Dzisiejszą decyzję prezydenta można śmiało nazwać "Paradoksem Pawła Makucha". Można też mówić o "prezydencie Schrödingera" (czyli takim prezydencie Pawle Makuchu, który jednocześnie jest za i przeciw konsultacjom społecznym).

Na miejskim BIP zostało zamieszczone rozstrzygnięcie ws. wniosku mieszkańców o przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących wodnego placu zabaw. Paweł Makuch, w pierwszym akapicie decyzji odrzuca wniosek o konsultacje po to, by w drugim akapicie zapowiedzieć własne. 

Autorem inicjatywy oryginalne był Arek Gębicz (Stowarzyszenie "ZaPruszków!"), który zebrał podpisy poparcia mieszkańców. Pierwszy wniosek został odrzucony ze względów formalnych i nie był merytorycznie rozpatrywany przez magistrat. Dopiero drugi, poparty 110 podpisami mieszkańców, wniosek zotał merytorycznie rozpatrzony przez prezydenta. Sam Arek Gębicz twierdzi, że w sumie do obu wniosków załączył blisko 249 podpisów. Z formalnego punktu widzenia wszystkie te podpisy poszły do kosza.

Na pomysł wybudowania w Pruszkowie wodnego placu zabaw na skwerze przy ul. Lipowej w Parku Potulickich wpadli w ubiegłym roku prezydent Paweł Makuch i jego zastępca Konrad Sipiera. Inwestycja znalazła się nawet w pierwotnej wersji budżetu na 2021 r. Rozpisano nawet przetarg na realizację inwestycji, jednak w lutym radni zdecydowali o usunięcie z budżetu środków na ten cel. Przetarg ostatecznie unieważniono.

O ile sam pomysł budowy wodnego placu zabaw cieszył się poparciem wielu mieszkańców, to kontrowersje wzbudzała proponowana przez magistrat lokalizacja. Z dyskusji odbywającej się w przestrzeni publicznej wynikało, że jeszcze większym poparciem może cieszyć się wodny plac zabaw wybudowany w innym, niż Park Potulickich, miejscu. Dlatego Arek Gębicz zaproponował przeprowadzenie konsultacji społecznych. Taka procedura miałaby doprowadzić do przecięcia sporu co do potrzeb i oczekiwań mieszkańców związanych z budową wodnego placu zabaw.

Z jednej strony prezydent Paweł Makuch sprzeciwił się wnioskowi mieszkańców odmawiając przeprowadzenia konsultacji na jego podstawie. Z drugiej strony wyraził dla inicjatywy i zapowiedział skierowanie własnego wniosku o przeprowadzenie konsultacji społecznych w tej sprawie. 

Jednocześnie informuję, że w związku z dyskusją na temat projektu realizacji budowy w Pruszkowie wodnego placu zabaw, która miała miejsce na Sesjach Rady Miasta w 2021 roku, czego efektem byla negatywna opinia Rady Miasta Pruszkowa o przedstawionym projekcie i jednocześnie pojawiającymi się wnioskami o przeprowadzenie konsultacji w tym temacie popartymi podpisami mieszkańców, uważam za zasadne przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami Miasta Pruszkowa na temat potrzeby wybudowania wodnego placu zabaw w Pruszkowie. Wniosek o przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami miasta Pruszkowa z inicjatywy Prezydenta Miasta Pruszkowa zgodnie z § 6 Uchwały nr XXXIII.345.2021 Rady Miasta Pruszkowa zostanie przekazany do zaopiniowania przez Radę Społeczną ds. Konsultacji z mieszkańcami Miasta Pruszkowa"

 - można przeczytać w piśmie prezydenta.

Pojawienie się decyzji o odmowie przeprowadzenia konsultacji społecznych zauważyła aktywistka Małgorzata Kochańska. "Widzicie to samo co ja? NIE czyli TAK? Gratulacje Panie Prezydencie! Chyba chodzi o to, żeby pytania były, hmm, skuteczniejsze?" - napisała.