Konflikt między Radą a Zarządem Miasta zaognia się z miesiąca na miesiąc. Radni coraz częściej usiłują pokrzyżować plany Prezydentowi i jego zastępcom. Ci zaś nie pozostają dłużni i – gdzie tylko to możliwe – idą na przekór radnym. Rezultaty tego sporu znajdują odzwierciedlenie w dokumentach, a przez to i w aktualnej polityce miasta.

Jednym z najgłośniejszych przykładów był przegłosowany podczas sesji budżetowej wniosek radnych o przeniesienie środków przeznaczonych na remont pruszkowskich “dech”, czyli amfiteatru przy pałacu w Parku Kościuszki. Tłumacząc z języka radnych na “nasze”: radni nie zgodzili się na ujęcie tej inwestycji w przyszłorocznym budżecie i zdecydowali o przeznaczeniu środków na inny cel.

Problem “dech” to jednak tylko jedna strona medalu. Bez echa przeszedł bowiem fakt odrzucenia aż 25 innych propozycji inwestycji… przez Prezydenta i jego zastępców. Tężnie w Parku “Mazowsze”, budowa wybiegu dla psów niedaleko centrum Pruszkowa, montaż urządzeń rekreacyjno-rehabilitacyjnych na osiedlu Prusa, budowa zadaszenia nad boiskiem “Znicza” – to tylko kilka z pomysłów, które spotkały się z “vetem” Prezydenta i jego zastępców.

Pełna lista dwudziestu pięciu odrzuconych propozycji dostępna jest na pruszkowskiej platformie esesja. Lista zawiera również lakoniczny spis uzasadnień odrzucenia poszczególnych wniosków budżetowych.

Tężnie w Parku “Mazowsze”, budowa wybiegu dla psów niedaleko centrum Pruszkowa, montaż urządzeń rekreacyjno-rehabilitacyjnych na osiedlu Prusa, budowa zadaszenia nad boiskiem “Znicza” – to tylko kilka z pomysłów, które spotkały się z “vetem” Prezydenta i jego zastępców.

Za najczęstszą przyczynę odrzucenia wniosków podaje się “brak tytułu prawnego do obiektu”, na którym miałaby proponowana inwestycja miałaby powstać. Warto jednak zauważyć, że zgodnie z prawem, nie jest to formalna przeszkoda w zarezerwowaniu środków na określony cel. Najlepszym przykładem może być tu plan przeniesienia Urzędu Miasta do nowopowstającego budynku przy Al. Armii Krajowej, forsowany w mijającym roku budżetowym przez władze miasta na forum Rady. Plan ten finalnie upadł, jednak zanim to nastąpiło, w budżecie miasta figurowały środki zarezerwowane na przeprowadzkę nawet pomimo, że inwestycja miała celem miał być obiekt nienależący do miasta.

Ten schemat planowania i realizowania inwestycji nie jest niczym nowym w polskim samorządzie – rezerwowanie środków w budżecie niekiedy poprzedza starania o nabycie tytułu prawnego do obiektu, na którym ma powstać inwestycja. Ponadto, pod terminem “tytuł prawny” nie zawsze kryje się konieczność zakupu nieruchomości. Niekiedy do realizacji inwestycji wystarczy dzierżawa, użyczenie czy zwykłe porozumienie. Nabycie “tytułu prawnego”, choć brzmi groźnie, nie musi być skomplikowane ani nawet kosztowne. Trudno natomiast oczekiwać, aby za każdym razem poprzedzało podjęcie uchwały o zarezerwowaniu odpowiednich kwot w budżecie.

Wątpliwości nastręcza również sposób odrzucenia wniosków budżetowych Rady przez Prezydenta Pruszkowa. “O tym, które wnioski zostały odrzucone, dowiedzieliśmy się dopiero z dokumentów zamieszczonych na e-sesji, nikt z prezydentów nie omawiał ich z nami” – mówi radna Małgorzata Widera (KO) w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl. Relację tę potwierdza radny Karol Chlebiński (SPP): “dyskusje na temat kształtu budżetu powinny trwać cały rok, głownie na komisjach – tak się działo do tej pory” – komentuje – “oczywiście, nigdy nie będzie tak, że 100% wniosków do budżetu zostanie zaakceptowanych, bo budżet pękłby w szwach. Dlatego istotne jest nadawanie priorytetów inwestycjom i planowanie tego, co się chce zrobić”.

Czy na tej wymianie “razów” konflikt między Radą a Prezydentem poprzestanie? Wiele wskazuje na to, że nie. Pomimo, iż radni finalnie przegłosowali budżet na 2021 rok, Pruszków nadal nie ma aktualnej Wieloletniej Prognozy Finansowej (WPF). Ta zaś została odrzucona przez Radę na skutek negatywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wytknęła magistratowi zbyt wysokie zadłużenie miasta. Teraz, aby “naprawić” WPF Prezydent będzie musiał zaproponować Radzie przyjęcie głębokich poprawek w dopiero co przyjętym budżecie. “Walka o budżet” trwa więc w najlepsze, a kolejne jej odsłony będziemy mogli obserwować najprawdopodobniej już w styczniu 2021 roku.

Jedno jest pewne – nudno nie będzie.