2022-2028 planowane zadłużenie miasta miało wynieść ok. 90% planowanych dochodów (w 2023 r. aż 98,45% dochodów!). Zdaniem Izby taki plan, przy dochodach mniejszych niż planowane, może doprowadzić do niewypłacalności miasta.

Argumentacja wyrażona w opinii nie znalazła zrozumienia w magistracie. Prezydent Paweł Makuch wskazywał na ogólność zarzutów RIO. Natomiast skarbniczka miasta, Lidia Sadowska-Mucha, zaprezentowała radnym długą replikę na argumenty Izby. Radny Kazimierz Mazur (PiS) dopytywał o naturę prawną opinii RIO i prosił o wyjaśnienie czy wiąże ona radnych. Z kolei wśród radnych „większości” treść opinii wzbudziła niepokój. Piotr Bąk (KO) sugerował prezydentowi Pawłowi Makuchowi, by wyjaśnić sprawę i głosować WPF oraz budżet na kolejnej sesji. Radny Karol Chlebiński (SPP) postawił sprawę jasno i wskazał, że odpowiedzialność za negatywną opinię RIO ponosi Prezydent i jego zastępcy. Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej wywodził w jaki sposób prezydent Paweł Makuch zwiększa zadłużenie miasta w kolejnych latach i czyni to bez wyraźne potrzeby – bez dużych projektów inwestycyjnych.

W latach 2022-2028 planowane zadłużenie miasta miało wynieść ok. 90% planowanych dochodów, zaś w 2023 r. – aż 98,45% dochodów!

Koniec końców Paweł Makuch zapowiedział, że miasto odwoła się w sprawie opinii do Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie. Natomiast radni większością 14 głosów „przeciw”, wobec 9 głosów „za” odrzucili prezydencki projekt WPF.

Budżet “przeszedł”, ale z poprawkami

Rozpatrując projekt budżetu na 2021 r. przyjęto kilka poprawek. Na wniosek Komisji Budżetu i Finansów zwiększono środki zabezpieczone na potrzeby stypendiów sportowych. Komisja Gospodarki Komunalnej doprowadziła do przesunięcia pieniędzy z tzw. „dech” na potrzeby wykupu nowych działek i rozbudowę Parku Żwirowisku na Osiedlu B. Prusa. Doprecyzowano także, że w przyszłym roku powinno się przeanalizować możliwości budowy nowego budynku urzędu miasta przy ul. Kraszewskiego (w miejscu, w którym mieści się obecny magistrat). Nie dokonano natomiast przeniesienia ze środków przeznaczonych na budowę wodnego placu zabaw przy ul. Lipowej. Bez z mian pozostały również środki zarezerwowane na budowę miejskich toalet.

Biorąc pod uwagę dyskusje przeprowadzone nad budżetem na komisjach i sesjach, zaskoczeniem okazał się wynik głosowania nad budżetem na 2021 rok. „Za” projektem zagłosowało 18 radnych, „przeciw” 2 (Kazimierz Mazur – PiS i Andrzej Kurzela – niezrzeszony). Troje radnych wstrzymało się od głosu (Dorota Kossakowska, Edgar Czop z KO oraz Olgierd Lewan z SPP).

Dużym zaskoczeniem był głos „przeciw” Kazimierza Mazura (PiS). Nestor pruszkowskiego PiS nie ukrywał swojego poparcia dla pomysłu odbudowy „dech” w parku Sokoła i rozczarowania z powodu usunięcia z projektu tej inwestycji. „Nie będę popierał wykastrowanego budżetu” – uzasadnił po głosowaniu.

Głos przeciwny Andrzeja Kurzeli (niezrzeszonego) związany był z podejściem radnego do polityki finansowej władz miasta. Niezrzeszony rajca wskazywał na brak uwzględnienia w niej ogólnopolskich warunków gospodarczych.

Koniec wczorajszej sesji nie oznacza,  że w Pruszkowie skończył się temat budżetu na 2021 r. Prezydent musi przedstawić radnym nowy projekt WPF, a ci muszą go przegłosować. Przepisy mówią z kolei o wymogu zgodności między WPF-em i budżetem. Ostatecznie zagrożony może okazać się sam budżet przyjęty przez radnych. Przepisy ustawy o finansach publicznych nakazują przyjmować WPF, przed przyjęciem budżetu. Tak się jednak w Pruszkowie nie stało. Istnieje więc ryzyko, że Regionalna Izba Obrachunkowa uchyli uchwałę budżetową na 2021 r.