Jakub Dorosz-Kruczyński: Na mieście można usłyszeć stwierdzenie, że większość w Radzie Miasta blokuje większość inwestycji proponowanych przez prezydenta Pawła Makucha i jego zastępcę - Konrada Sipierę. Czy czuje się Pan hamulcowym rozwoju miasta?

Piotr Bąk: Absolutnie nie, gdyby tak było to żadna uchwała oraz proponowane zmiany w budżecie nie byłyby przegłosowane. Pełniąc obowiązki radnego, w przeciwieństwie do Panów Prezydentów, poczuwam się do odpowiedzialności za finanse publiczne i rozwój całego miasta a nie jedynie do wybranych inwestycji. Pruszków to nie tylko ul. Kościuszki czy Park Kościuszki. To także takie części miasta jak Gąsin, Żbików, Bąki – miejsca, które od pewnego czasu mocno się urbanizują ale brak infrastruktury uprzykrza życie mieszkańcom. Mam tu na myśli chociażby ul. Jaronia Kowalskiego, Teresy Danielewicz, Diamentową czy Baczyńskiego - utwardzone dukty bez kanalizacji, wodociągów itp. Należy przypomnieć, że obecnie realizowane są dwie duże inwestycje: budowa wiaduktu w ul. Grunwaldzkiej oraz budowa ul. Nowoinżynierskiej od ul. Promyka do 3 Maja. Na ukończeniu jest przebudowa pętli autobusowej na osiedlu Staszica. Jeżeli byłbym hamulcowym czy te inwestycje byłyby realizowane?

J.D.: Ulica Kościuszki to jeden z głównych węzłów komunikacyjnych Pruszkowa. Czy Pańskim zdaniem nie wymaga ona modernizacji?

P.B.: Panie Redaktorze zgadzam się z twierdzeniem, że ul. Kościuszki jest jednym z głównych ciągów komunikacyjnych oraz że stan techniczny pozostawia wiele do życzenia. Należy jednak postawić pytanie czy przy obecnej sytuacji budżetowej, rozbudowanym katalogu zadań inwestycyjnych – przypomnę, że na koniec roku 2021 katalog zadań niewygasających (niezrealizowanych w terminie) opiewał na kwotę ok. 26 mln PLN - jest to inwestycja niecierpiąca zwłoki? Chciałbym zauważyć, że w dniu dzisiejszym rozstrzygnięto  postepowanie przetargowe na przebudowę Szkoły Podstawowej Nr 3 i najniższa oferta wynosi 34 425 000 PLN, co oznacza, że do kwoty, którą Miasto Pruszków przeznaczyło na jej realizację - 29 396 178 zł – trzeba dołożyć jeszcze 5 mln PLN. Nasuwa się następujące pytanie – skąd miasto dołoży brakującą kwotę,  gdyby radni przekazali otrzymane środki zgodnie z sugestią Pana Prezydenta?

J.D: Dlaczego opowiada się Pan przeciwko koncepcji przebudowy ul. Kościuszki zaprezentowanej przez Konrada Sipierę?

P.B.: Nie nazywałbym tego opowiadaniem się przeciw, a jedynie stawianiem merytorycznych pytań, na które do dziś jako radny nie otrzymałem odpowiedzi, które to odpowiedzi mogłyby wpłynąć na ostateczne podjęcie decyzji. Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że w październiku 2021 r. w „tajemniczych” okolicznościach projekt przebudowy ul. Kościuszki był zaprezentowany radnym. Chodzi o to spotkanie na którym nie można było robić zdjęć i próbowano nas zmusić do podpisana stosownych oświadczeń. To na tym spotkaniu przedstawiciele urzędu użyli stwierdzenia "deptak". Jako radni zasugerowaliśmy, aby m.in. przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami tej ulicy i ulic sąsiednich, bo ta przebudowa będzie miała na nich bezpośredni wpływ. Zgłosiliśmy również pomysł usytuowania ławek z elementami kredek, które nawiązywałyby do historii miasta – był to pomysł zgłoszony przez radną Dorotę Kossakowską. Od tamtej pory była całkowita cisza, aż do lipca br. kiedy został ogłoszony przetarg na przebudowę tej ulicy. W tym miejscu chciałby zaznaczyć, że Pana redakcja zarzucała mi, że wprowadzam mieszkańców w błąd twierdząc, iż mieszkańcy nie mogli się zapoznać z projektem. Otóż wyjaśnię raz jeszcze, publikacja projektu w dniu uruchomienia postępowania przetargowego jest jedynie i tylko, publikacją w formie załącznika do SIWZ. Nie ma tu miejsca na zgłaszanie swoich uwag, pomysłów, propozycji zmian – a według mojej oceny jest to projekt, nad którym radni oraz mieszkańcy powinni publicznie dyskutować. Nie mając dostępu do tego projektu nie mam możliwości przeprowadzenia publicznej dyskusji czy też złożenia wniosku o przeprowadzenie konsultacji społecznych. Należy zapytać, co się działo z projektem od października 2021 do lipca 2022? Dlaczego nie został oficjalnie zaprezentowany radnym i mieszkańcom? Kto podjął decyzję, że ta ulica ma być jednokierunkowa itp.? Bez pytań i odpowiedzi trudno jest podjąć konstruktywne decyzje. Dla przykładu wspomnę o przebudowie pętli autobusowej na osiedlu Staszica, gdzie podczas prezentacji projektu złożyliśmy kilka sugestii (np. przesunięcie miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych na stronę pawilonów handlowych), które zostały ujęte w projekcie i dziś zadanie inwestycyjne jest na ukończeniu. Po drugie: czy faktycznie ta inwestycja jest dziś niezbędna dla miasta i po trzecie, czy koszty tej inwestycji są proporcjonalne do jakości i potrzeb? Pamiętajmy, że po przeprowadzonym przetargu na I etap (od ul. B.Prusa do Al. Wojska Polskiego odcinek, czyli ok. 125m) koszt inwestycji wynosi ok. 6 mln. złotych.

J.D.: Czy ma Pan swoją wizję, co do tego jak ulica Kościuszki powinna wyglądać? 

P.B.: Osobiście nie mam swojej wizji co do przebudowy tej ulicy, ale być może przedstawiony projekt jest jakimś punktem wyjścia co do charakteru tej ulicy. Czy to faktycznie ma być deptak z zamknięciem dla ruchu, czy utrzymanie charakteru ulicy z ograniczonym ruchem, czy ruch jednokierunkowy czy dwukierunkowy i na jakim odcinku? Według mojej oceny to mieszkańcy, radni , podmioty gospodarcze winny wypowiedzieć się o charakterze tej ulicy. Zresztą chciałbym zwrócić uwagę, że w komentarzach na wielu forach pojawiają się rożnego rodzaju pomysły czy sugestie – należałoby to zebrać wszystko w jedną całość i zaproponować stosowne rozwiązanie. Nawet Państwa redaktor zauważył, że nie jest to deptak tylko przebudowa ulicy o podwyższonym standardzie.

J.D.: Wiele emocji wzbudziła budowa łącznika ulic M. Zimińskiej-Sygietyńskiej i T. Kościuszki. W moim odczuciu, jako kierującego, obecnie niewiele zmieniło się w tej części miasta. Czy nie uważa Pan, że dopiero po przebudowie ul. Kościuszki łącznik może pokazać swój potencjał?

P.B.: Być może ma Pan rację, jednak chciałbym zauważyć, że budowa łącznika M. Zimińskiej-Sygietyńskiej i ul. Sienkiewicza zwiększy swoją role w momencie budowy ul. Przytorowej co pozwoli skierować ruch w stronę Parzniewa, a w przyszłości włączenie do w tzw. Paszowiankę i oczywiście, jaki docelowo charakter będzie miała ul. Kościuszki. Dopiero po spełnieniu tych dwóch aspektów będziemy mogli powiedzieć o celowości i zasadności budowy łącznika.

J.D.: Co mogłoby Pana, jako radnego, skłonić do zagłosowania za przesunięciem środków na budowę ul. Kościuszki?

P.B.: Na pewno świadomość, że realizacja obecnych zadań inwestycyjnych nie jest zagrożona stabilnością ich finansowania oraz, że w pierwszej kolejności będą realizowane te inwestycje, które usprawnią życie mieszkańców z jednoczesnym warunkiem, że ich realizacja pozwoli na zwiększenie dochodów miasta. Mam tu na myśli podpisane porozumienie z MPWiK, na mocy którego owa spółka jest gotowa odkupić powstające sieci wodnokanalizacyjne. Przypomnijmy, że w roku 2017 transakcja sprzedaży opiewała na kwotę ok. 42 mln. A także - jak już wcześniej wspomniałem - projekt przebudowy powinien zostać zaakceptowany przez mieszkańców.

J.D.: Dziękuję za rozmowę.