Ranking opublikował dwutygodnik samorządowy „Wspólnota”. Autorzy – prof. Paweł Swianiewicz i Julita Łukomska z Katedry Rozwoju i Polityki Lokalnej na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego – zsumowali, ile mieszkań komunalnych i społecznych czynszowych zbudowały miasta i gminy w latach 2000–2020. Żeby zobiektywizować wyniki, pogrupowali samorządy w kategorie: miasta wojewódzkie, miasta na prawach powiatu, miasta powiatowe, małe miasta i gminy wiejskie. Pruszków znalazł się na liście miast powiatowych. Wskaźnikiem pozwalającym uszeregować samorządy była liczba wybudowanych mieszkań w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Dla Pruszkowa wskaźnik wyniósł 1,916, co pozwoliło mu uplasować się na 161. pozycji.

Dla porównania, pobliskie miasta powiatowe zajęły: Grodzisk Mazowiecki – miejsce 93. (wskaźnik: 4,124); Legionowo – 98. (wskaźnik: 4,035), Piaseczno – 140. (2,529); Sochaczew – 143. (2,480). Niewielkim pocieszeniem może być fakt, że za nami są: Otwock – miejsce 205. (wskaźnik: 0,948) oraz Wołomin – poniżej 242. miejsca (nie zbudował ani jednego mieszkania komunalnego).

Rzućmy jeszcze okiem na kategorię małych miast. A tam: Ożarów Mazowiecki – miejsce 28. (wskaźnik: 6,501), Milanówek – miejsce 30. (6,311), Piastów – miejsce 132. (1.640). Brwinów zajął miejsce poniżej 260. – podobnie jak Wołomin nie zbudował ani jednego mieszkania gminnego.

Mieszkania komunalne z zasady przeznaczone są dla osób w gorszej sytuacji materialnej, natomiast społeczne czynszowe – dla tych średnio sytuowanych. W obu przypadkach mówimy o osobach nieposiadających zdolności kredytowych albo mających ją na minimalnym poziomie, przez co nie mogą ubiegać się o kredyt w bankach komercyjnych na zakup lokalu na wolnym rynku. Gminy są w stanie budować mieszkania znacznie taniej niż prywatni deweloperzy, bo po pierwsze, dysponują własnymi terenami, po drugie, mogą korzystać z rozmaitych instrumentów wsparcia (dotacje, nisko oprocentowane pożyczki), a po trzecie, nie są nastawione na zysk. Budują „po kosztach”. Dlatego czynsz w lokalach komunalnych jest znacznie poniżej rynkowego, a w budownictwie społecznym pozwala dojść do własności lokalu po upływie np. 20 lat – bez posiłkowania się kredytem.

Jak ważne jest gminne budownictwo mieszkaniowe, opowiadają we „Wspólnocie” prezydenci i burmistrzowie miast, które w rankingu zajęły wysokie pozycje. Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka: – Jednym z naszych priorytetów jest dynamiczny rozwój Płocka, aby miasto stało się atrakcyjnym, wygodnym do życia ośrodkiem dla wszystkich i w każdej sferze jego funkcjonowania. Inwestujemy w wielu dziedzinach, więc także w budownictwo komunalne i socjalne. Wyszliśmy także naprzeciw młodym płocczanom i zaoferowaliśmy im „Mieszkania na start” – nieduże lokale na wynajem na okres nawet 10 lat. Zaspokajamy w ten sposób jedną z najważniejszych potrzeb, bo dajemy im przysłowiowy dach nad głową, poczucie bezpieczeństwa i możliwość dalszego rozwoju – mówi Nowakowski.

Jacek Wiśniowski, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego: – Budownictwo komunalne przyspieszyło kilka lat temu. Uważam, że to bardzo ważny kierunek rozwoju naszego miasta – mówi. Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu: – Kołobrzeg od lat prowadzi aktywną politykę budowy mieszkań komunalnych.

Gmina Stepnica w woj. zachodniopomorskim, która określa się mianem „doskonałej do zamieszkania”, chwali się budową całego osiedla mieszkań komunalnych. Docelowo ma zostać wybudowanych 7 bloków.

Prezydent Torunia Michał Zaleski, ciesząc się, że jego miasto zajęło drugie miejsce wśród miast wojewódzkich, komentuje: – Wyróżnienie w pierwszej edycji rankingu jest ukoronowaniem działań podejmowanych przez Toruń w ramach szeroko rozumianej polityki mieszkaniowej. Cieszy ono tym bardziej, że jest dowodem troski, jaką otaczamy mieszkańców. Z myślą o osobach, które z powodu niskich dochodów nie są w stanie zapewnić sobie lokum, są remontowane i adaptowane istniejące budynki oraz budowane nowe mieszkania komunalne – tłumaczy we „Wspólnocie”.

Słaby wynik Pruszkowa na tle innych miast to niestety efekt wieloletniej polityki prezydenta Jana Starzyńskiego, w wyniku której miasto zamiast położyć nacisk na budownictwo gminne na komunalnych działkach – sprzedawało je deweloperom, a ci stawiali ogromne bloki i sprzedawali mieszkania na rynkowych zasadach. Miasto nie skorzystało też z prawa pierwokupu do kilku atrakcyjnie położonych działek, aby potem zagospodarować je na potrzeby mieszkańców, w efekcie one również trafiły w ręce nastawionych wyłącznie na zysk deweloperów. Przykładów jest mnóstwo i wielokrotnie były opisywane. To choćby tereny po Porcelicie, które miasto mogło kupić od syndyka i zbudować tam całe osiedle komunalne plus dom kultury – ale nie kupiło. To działka pod „Ołówkami”, którą od miasta nabył deweloper i zbudował zamknięte osiedle wedle swojego uznania. To działka przy Szkole Podstawowej nr 6 – i tutaj miasto nie skorzystało z okazji do pierwokupu, grunt przeszedł w ręce dewelopera, a ten postawił blok blokując możliwość rozbudowy szkoły. Niedawno Konstanty Chodkowski opisał w portalu zpruszkowa.pl, z jak ogromną życzliwością ekipa Samorządowego Porozumienia Pruszkowa podeszła do dewelopera dążącego do zabudowania ostatniego zielonego terenu na osiedlu Staszica – przy ulicy Dobrej.

Deweloperzy cieszyli się przez lata w Pruszkowie zaskakująco pozytywnymi względami. O takiej przychylności mieszkańcy czekający w kolejce na lokale od gminy mogli tylko pomarzyć.

W najbliższych latach budownictwo komunalne w Pruszkowie wreszcie ma szansę przyspieszyć. „Program gospodarowania zasobem lokalowym miasta na lata 2021–2030” przygotowany już w obecnej kadencji przewiduje, że do roku 2030 Pruszków wybuduje ponad pół tysiąca lokali komunalnych, do tego kilka kupi na wolnym rynku. W tym samym czasie z użytkowania wyłączonych zostanie 200 mieszkań w złym stanie. Zasób miasta ma powiększyć się w sumie o około 350 lokali. Przy ulicy Lipowej 53 w nowym, wysokim bloku znalazłoby się 130 lokali gminnych, w budynku przy ul. 3 Maja 52 na Żbikowie – jeszcze więcej, aż 135. Realizacja inwestycja przy Lipowej zaplanowana jest na lata 2021–2024. W kolejce na przydział mieszkania komunalnego czeka w Pruszkowie około 350 rodzin.

Pełny ranking budownictwa komunalnego i społecznego czynszowego jest do pobrania TUTAJ