Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Prezydent Makuch znowu bez wotum zaufania

Jakub DOROSZ-KRUCZYŃSKI
Na wczorajszej sesji rady miasta Paweł Makuch ponownie nie otrzymał wotum zaufania i absolutorium. Kilka spraw z wczorajszego wieczora budzi jednak wątpliwości.
Paweł Makuch

Na zpruszkowa.pl wielokrotnie krytycznie pisałem o prezydenturze Pawła Makucha. Podtrzymuję swoje  zdanie na ten temat, jednak nie mogę bezrefleksyjnie przyjąć tego co wydarzyło się na wczorajsze sesji rady miasta. Moje wątpliwości budzi przebieg debaty nad raportem o stanie gminy i głosowanie w sprawie absolutorium dla prezydenta. Chciałem jednak zauważyć, że niezależnie od tego czy prezydentowi należało nie udzielić wotum zaufania i absolutorium, to należy dochowywać pewnych standardów proceduralnych. Istotą państwa prawnego jest między innymi to, że przestrzega się procedur.

Jakub Dorosz-Kruczyński: "Uważam, że można było nie dać prezydentowi ani wotum zaufania, ani absolutorium. Należało to jednak zrobić zgodnie z regułami gry i z należytym uzasadnieniem."

Pierwszy problem jaki zaistniał na wczorajszej sesji dotyczył adresata raportu o stanie gminy. Krytyka większości radnych była skupiona na stronie formalnej raportu. Głównym argumentem była niezrozumiałość dokumentu dla… mieszkańca. Piotr Bąk (KO) i Olgierd Lewan (SPP) wywodzili, że raport o stanie gminy jest dokumentem przeznaczonym dla mieszkańców i pod nich powinien być pisany.

Zarzucano Pawłowi Makuchowi, że dokument jest zbyt lakoniczny, że nie ma w nim wielu istotnych informacji. Tylko, że w latach poprzednich pruszkowskie raporty były dokumentami przegadanymi. Zawierającymi powtórzenie informacji zawartych w ustawach lub Biuletynie Informacji Publicznej. W tym roku ograniczono tę praktykę (i słusznie), co nie znaczyło, że raport za 2020 r. jest dokumentem idealnym. Wręcz przeciwnie – raport należało krytykować ale merytorycznie, nie zaś od strony formalnej!

Bardzo słusznie swoim krytykom replikował Paweł Makuch. Prezydent zachował się jak rasowy prawnik sądowy i swoją obronę oparł właśnie na formalnościach. Radnym wytykającym nieujęcie w raporcie pewnych treści odpowiadał, że rada miasta ma kompetencje by określić za pomocą uchwały dodatkowe wymogi dla takiego dokumentu. Tymczasem rada miasta Pruszkowa nie skorzystała z takiej możliwości.

Cóż... Brak wotum zaufania i absolutorium dla Prezydenta Pruszkowa... Większość Radnych negatywnie ocenia pracę...

Opublikowany przez Konrad Sipiera Zastępca Prezydenta Miasta Pruszkowa Czwartek, 15 lipca 2021

Trudno nie zgodzić się z takim argumentem. Radni dwukrotnie wyrazili wcześniej swoją dezaprobatę co do sposobu w jaki Paweł Makuch sporządza raport. Dlaczego zatem nie podjęli uchwały o szczegółowych wymogach dla takiego dokumentu?

Ze swojej strony nie mogę zgodzić się z tezą, że raport jest dokumentem kierowanym dla mieszkańców. Przepisy ustawy o samorządzie gminnym są jednoznaczne. Raport przedstawiany jest radzie miasta. Rada miasta jest organem stanowiąco-kontrolnym. To rada rozpatruje raport, przeprowadza nad nim debatę i udziela (lub nie) wotum zaufania prezydentowi. Fakt, że w debacie mogą brać udział mieszkańcy nie zmienia faktu, że to rada rozstrzyga o udzieleniu wotum zaufania. Tym samym raport o stanie gminy jest dokumentem, który w swej istocie ma przekonać radę o tym, że prezydent prawidłowo zarządza miastem. Dlatego to do radnych w pierwszej kolejności adresowany jest raport. Każdy racjonalnie działający prezydent mający niepewną większość w radzie powinien tak skonstruować dokument, by pozyskać za jego pomocą sympatię radnych.

Analizując wypowiedzi radny jakie padły w debacie nad raportem o stanie gminy trudno jest ustalić dlaczego Paweł Makuch nie dostał wotum zaufania. Pewne wskazów do tego dało dopiero wystąpienie mieszkańca – Arka Gębicza. Prezes stowarzyszenia "Za Pruszków!" poruszył w swoim wystąpieniu kilka spraw bezpośrednio dotyczących relacji prezydenta i rady (np. sprawę dodatków za wychowawstwo dla nauczycieli). Aż dziw, że sprawa ta nie pojawiła się w dyskusji wcześniej. Osoba chcąca zrekonstruować uzasadnienie do uchwały o nieudzieleniu Pawłowi Makuchowi wotum zaufania za rok 2020 będzie miała trudne zadanie.

Szokuje mnie to co stało się w sprawie absolutorium. Drugi rok z rzędu rada nie podjęła żadnej uchwały w tej sprawie! O ile w przypadku wotum zaufania odrzucenie uchwały o udzieleniu wotum jest jednoznaczne z przyjęciem uchwały o nieudzieleniu wotum, to nie dzieje się tak w przypadku absolutorium. Odrzucenie uchwały o udzieleniu absolutorium oznacza tyle, że żadnej uchwały w tej sprawie nie ma. Dlatego pomylił się przewodniczący rady Krzysztof Biskupski (SPP) stwierdzając, że „rada podjęła uchwałę o nieudzieleniu absolutorium”.

Przepisy prawa wymagają by sprawę absolutorium rozstrzygnąć w tym roku do końca lipca. Jeżeli nic się nie zmieni, to z upływem 31 lipca 2021 r. rada miasta Pruszkowa znajdzie się w bezczynności. Bezczynność w przypadku uchwały ws. absolutorium jest zaś równoznaczna z rażącym naruszeniem prawa.

Nie rozumiem takiego działania. Jeżeli były powody by nie udzielić Pawłowi Makuchowi absolutorium, to komisja rewizyjna powinna była przygotować odpowiedni projekt uchwały wraz z uzasadnieniem. Nie zrobiono tego. Po raz kolejny umyto ręce i nie załatwiono sprawy w przepisowy sposób. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie znają zapewne tylko członkowie komisji rewizyjnej.

Tak jak napisałem na wstępie: krytycznie oceniam prezydenturę Pawła Makucha w 2020 r. Uważam, że można było nie dać prezydentowi ani wotum zaufania, ani absolutorium. Należało to jednak zrobić zgodnie z regułami gry i z należytym uzasadnieniem. To, że takie uzasadnienie w formie pisemnej można było przygotować wykazał w swoim merytorycznym wystąpieniu Piotr Bąk w dyskusji nad sprawozdaniem finansowym. Nie podjęto jednak takiej próby.

Głównym zarzutem kierowanym do prezydenta jest nietransparentny sposób działania. Tymczasem postępowanie radnych na wczorajszej sesji także było nietransparentne. Rozstrzygnięcia w przedmiocie wotum zaufania i absolutorium wpływają na pozycję prawną osoby pełniącej funkcję prezydenta miasta, stąd wymagają udostępnienia. Dlaczego? Jest to jeden ze standardów demokratycznego państwa prawnego, że władcze rozstrzygnięcia względem jednostki muszą być prawne i faktycznie uzasadnione. Niestety radni o tym zapomnieli.

Zapomnieli także, że duża swoboda w udzielaniu wotum zaufania i mniejsza swoboda w udzielaniu absolutorium podlegają nadzorowi i kontroli sądowoadministracyjnej. Są w Polsce wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast), którzy kierują niekorzystne dla siebie rozstrzygnięcia do sądów administracyjnych. Tam sprawy te wygrywają najczęściej z uwagi na brak odpowiedniego uzasadnienia.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!