Klub koszykarski z Pruszkowawalczy o przetrwanie. Jeśli mu pomożemy, dziewczyny nie tylko będą zdobywaćpuchary, ale może za rok czy dwa zyskają szansę gry w ekstraklasie.

To byłtrudny sezon dla Pruszkowskiego Towarzystwa Sportowego Lider, prowadzącego klubPanattoni Europe LIDER Pruszków. Najpierw konflikty w zarządzie stowarzyszenia,które przed rokiem doprowadziły do zmiany na stanowisku prezesa. Potemniedotrzymanie przez jednego ze sponsorów zadeklarowanych zobowiązań. Wreszciekłopoty z rozliczeniem dotacji z Urzędu Miasta Pruszkowa za zeszły rok iwstrzymanie wypłaty dotacji w 2019 roku. Dziura finansowa w kasie spowodowała,że Liderki dosłownie cudem dokończyły rozgrywki w sezonie 2018/2019,zdobywając…. wicemistrzostwo pierwszej ligi!

Spędziłem wieczór na rozmowach z obecnym zarządem klubu. Historie, jakie usłyszałem, mogłyby stanowić kanwę naprawdę ciekawej książki. Znalazłyby się w niej opisy umów – zdaniem obecnego zarządu stowarzyszenia niekorzystnych – podpisanych przed rokiem przez poprzedników, z których skutkami PTS boryka się do dziś, opisy kontroli przeprowadzanych niemal z dnia na dzień przez urzędniczkę z Pruszkowa czy relacje ze spotkań z prezydentem.

Stowarzyszeniema dziś kłopoty z płynnością finansową. Pojawiły się zaległości wobeczawodniczek. Członkowie PTS z własnych pieniędzy kredytowali działalność klubu(w rozmowach padła kwota 100 tys. zł wyłożonych przez prywatne osoby). Gdybynie wsparcie między innymi od starosty pruszkowskiego, zawodniczki miałybykłopot z wyjazdami na ostatnie mecze.

Stowarzyszenie walczy o odblokowanie przez Urząd Miasta Pruszkowa wypłaty 155 tys. zł tegorocznej dotacji. Prezes jest optymistą, liczy na dobrą wolę prezydenta Pawła Makucha. Te pieniądze uratowałyby klub. – Moglibyśmy opłacić halę treningową, trenera, sparringi, wyjazdy na mecze sparringowe, udział w turniejach i oczywiście uczestnictwo w rozgrywkach pierwszej ligi. Z rozgrywkami wiążą się stałe wydatki: na sędziów zgodnie z cennikiem ustalonym przez Polski Związek Koszykówki, na wyjazdy – wylicza Rafał Nowakowski, prezes stowarzyszenia. – Właśnie wysłałem do zawodniczek, wobec których klub ma zadłużenie, propozycje ugodowe, poprosiłem o zgodę na prolongatę spłaty naszych zobowiązań w dwóch transzach: na koniec lipca i na koniec sierpnia. Prowadzę zaawansowane rozmowy z dwoma sponsorami, od jednego już mam deklarację, że wyłoży pieniądze, jeśli klub będzie nadal uczestniczył w pierwszoligowych rozgrywkach.

Urządmiasta mówi twardo: jeżeli stowarzyszenie w pełni rozliczy dotację przyznaną w2018 roku i przedstawi wiarygodne dokumenty, pieniądze zostaną uruchomione.Zastrzega, że w działaniach urzędu ani prezydenta nie ma złej woli, a jedynietroska o wykorzystanie funduszy publicznych. Stowarzyszenie odpowiada, że możewytłumaczyć się z każdej złotówki, wszystkie wydatki są opisane w dokumentach.To dobrze wróży. Do porozumienia jest już chyba bardzo blisko.

Najnowszeplany PTS to budowa akademii koszykarskiej w Pruszkowie, aby stworzyć systemciągłego naboru i kształcenia i wystawiać do rozgrywek zawodniczki w różnychkategoriach wiekowych. – Nie łudźmy się, dziś nie byłoby nas stać na udział wekstraklasie. Dopiero zbudowanie akademii na poziomie wojewódzkim pozwoli namwystąpić z profesjonalną ofertą do dużych sponsorów – dodaje Rafał Nowakowski.

Dlaczego PTS ruszyło z powszechną zbiórką pieniędzy? Bo termin ewentualnego odwieszenia przez Urząd Miasta Pruszkowa dotacji na ten rok wciąż nie jest znany. Bo trzeba zebrać gotówkę na zgłoszenie klubu do rozgrywek na nowy sezon. Trzeba uregulować zaległości wobec zawodniczek. Po prostu – trzeba za coś żyć.

Na ten cel otwarto w Internecie specjalną zbiórkę pieniędzy. Każdy z nas może wspomóc PTS Lider, zaglądając pod poniższy link:

[ ZBIÓRKA PIENIĘDZY DLA PTS LIDER ]

Uważam,że warto pomóc klubowi z Pruszkowa, przede wszystkim dla dziewczyn, które przezcały sezon walczyły jak lwice i pokazały, że są warte naszego wsparcia.Wicemistrzostwo pierwszej ligi to ogromny sukces. Młode zawodniczki są dziśdumą naszego miasta. Brawo Liderki!