Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Presja i ogromna krytyka odniosły skutek. Będą zastępcze autobusy WKD z Komorowa do Warszawy

Sławomir BUKOWSKI
Za parę dni rozpocznie się wymiana szyn na odcinku od Komorowa do Warszawy. Pierwszy etap prac rusza we wtorek 10 marca. Kolejki do stolicy będą kursować co 70 minut, ale tym razem spółka uruchomi zastępczą komunikację autobusową z Komorowa do przystanku PKP WKD Aleje Jerozolimskie, z kursami nawet co 10 minut.
Autobus Zastępczy AI
Ilustracja: Autobus Zastępczy AI

Pasażerów WKD znów czekają trudne dni. Spółka przystępuje do ostatniego z zaplanowanych na lata 2025–2026 etapów modernizacji, który oznaczać będzie znaczące i długotrwałe ograniczenie kursowania. Na kluczowym odcinku trasy – od Komorowa do przystanku Warszawa Raków – zaplanowano wymianę szyn, modernizację urządzeń sterowania ruchem kolejowym oraz integrację i automatyzację systemu sterowania, w tym włączenie rozjazdów przy stacji Warszawa Reduta Ordona do zdalnego systemu sterowania ruchem z Komorowa.

Na czas prac wyłączany będzie jeden tor od Komorowa do Warszawy, a ruch będzie prowadzony po drugim, czynnym torze. Na tym odcinku pociągi będą kursować jedynie raz na 70 minut.

Prace podzielono na dwa etapy. Pierwszy rozpocznie się we wtorek 10 marca i potrwa do środy 1 kwietnia. Drugi zaplanowano od 8 kwietnia do 3 maja. W przetargu na komunikację zastępczą przewidziano jeszcze trzeci, opcjonalny termin: od 10 do 31 maja.

Jakie utrudnienia czekają pasażerów?

Na odcinku Grodzisk Mazowiecki Radońska – Komorów pociągi WKD będą kursować co 20–30 minut. Od Komorowa do Warszawy – tylko raz na 70 minut. Jednocześnie na odcinku Komorów – Warszawa Aleje Jerozolimskie WKD uruchomiona zostanie zastępcza komunikacja autobusowa (ZKA), kursująca w godzinach szczytu co 10 minut, a poza szczytem co 30–40 minut.

Na przystanku Warszawa Aleje Jerozolimskie pasażerowie będą mieli kilka możliwości dalszej podróży. Pierwszą jest zejście na peron WKD i dojazd kolejką do centrum Warszawy (wukadki będą na tym odcinku kursować co 20–30 minut). Drugą – przesiadka do autobusów miejskich ZTM lub pociągów SKM i KM. Szczegółowe rozkłady jazdy nie są jeszcze dostępne, spółka powinna je opublikować w najbliższych dniach.

Znana jest natomiast trasa autobusów zastępczych. Jak wynika z dokumentacji przetargowej, będą wyruszać z Komorowa z przystanku przy Alei Marii Dąbrowskiej (Komorów WKD 01) i pojadą Aleją Marii Dąbrowskiej oraz ul. Komorowską do Pruszkowa, następnie Pogodną i Bolesława Prusa oraz Alejami Jerozolimskimi do Warszawy. W Pruszkowie zaplanowano trzy przystanki: Kościelna 01, USC 05 oraz Tworki 01. Ponadto obsługiwane będą przystanki przy Alejach Jerozolimskich: Norwida 01, Jesionowa 01, Żywiecka 01, Salomea 01, Łopuszańska 01 oraz końcowy PKP WKD Aleje Jerozolimskie 01. Powrót odbywać się będzie analogiczną trasą.

Co istotne, z wyjątkiem przystanków krańcowych autobusy nie będą podjeżdżać bezpośrednio pod stacje WKD. Dla części pasażerów może to stanowić spore utrudnienie, jednak zarządowi spółki zapewne chodziło o to, aby maksymalnie skrócić czas przejazdu autobusów.

Krytyka okazała się skuteczna

Od pewnego czasu na zarząd WKD regularnie spadała fala krytyki ze strony pasażerów. Do największej doszło w październiku ub. roku, kiedy przez 10 dni całkowicie wstrzymany został ruch od Komorowa do Pruszkowa, a od Pruszkowa do Warszawy wukadki kursowały jedynie co 40 minut. Dla mieszkańców korzystających z WKD to był istny armagedon. Autobusy uruchomione między Komorowem a Pruszkowem notorycznie się spóźniały, a podróż z Podkowy Leśnej do Warszawy potrafiła trwać blisko dwie godziny.

Fora internetowe zapełniły się komentarzami wściekłych pasażerów, z ich relacji wynikało jedno: organizacja przewozów była dla spółki kompromitująca. „To, co WKD zafundowała mieszkańcom już pierwszego dnia utrudnień, wymyka się logice. No chyba że chodziło o wypowiedzenie pasażerom swoistej wojny – jeśli tak, to plan się powiódł” – pisaliśmy w artykule „Chaos na WKD. Tłok, opóźnienia, awantury”. Dodatkowo podróż umilali kontrolerzy biletów – spółka „rzuciła” ich na zdezorientowanych ludzi już rankiem pierwszego dnia utrudnień.

Kluczowe pytanie w tamtym czasie brzmiało: dlaczego nie zorganizowano autobusów zastępczych do Warszawy? Rzecznik WKD tłumaczył, że podróż nimi trwałaby zbyt długo, a ulice w rejonie Dworca Zachodniego w Warszawie są zbyt zakorkowane. Brzmiało to mało przekonująco zważywszy na to, że Alejami kursuje cały szereg autobusów ZTM.

Nie tylko WKD zawiodła wówczas pasażerów. Nie popisały się także władze Podkowy Leśnej i Pruszkowa, które nie zapewniły dodatkowej komunikacji dla swoich mieszkańców. Zareagowały jedynie Michałowice, uruchamiając doraźnie bezpłatną linię autobusową M2 z Nowej Wsi Warszawskiej, Komorowa i Granicy do dworca PKP w Pruszkowie. Sytuację częściowo ratowały również Grodziskie Przewozy Autobusowe (GPA), których linie pozwalają na dojazd z niektórych przystanków WKD do dworców KM i SKM.

Kolejna fala krytyki pojawiła się w styczniu, gdy z powodu wymiany rozjazdów na stacji Warszawa Śródmieście wukadki na odcinku Komorów – Warszawa Zachodnia kursowały jedynie co 35 minut. Choć termin prac skorelowano z feriami zimowymi, przerwa w dojazdach dotyczyła głównie uczniów, dorośli nadal musieli codziennie docierać do pracy. Utrudnienia dodatkowo potęgowała fatalna pogoda – kilkunastostopniowe mrozy. „Zarząd WKD niespecjalnie wyciągnął konstruktywne – z punktu widzenia pasażerów – wnioski z październikowych wydarzeń. Autobusowa komunikacja wspierająca do Warszawy wydawałaby się oczywistym rozwiązaniem – a jednak znów jej nie ma” – pisaliśmy w styczniu.

Kto nas będzie woził do Warszawy?

Przetarg na obsługę zastępczej linii autobusowej z Komorowa do Warszawy wygrała spółka Aurelion Transport Piotr Ejaz z siedzibą w miejscowości Rybie koło Raszyna. Ciekawostka: do przetargu stanął również grodziski PKS, ale jego oferta sklasyfikowana została dopiero na trzecim miejscu. Głównym kryterium wyboru była cena.

Autobusy obsługujące połączenie nie mogą być starsze niż z 2007 roku (nie spodziewajmy się więc raczej solarisów takich jak na zdjęciu, którym zilustrowaliśmy artykuł), ale muszą mieć sprawną klimatyzację i spełniać normę emisji spalin EURO IV. Każdy pojazd musi być przynajmniej częściowo niskopodłogowy.

Warto zwrócić uwagę na zapis w specyfikacji przetargowej: „Wykonawca zobowiązuje się zapewnić do kierowania pojazdami kierowców posiadających znajomość tras wskazanych do realizacji oraz tras dojazdowych do dworców i przystanków obsługiwanych przez WKD”. To może wskazywać, że zarząd WKD wyciągnął wnioski z październikowych wydarzeń, kiedy to zwłaszcza pierwszego pasażerowie musieli pokazywać kierowcom trasę, a jeden z nich wyruszywszy z Komorowa zamiast do Pruszkowa pojechał do Kań Helenowskich. W autobusach muszą też być nadajniki GPS pozwalające dyspozytorom z WKD śledzić ich bieżące położenie oraz odtwarzać przejechane trasy.   

Zaplanowane na wiosnę 2026 roku ograniczenia w ruchu to, na szczęście, ostatnia już faza realizacji projektu „Remont nawierzchni drogi kolejowej w ramach projektu Poprawa bezpieczeństwa ruchu w pasażerskich przewozach kolejowych na linii WKD”. Całkowity koszt przedsięwzięcia przekracza 41 mln zł brutto, z czego 25 mln zł stanowi dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Zgodnie z umową wszystkie prace powinny zostać zakończone do 31 maja 2026 r.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Sport

Damian Krzemiński, prezes Sekcji Siatkówki GLKS Nadarzyn, w obszernym wywiadzie o klubie "lotnisku"

Łukasz DMOCHOWSKI

GLKS Nadarzyn Sekcja Siatkówki Mistrzostwo Mazowsza Młodziczek wygrywa przy ogłuszającym dopingu w hali przy ul. Żółwińskiej. Ilość decybeli płynąca z trybun trzęsie dachem przez cały weekend. Pasja, wsparcie i niesamowita dawka pozytywnych emocji przekonały mnie, że wywiad z "szefem" tego zamieszania musi powstać i powstał - długi i obszerny. Warto go przeczytać aby odkryć sekrety niesamowitego projektu siatkarskiego z powiatu pruszkowskiego.

Komisja Prawa Administracji I Bezpieczeństwa Społeczeństwo

Ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu – mieszkańcy są „za”, radni klubu Pruszków Obywatelski: my z inicjatywą nie wyjdziemy

Sławomir BUKOWSKI

Radni, którzy rozpoczęli publiczną dyskusję o tzw. nocnej prohibicji, muszą radzić sobie dalej sami – Komisja Prawa nie będzie inicjatorem uchwały w tej sprawie. Tak można podsumować przebieg dyskusji na Komisji Prawa, Administracji, Bezpieczeństwa i Polityki Społecznej. Radnym Pruszkowa Obywatelskiego udało się – przynajmniej na razie – zablokować temat.