Pierwszy wniosek po analizie projektu przyszłorocznego budżetu Pruszkowa: nie jest nacechowany nadmiernym ryzykiem, nie został obliczony na efekt „wow” u mieszkańców, pozbawiony jest megalomańskich wizji. To prosta kontynuacja rozpoczętych w tym roku przedsięwzięć, którym trudno zarzucić, że są niepotrzebne czy kontrowersyjne. Mówiąc wprost: fajerwerków w nim nie ma. To dobrze, bo przy szalejącej inflacji, dotkliwych dla finansów samorządowych konsekwencjach programu Polskiego Ład oraz sporym zadłużeniu budżetu, które trzeba spłacać, nie wolno dać się ponieść fantazjom.

Lista planowanych na 2022 rok inwestycji jest znacznie krótsza niż w poprzednich latach. Ich szacunkowa wartość to niecałe 65 mln zł. „Taka kwota budzi zdziwienie zwłaszcza, jeżeli porówna się ją z propozycją przedstawioną w listopadzie 2020 r. W pierwotnej wersji budżetu na 2021 rok magistrat przewidywał wydatki na poziomie 127 594 102 zł” – napisał wczoraj w swoim artykule red. Jakub Dorosz-Kruczyński.

Jedną z największych pozycji na 2022 r. jest kontynuacja budowy Przedszkola Miejskiego nr 8 przy ul. 3-go Maja na Żbikowie. Zaplanowano na nią ponad 12 mln zł. To niezwykle potrzebna inwestycja dla mieszkańców północnej części Pruszkowa. W nowoczesnym budynku będzie funkcjonować 10-oddziałowe przedszkole, powstanie zintegrowany plac zabaw oraz wielofunkcyjne miniboisko. W obiekcie zainstalowana zostanie winda, przy każdej sali lekcyjnej będą toalety. Nowy budynek ma zostać oddany do użytku jesienią 2022 roku.

7,6 mln zaplanowano na wkład miasta do budowy wiaduktu nad torami PKP w ciągu ul. Grunwaldzkiej – to druga ze sztandarowych inwestycji. Całkowity koszt przedsięwzięcia to 22 mln, ale składają się na nie Pruszków, powiat pruszkowski, gmina Piastów, a także spółka PKP PLK. Warto dodać, że na przebudowę ulicy Grunwaldzkiej Pruszków dostał 8,4 mln zł dotacji z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Wiadukt ma być oddany do użytku wiosną 2023 roku.

A teraz mniejsze wydatki drogowe. 6,5 mln zł zapisano na budowę ulic Nowoinżynierskiej i Elektrycznej na Gąsinie, a 3,5 mln na budowę Przytorowej (od Nowej Stacji wzdłuż torów do tunelu w ul. Działkowej). Za 1,5 mln zł nowej nawierzchni doczekają się ulice Majowa i Piękna, a za 1,2 mln zł – Spacerowa w Malichach od Sadowej do Pęcickiej. Kilkusettysięczne kwoty zaplanowano na remonty m.in. Moniuszki, Olszowej, Przemysłowej, Królowej Jadwigi, Jaronia Kowalskiego, Hubala czy Lipowej (od Kraszewskiego do studni wody oligoceńskiej).

Ponad 1,6 mln zł pochłonie budowa parkingów P&R przy stacjach WKD (ulice Pawia i Sadowa), a 1,4 mln kontynuacja projektu budowy zintegrowanego systemu tras rowerowych.

Jeśli chodzi o inwestycje oświatowe, to oprócz wspomnianej budowy przedszkola na Żbikowie, w projekcie budżetu widnieje 370 tys. zł na przebudowę Szkoły Podstawowej nr 3 przy al. Wojska Polskiego. Dlaczego tak mało? Otóż 25 mln zł Pruszków ma dostać z Programu Inwestycji Strategicznych w ramach Polskiego Ładu i ta kwota pozwoli sfinansować większość prac. Ostateczny koszt przebudowy szkoły będzie znany po przeprowadzeniu przetargu na wykonawcę prac.

W budżecie zapisano też 500 tys. zł na termomodernizację i przebudowę budynku przedszkola nr 11 przy ul. Hubala, a 900 tys. zł na zadaszenie wybranego boiska szkolnego wraz z jego modernizacją (którego – jeszcze nie wiadomo). Władze miasta chciałyby też wybudować 5-oddziałowy żłobek przy ul. Mostowej na Żbikowie i na rozpoczęcie tej inwestycji zaplanowały wstępnie pół miliona.

Pytania radnych z pewnością sprowokuje pozycja „Budowa nowych obiektów parkowych, placów zabaw i obiektów małej architektury, remont istniejących” wraz z kwotą 1,4 mln zł. Projekt budżetu nie wyjaśnia, co się pod nią kryje, ale z wypowiedzi wiceprezydenta Konrada Sipiery w tym roku wynikało, że miasto chce kontynuować modernizację alejek w parku Sokoła i ujednolicić małą architekturę (ławki, kosze na śmieci).

Pół miliona złotych zapisano na urządzenie skweru przy ulicy Andrzeja i budowę tężni solankowej. Warto przypomnieć, że pierwsza tężnia w naszym mieście uruchomiona została w parku Sokoła i od samego początku cieszy się popularnością. Odpowiadając na prośby mieszkańców władze Pruszkowa zaplanowały więc drugą przy ul. Andrzeja, a nawet trzecią – w parku Mazowsze na Żbikowie (termin budowy tej ostatniej nie jest jeszcze znany).

Blisko 2 mln pochłonie realizacja inwestycji zgłoszonych do budżetu obywatelskiego. Najciekawsze z nich to integracyjna siłownia przy parku Żwirowisko, modernizacja placu zabaw przy żłobku nr 2, instalacja kamer monitoringu w parku Potulickich oraz w tunelu pod torami PKP w ulicy Działkowej.

I jeszcze transport zbiorowy. W wydatkach na komunikację miejską „zaszyte” jest około 1 mln zł na linię autobusową do Warszawy. Autobusy miałyby kursować z osiedla Staszica do Dworca Zachodniego co 30 minut w godzinach szczytu w dni robocze. To nie spełni oczekiwań mieszkańców domagających się, aby jeździły 7 dni w tygodniu, ale najważniejsze, żeby zapowiadana od 2018 roku linia wreszcie zaczęła funkcjonować, nawet w okrojonym na początek wymiarze.

To oczywiście wybrane zamierzenia inwestycyjne zaplanowane na przyszły rok. Pełny wykaz można znaleźć w materiałach umieszczonych w portalu eSesja. Czego nie ma w wydatkach? Przede wszystkim budzącego w ostatnich miesiącach ogromne kontrowersje wodnego placu zabaw. Nie ma pieniędzy na skrytykowaną przez radnych SPP i KO budowę strefy spa na pływalni „Kapry”, która mogłaby solidnie zarabiać na utrzymanie całego obiektu (całe szczęście radni nie zabrali pieniędzy na wymianę zużytych zjeżdżalni). Nie ma środków na nowy budynek urzędu miasta (według najnowszych koncepcji mógłby on powstać nie przy ulicy Kraszewskiego, a w miejscu niedokończonego biurowca ZUS przy al. Wojska Polskiego, jednak to wymaga odkupienia działki od prywatnego właściciela) ani na postulowany przez stowarzyszenie Za Pruszków! kompleks oświatowy przy ul. Lipowej niedaleko granicy z Komorowem (miasto woli budynek komunalny, ewentualnie z przedszkolem lub żłobkiem na parterze). Nie ma też planowanej od kilku lat przebudowy ulicy Krętej w Tworkach – czyżby ze strachu przed kolejną porcją krytyki ze strony społecznika Arka Gębicza?.

Kilka zapisów w budżecie z pewnością wzbudzi niepokój radnych. „Autorzy projektu uchwały budżetowej przewidzieli, że np. w przyszłym roku miasto zapłaci za energię elektryczną… mniej niż do tej pory” – zauważył w swoim artykule Jakub Dorosz-Kruczyński. Okazuje się też, że według dyrektora Centrum Usług Wspólnych Andrzeja Grabka zapisy niektórych wydatków są na niższym poziomie, niż wnioskował do prezydenta.

Co by jednak o projekcie budżetu Pruszkowa na 2022 rok nie powiedzieć, nie da się go nazwać „budżetem szaleństw”. Radnym SPP i KO raczej trudno będzie tym razem formułować zarzuty, że rodzaj i jakość zaplanowanych inwestycji to zagrania pod publiczkę, obliczone na zwycięstwo w wyborach w 2023 roku. Jeśli już chcą wykazać się krytycyzmem, powinni raczej zwrócić uwagę na możliwość niedoszacowania niektórych wydatków, np. na energię elektryczną czy na szkoły. Takie problemy można jednak rozwiązywać w trakcie roku, bo budżet w każdym miesiącu jest nowelizowany i dostosowywany do bieżących potrzeb.

Przedstawione przez prezydenta Pawła Makucha dokumenty finansowe można półżartem nazwać pułapką zastawioną na radnych SPP i KO, bo wychodzą naprzeciw ich zeszłorocznym wnioskom o ostrożniejsze planowanie wydatków. Jeśli ci postanowią odrzucić je w pierwszym podejściu, może to zostać zinterpretowane jako kolejna próba zbijania kapitału politycznego, kosztem potrzeb i rozwoju miasta. Jakkolwiek jednak nie postąpią, dyskusje będą ciekawe i warte śledzenia. Ważną wskazówką dla radnych podczas ostatecznego głosowania w grudniu będzie opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej na temat projektów budżetu i wieloletniej prognozy finansowej – w tej chwili jeszcze nieznana.

Pierwsze podejście radnych do opiniowania projektu budżetu na 2022 rok – we wtorek 30 listopada na obradach połączonych komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska oraz Oświaty, Kultury i Sportu.